SasuSaku-moimi oczami cz.4

Dziewczyna wpatrywała się w te kilka słów.Sama nie wiedziała co ma robić. Iść czy nie. Znaleźć odpowiedzi na swoje pytania, czy lepiej nie.
Tsunade rozpoczęła swoje wykłady odnośnie chorób układy oddechowego u dzieci jak z nimi postępować oraz jakie mieć podejście do samych pacjentów.
Dziewczyna wszystko notowała starając się od razu odpowiadać na swoje notatki.Zajęcia zakończyły się więc nasze dziewczyny postanowiły iść do stołówki w celu zjedzenia obiadu.Wchodząc do pomieszczenia każdy spoglądał na nasze dziewczyny. Każda inna, każda piękna. Blondynka,granatowłosa, różowowłosa. Chłopacy wodzili za nimi wzrokiem a dziewczyny zazdrościły urody. Podeszły do pań obsługujących i zamówiły sobie porcję sałatki greckiej, niestety nic ciekawego nie było.Usiadły przy jednym ze stolików pod oknem i opowiadały sobie o wakacjach jak je spędziły. Temat mężczyzn również nie został pominięty.
Koło godziny 16, dziewczyny wstały i swe kroki zmierzyły do pokoju Sakury.
-Hej Saki, bo tak sobie myślę...Jutro mamy krótkie zajęcia a po jutrze sobota.Może by tak..no wiesz wyskoczymy na miasto na jakiś balet? Musimy się wyluzować i trochę pochlać.- Ino jak zawsze miała w głowie tylko imprezy ale w sumie i dobrze może nie będę myśleć o tym gburze. Przemknęło przez myśl różowowłosej.-No dobra, ale to jutro.-Hinata?Halooo...Słuchasz nas w ogóle?- Ino machała przed oczami przyjaciółce.
W tym momencie dziewczyny miały grupkę chłopaków na której czele szedł Naruto wraz z Shikamaru.
Hina nie mogła oderwać wzroku od blondyna.Był przystojny, wysoki. Męski.- Hinata cały czas zerkała na chłopaka po czym obiekt westchnień dziewczyny uśmiechnął się do niej puszczając oczko.-Hinata? -Sakura szturchnęła dziewczynę i spojrzała na nią
-Sakiii!!- Pisnęła dziewczyna -On jest boski! -Pokazała palcem na odchodzącego blondyna.
-Kto?Naruto?Ja Cie proszę... No jest fajny, ale..czekaj czekaj.. czy TY właśnie powiedziałaś że on jest boski?!! Świat się kończy normalnie świat się kończy.
Mówiąc to dziewczyna przepuściła przyjaciółki do pokoju po czym z zamiarem wejścia zerknęła przed siebie i zobaczyła Jego...Stał oparty o framugę drzwi rozmawiając z wysokim chłopakiem bardzo podobnym do niego.Brat? Czy może przypadek.Myślała dziewczyna i nawet nie zauważyła gdy oni spojrzeli na nią a Sasuke uśmiechnął się delikatnie do dziewczyny. Sakura uciekła do pokoju.

*****
-I jak tam Sasuke? Nadal jesteś zły o to że znów musieliśmy się przeprowadzić? -Itachi spojrzał na niego z delikatnym uśmiechem
-Wiesz co...no trochę jestem ale pewna osoba mi to rekompensuje.- zadziorny uśmiech wdarł się na jego usta widząc dziewczynę -Nie odwracaj się teraz ale to ona, ta którą Ci opowiadałem. Dzisiaj rano ją pocałowałem ale wiem że zrobiłem to z mojej zachcianki,ja nic o niej nie wiem ani ona o mnie. I chyba ją wystraszyłem bo nawet nie rozmawiała ze mną od tamtej pory. Co ja mam robić, Itachi co ? -Zerknął na brata z nadzieją.
-Wiesz co, najlepsza byłaby rozmowa. No wiesz, przeproś ją że poniosło Cię że nie chciałeś, no chyba że chciałeś -Szturchnął brata łokciem z zadziornym uśmiechem spoglądając na dziewczynę. Ładna stwierdził inna, delikatna.I te oczy..Piękne.
-Sasuke, wiem że za dawnych lat to każda była Twoja ale jeśli chcesz się z nią tylko zabawić to wiedz że ona nie wygląda jak kolejna panienka na chwile. Ona by chciała związku.Poważnego.
-A skąd Ty to możesz wiedzieć?!To już nie pamiętasz że sam tak robiłeś, jedna panienka na jedną noc i tyle. Więc nie mów mi o stałych związkach.-Lekko podniósł głos młodszy z braci.
-Tak ale od dłuższego czasu wiem że raniłem każdą dziewczynę, chcę teraz się ustatkować.Założyć rodzinę i być szczęśliwy.
Sasuke rozmyślał nad słowami brata. Znudziło mu się już ten styl życia.Miał rację. Musiał to przyznać.
-No dobra Młody, ja uciekam mam nadzieje że jakoś wpadniesz do domu.-Przybili sobie piątkę po czym Itachi oddalił się z zamiarem wyjścia z budynku a dalej do samochodu.

*****
Słyszała urywki rozmów chłopaków, panienka na jedna noc? Jego niedoczekanie. Pomyślała Sakura ze smutkiem bo myślała że ktoś na nią spojrzał w końcu.Że będzie czuła to uczucie co inne dziewczyny,że będzie adorowana,zakochana, chodziła na randki, całowała się przy blasku księzyca. Jednak czar prysł jak mydlana bańka.
-Sakura, bo co do jutrzejszego wypadu, masz się w co ubrać? Jakąś sukienkę,spódniczkę, szpilki? Masz prawda? -Ino jak zwykle przeglądała zawartość szafy młodej studentki.
-Tak Ino, coś tam mam,gdzieś na pewno.- Usiadła obok Hinaty-Hina, a Ty w czym idziesz? Żeby nie było że tylko ja będę odwalona jak milion dolców a Wy normalnie ubrane jak na zwykłe wyjście na piwo.-Saki, ja już mam swoją sukienkę, wiesz czarna obcisła do połowy uda, lekko dłuższa z tyłu i do tego moje ulubione czerwone szpilki, więc sama nie będziesz -Zaśmiały się dziewczyny
I tak mijał im czas, śmiały się opowiadały sobie różne przygody i marzyły. Marzyły o tym jedynym...
Ino wraz z Hinatą pożegnały się z różowowłosą dziewczyną i opuściły jej pokój.
Sakura spojrzała na zegarek 19.20, nie wiem czy iść, czy może wymyślić jakąś głupią historię odnośnie mojej choroby. A z resztą po co mam tam iść skoro on chce mnie tylko na jedną noc.Chociaż nie. Pokaże mu co mógł stracić.Dziewczyna wstała i udała się do łazienki z zamiarem wykapania się. Stała tuż przed kabiną prysznicową i zaczęła zrzucać swoje ubrania, gdy była już całkiem naga weszła pod prysznic i ciepłe strumienie wody padały na jej ciało rozpoczynając swą wędrówkę na włosach a kończąc na jej nogach. Namydliła się, włosy polała szamponem i cała przyjemność trwała mniej niż kwadrans. Z łazienki wyszła odziana tylko w ręcznik. Podeszła do szafy i wyciągnęła ulubioną bieliznę składającą się z czerwonych stringów oraz tego samego koloru stanik. Z dużej komody wyciągnęła czarną sukienkę do kolan na grubych ramiączkach oraz czarne wysokie szpilki. Wysuszyła swoje włosy oraz ciało i ubrała się we wcześniej przygotowany strój. Włosy postanowiła wysuszyć i niech żyją własnym życiem.Makijaż jak zawsze zrobiła sobie delikatny z jednym wyjątkiem usta pomalowała czerwoną szminką. Całość prezentowała się pięknie.Zabrała jeszcze tylko ze sobą małą torebkę do której włożyła telefon, portfel oraz klucze do pokoju gdy już go opuściła. Zerknęła na zegarek na nadgarstku wskazywał godzinę 19.55 miała jeszcze pięć minut. Idealny czas aby dość w wyznaczone miejsce.Usiadła na ławce tuż przed budynkiem i czekała na niego. Rozglądała się co jakiś czas, aż do jej uszu doszedł charakterystyczny dźwięk silnika motoru. Sasuke podjechał do niej wolno, po czym zdjął kask i zszedł z maszyny.
-Przyszłaś...-W jego głosie jednoznacznie były wyczuć radość ze spotkania.
-A miałam inne wyjście?Lepiej powiedz po co miałam tutaj przyjść- Dziewczyna założyła seksowanie jedną nogę na drugą co nie umnknęło uwadze chłopakowi.
Zilustrował ją od szpilek przez nogi aż do jej pięknej twarzy.
-Chciałem Cię przeprosić, poniosło mnie dziś rano. Nie powinienem był tego robić. Wybaczysz mi? -Ukucnął tuż przy jej nogach zerkając na nią z nadzieją
I co ja mam zrobić? Teraz wydaje mi się że faktycznie żałuje ale ta wcześniejsza rozmowa, ona nie daje mi spokoju
-Kim był ten chłopak obok Ciebie na korytarzu? Byliście bardzo podobni do siebie.- Zapytała zmieniając temat a chłopak wpadł w szok.
-T-To był Itachi mój starszy brat.Fakt jesteśmy do siebie aż za bardzo podobni. -Zaśmiał się do siebie- On też bierze panienki na jedną noc tak jak Ty?-
Słysząc wypowiedziane zdanie z jej ust aż cały zesztywniał. Czyżby słyszała? To nie możliwe.Irytacja młodego prawnika sięgała zenitu
-Co?! Sakura zgłupiałaś?!- Podniósł swój baryton tak że dziewczyna pożałowała swoich słów.Czasem mogłabyś zamknąć tą gębę, mówiła sobie w myślach
-Odpowiedz...Co, chcesz mnie przelecieć i tyle?! To dlatego zabrałeś mnie do siebie?! Nie jestem głupia Sasuke- Jej głos drżał, ale miał również srogi ton
-Myślisz że jak każda dziewczyna na Ciebie leci to można ją od tak wykorzystać i tyle?!
Czuła jak jej oczy się szklą, ale nie chciała płakać nie przy nim.Nie przez niego.W chłopaku coś pękło po raz pierwszy słyszy te słowa od kogoś innego niż od brata. Zabolało go to, ale miała racje. Tak było.
-Sakura, to nie tak. Fakt miałem dużo...dużo dziewczyn. Byłem młody chciałem się bawić ale już tak nie jest. Chciałbym poznać tą jedyną.- W tym momencie zerknął jej w oczy, widział łzy które dziewczyna idealnie trzymała w oczach przez co one same wyglądały jak szmaragdy.
-Wiesz co, sama nie wiem po co tu w ogóle przyszłam.-Wstała z zajmowanego miejsca i już chciała ruszyć w stronę budynku jednak jej obcas się zaklinował w dziurze i tylko sprawne, silne ręce chłopaka uchroniły ją przed upadkiem.Spojrzała na niego. Czuła się w pewnym sensie bezpieczna w jego ramionach.Były idealne.
-Sakura? Proszę, daj mi to wszystko wyjaśnić.-Nie wypuszczał jej z ramion tylko patrzył
-Po co? To i tak nic nie zmieni między nami prawda?
Opuściła już swój azyl, sama bądź sobie winna, mogłaś nadal tam być. Jej alter ego cały czas ją karciło w myślach
Sasuke podszedł do motoru, po czym podał dziewczynie kask.
-Zaufasz mi? -Trzymał kask tuż przed nią i czekał -Ty chyba nie sądzisz że ja na to wsiądę, nie ma mowy. A po za tym w sukience i w szpilkach?
Sasuke uśmiechnął się pokazując swoje bialutkie ząbki a w blasku latarni wyglądał jak prawdziwe bożyszczem. -Dasz rade, tylko mi zaufaj.
Sakura z pewnymi obawami wzięła kask i założyła sobie na głowę po czym usiadła tuż za chłopakiem na maszynie. Gdy ten włączył silnik ona od razu przytuliła się do jego pasa. Uśmiech nie schodził z ust chłopaka, dobrze że ona go nie widziała.Był za bardzo seksowany. A pani doktor czuła jego mięśnie pod palcami. Pozwoliła sobie na śmielsze ruchy i gładziła go delikatnie po nich do czasu aż nie odjechali w szybkim tempie spod budynku. Mknęli już dobre kilkanaście minut, tylko on wiedział gdzie jadą.Dopiero teraz do niej dotarło że on jedzie bez kasku.Mówiła do niego jednak wiatr zabierał słowa wypowiedziane przez dziewczynę. Dojechali w końcu na miejsce. Pomógł jej zejść z maszyny i odebrał od niej kask.
-Idziemy? -Wystawił swoje ramię aby mogła się go złapać. Skorzystała więc z niego i szli ciemną alejką oświetloną punktowymi latarniami.
Tak szli w ciszy aż doszli do jeziora. Mały zbiornik wodny idealnie komponował się z otaczającym go z jednej strony parkiem. Usiedli na ławce. Dziewczyna poczuła chłód na ciele,żałowała że nie wzięła żadnego okrycia.Poczuł jej dreszcz więc ściągnął swoją bluzę i założył na jej braki.
-Dziękuje, Sasuke. -Uśmiechnęła się delikatnie, nadal miała gdzieś obawę w głowie.Chłopak zerknął na tafle jeziora w której odbijał swój blask księżyc.
Zapadła cisza. Dziewczyna chłonęła ten widok oczami.Tak spokojnie tam było. Czuła się z nim bezpiecznie.Mimo iż praktycznie w ogóle nic o nim nie wie.
Głuchą ciszę przerwał chłopak - Miałaś rację w tym co mówiłaś.Kiedyś przed studiami wdałem się w brata i moje otoczenie każdy tak robił. Panienka na jedna noc, seks bez zobowiązań.Nie chciałem się ustatkować było to dla mnie czymś niewyobrażalnym.Wolałem być sam było mi tak dobrze.Jednak poznałem kiedyś dziewczynę...-Sakura słuchała go, wiedziała a przynajmniej tak jej się wydawało że nie każdemu on się zwierza.-Była piękna, mądra. Miała na imię Yumi. Przy niej miałem wrażenie że czas płynie wolniej i że jesteśmy tylko my. Do pewnego czasu aż czegoś mi nie powiedziała. Że jestem tylko chwilową przygodą,że chciała tylko się zabawić...-Oczy dziewczyny się rozszerzyły jeszcze bardziej- Wtedy zrozumiałem,co czuły te wszystkie dziewczyny. Kiedy one mi mówiły co czują,ja to samo powiedziałem Yumi. Bolało, i od tamtej pory czekam na ta jedną. Idealny nie jestem i nigdy nie byłem, ale chce zmienić się. Wiem że dziewczyna która będzie potrafiła mnie usidlić to będzie to ta jedyna.- Skończył swój monolog jednak nie miał odwagi spojrzeć na dziewczynę.Miał obawy przed jej oczami które aż pokazywały za dużo wszystkich uczuć.
-Sasuke, dziękuje.-Tylko tyle padło z jej ust. Nie wiedziałem za co mi dziękuje więc posłałem jej pytające spojrzenie.- Sakura, za co mi dziękujesz?
-Za to co mi powiedziałeś. Otworzyłeś się przede mną.- Mówiąc to położyła dłoń na jego ramieniu, a delikatny uśmiech wkradł się na jej usta.
-Po za moim bratem z nikim tak szczerze nie rozmawiałem. Dziękuje że chciałaś wysłuchać tych rzeczy.
-Nie ma za co, mogę częściej to robić jeśli będziesz chciał.
Sasuke po raz kolejny zbliżył się do niej,odgarniając niesforny kosmyk włosów który przeszkadzał mu w patrzeniu na jej oczy.Chciał znów ją pocałować,ale chciał wiedzieć że ona też tego chce.Pochylił się delikatnie do jej ust, patrząc jej w oczy, czekał na jakiś gest zgodę aby mógł znów zasmakować jej ust.
Dziewczyna delikatnie uniosła swoją głowę dając mu tym samym zielone światło. Ich usta znów się złączyły jednak nie było to takie samo uczucie co rano. Teraz wiedział że ona tego chce. Delikatnie chwycił ją za policzek pogłębiając pocałunek. Dziewczyna przymknęła swoje oczy rozkoszując się. Ich języki zaczęły wojnę o dominację a podniecenie rosło w obojgu studentów.Całowali by się pewnie jeszcze dłużej jednak nie chciał jej spłoszyć więc delikatnie zakończył to. Spojrzał w jej oczy szukając jakichkolwiek negatywnych uczuć,jakie było jego zdziwienie gdy takowych nie znalazł. Za to widział jak dziewczyna się rumieni co wydało mu się jeszcze bardziej niewinne niż sama dziewczyna.
-Mam nadzieję że za to nie będę musiał przepraszać.-Znów ten sam zadziorny uśmiech pojawił się na jego ustach.
-Nie, tym razem nie -Nie wiedząc czemu dziewczyna wstała i podeszła do brzegu jeziora przyglądając się tafli wody.
Chłopak patrzył na nią co robi jednak ona tylko stała. Widział jak mocniej otula się jego bluzą więc podszedł do niej od tyłu i zwyczajnie się przytulił kładąc ręce na jej brzuchu a głowę na ramieniu.Nigdy ale to przenigdy nie pomyślałby że będzie się z własnej woli przytulać do dziewczyny.Pachniała tak pięknie jak wiosna. Gdyby ktoś kazał mu wyobrazić sobie wiosnę tak właśnie by ją przedstawił.Ciepłe powietrze wydobywające się z ust chłopaka drażniło skórę Sakury. Czuła dziwne uczucie w brzuchu. Motylki? Zaśmiała się znów jej alter ego.
-W-Wracamy? Jest późno a rano mamy zajęcia.- Sakura oparła się delikatnie o ciało chłopaka przerywając ciszę.- Jeśli chcesz, to możemy wracać.
Ruszyli więc w stronę skąd przyszli i nawet nie wiedzieli kiedy ich dłonie się złączyły. Obydwoje poczuli dziwne prąd przebiegający po ich ciałach.
Wracali już motorem do akademika, dziewczyna czuła się już luźniej na tej diabelnej maszynie więc gładziła delikatnie chłopaka po brzuchu i tak mknęli przed siebie. Po dojechaniu na miejsce Sasuke powiedział że musi jechać do garażu kawałek dalej i jeśli dziewczyna chce może jechać z nim o ile nie jest zmęczona.
Po odstawieniu motoru szli spacerkiem do budynku.Mijali pełno studentów w upojeniu alkoholowym. Każdy zerkał na dziewczynę rzucając jakieś obleśne komentarze co nie podobało się karookiemu. Przyciągnął do siebie małą istotkę i trzymając ją w pasie przyspieszyli kroku aby nie wdać się w niepotrzebną awanturę. Wchodzili już po schodach na swoje piętro. Oboje milczeli, nie wiedzieli jak mają się ze sobą pożegnać.
-Sakura, może jutro się znów zobaczymy? -Zatrzymał się przed drzwiami do pokoju dziewczyny kiedy i ona się zatrzymała.
-Jutro idę z dziewczynami do klubu, przepraszam -Widać było po niej że na prawdę było jej głupio. Uśmiech sam wkradł mi się na usta widząc jak ściąga moją bluzę przez co sukienka jej się podwinęła do góry i widziałem jej płaski brzuch i ah ta bielizna.Kusi.
-No trudno może innym razem, bluzę sobie zatrzymaj. Żeby Ci przypominała o mnie kiedy zrobi Ci się zimno.-Mówiąc to schylił się do jej ucha drażniąc jej skórę na szyi, po raz kolejny- Swoją drogą, seksowna bielizna.-Przyssał się jej do szyi zostawiając dość sporą malinkę.-Dobranoc Sakura.-Uśmiechnął się zadziornie po czym wpił się w jej usta. Dziewczyna była tak oszołomiona że nie mogła nic z siebie wydusić.-Dobranoc Sasuke. -Gdy chłopak chciał się odwrócić dziewczyna złapała go za dłoń, odwrócił się pytającym wzrokiem w stronę dziewczyny a ta po chwili wspięła się na palcach i go namiętnie pocałowała przejeżdżając językiem po jego dolnej wardze delikatnie ją przegryzając, jednak kropelka krwi znalazła wyjście z jego ciała.
-Słodkich snów- Mówiąc to zniknęła za drzwiami swojego pokoju.
Dodał/a: Redhead w dniu 22-09-2018 - czytano 176 razy.
Słowa kluczowe: SasuSaku Redhead

Komentarze (4)

?????dnia 2018-11-01 19:45:05.

japierdole co?

Nie polecam, a wręcz stanowczo odradzamdnia 2018-11-01 20:18:37.

Błagam Cię... Przestań... Krzywdzisz nie tylko fanów tego anime, ale także charaktery postaci. Nie mogę patrzeć na twoje dialogi, są tak... dziwne... Już nie mówiąc o tym, że zaczynasz niektóre od ,, No..." Piszesz jak trzynastolatka, na co wskazuje twoja interpunkcja i ułomny styl.
,, Ta którą Ci opowiadałem"
,,Mówiąc to schylił się do jej ucha drażniąc jej skórę na szyi, po raz kolejny- Swoją drogą, seksowna bielizna.-Przyssał się jej do szyi zostawiając dość sporą malinkę."- Co to miało znaczyć, że przyssał się do niej bielizną, a może drażnił jej szyję za jej pomocą?
Polecam ci najpierw poczytać jakieś książki, żebyś mogła rozwinąć swój styl, wzbogacić swoje słownictwo. Bo takie prymitywne dialogi, brak większych opisów, najzwyczajniej w świecie boli.
Czytałam mnóstwo fanfików i żaden jeszcze nie wypadł tak źle, jak twój. Wiesz czemu? Nie masz wiedzy na temat środków stylistycznych. Głowę dam, że nie chciało ci się tego drugi raz czytać i edytować, skoro w twoim tekście znajduje się cała góra uciętych słów. Nie masz szacunku do swojej pracy i piszesz coś na odwal, co nie jest nawet w połowie dopracowane. Taki szmatławiec powinnaś napisać sobie najpierw do zeszytu, żeby potem nawet kilkukrotnie to poprawić.
Jeśli już wychodzisz z czymś do ludzi, to zadbaj proszę, aby dało się to czytać bez zdenerwowania, czy też śmiechu, no chyba że twoim celem jest rozbawienie nas swoim poziomem literackim :)

Nanonatidnia 2018-11-02 11:28:21.

"Chłopacy" hahaha, zajrzyj czasem do słownika XD

Anonimdnia 2018-11-05 15:18:16.

zgadzam się z autorem drugiego komentarza, trochę to wszystko niedopracowane ale fabuła też jest ważna :) Pokaż, że się starasz i napisz następną część lepiej.

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "SasuSaku-moimi oczami cz.4"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)