SasuSaku-moimi oczami cz.3

Nastał kolejny tym razem pochmurny dzień, ciężkie chmury kłębiły się tuż nad akademikami w których każdy pogrążony był w śnie.W pewnym pokoju karooki student prawa przechadzał się po pomieszczeniu nie wiedząc jak ma powiedzieć dziewczynie która akurat spała w jego łóżku że czas wstać. Powiedz jej że zasnęła Ci na rękach i nie chciała się obudzić więc postanowiłeś ją zanieść do siebie żeby była bezpieczna. Chłopak zaśmiał się sam do siebie, tsa na pewno w to uwierzy. Już nie wiedział co ma robić więc powiedział sam do siebie raz się żyje, westchnął przeczesując swoje gęste włosy po czym uklęknął przed łóżkiem.
-Sakura...Sakura obudź się, musisz już wstać 7 rano już jest.- Głęboki baryton chłopaka rozniósł się po pomieszczeniu. Dziewczyna mocniej zacisnęła powieki po czym delikatnie je uchyliła pokazując światu swoje piękne oczy. Zdziwiła się kiedy zobaczyła przed twarzą czarne oczy wpatrujące się w nią.
-No dzień dobry, musiałaś być nieźle zmęczona- Uśmiechnął się Sasuke do niej.- Od razu chce Ci kilka rzeczy wyjaśnić-zaczął powoli siadając na łóżku - Wczoraj zasnęłaś mi na rękach a nie dowiedziałem się który masz pokój a nie chciałem Cie zostawić nie wiadomo gdzie to zabrałem Cię do siebie. Spokojnie, tylko zdjąłem Ci buty i spodnie,i nic nie robiliśmy- Powiedział na jednym wdechu wyczekując odpowiedzi od różowo-włosej piękności.
-C..CO?! Jak to mnie rozebrałeś?! Zgłupiałeś do końca! Trzeba było mnie obudzić albo no..no nie wiem. COŚ ! -Nie była zła, bardziej zakłopotana że nie pamięta nic od momentu kiedy chłopak wziął ją na ręce i szedł w stronę akademika.-Czy my coś...no wiesz...robiliśmy?- podciągnęła kołdrę pod brodę siadając na łóżku, czuła zapach żelu do kąpania połączonym z jego zapachem, bardzo jej się to podobało. Zadawając to pytanie nie patrzyła na chłopaka którego zatkało.
-No coś Ty...Nie pociąga mnie seks z kobietą gdy nic nie czuje, wole gdy moja partnerka czuje to co ja.-Uśmiechnął się do niej zadziornie na co dziewczynie aż się gorąco zrobiło.-Także spokojnie, świadomie na pewno Cię nie dotknąłem bez Twojej zgody.-Zerknął na dziewczynę z wyczekiwaniem- Robi się już późno Sakura, trzymaj tam jest łazienka wykąp się, ogarnij bo za godzinę mamy wykład-Rzucił dziewczynie swoją koszulkę żeby nie musiała iść w rzeczach z imprezy
-Dzięki, Sasuke -Uśmiech nie znikał jej z twarzy
Po 20 minutach kobieta wyszła z łazienki z mokrymi włosami, na swoim ciele miała koszulke chłopaka która sięgała jej do połowy ud pokazując jej długie i smukłe nogi.Na sam jej widok chłopakowi zaschło w gardle, musiał odchrząknąć niestety zwrócił tym samym uwagę piękniej studentki.
-Wszystko w porządku? Nie wyglądasz za dobrze,cały czerwony się zrobiłeś.- Z troską w głosie podeszła do niego kładąc swoją dłoń na jego policzku. Dla niej to zwykły gest, a dla niego coś więcej. Nie mogąc się opanować sam położył rękę na jej dłoni. Ma bardzo delikatną skórę, przemknęło mu przez myśl. Dłużej się nie zastanawiając zbliżył się do dziewczyny kładąc swoją dłoń na jej policzku.Chciał, tak bardzo chciał skosztować jej ust.Nachylał się coraz bardziej aż w końcu jego gorące usta musnęły delikatnie jej.Chciał zatrzymać czas, było mu tak błogo. Pogłębił pocałunek,oddawała go.Tak ona mi oddaje pocałunki. Zjechał dłonią na jej talię i delikatnie przyciągnął ją do siebie.Czuł jak podniecenie w nim rośnie, chciał więcej.
Sakura stała jak wryta, to był jej pierwszy pocałunek! Pierwszy raz się całuje, i oh jaki on boski.Jednak po chwili dotarło do niej że nie może od tak się całować z chłopakiem o którym nic nie wie.Położyła swoje ręce na jego torsie po czym delikatnie go odsunęła od siebie głowę spuszczając w dół.
-Ja...Ja nie mogę !- Wykrzyczała to po czym zabierając swoje rzeczy wybiegła z jego pokoju
-Sakura! Czekaj.. ja przepraszam
Bez skutku ją wołał, zauważył tylko drzwi zamykane mu przed nosem
-KURWA!! Co za kretyn ze mnie, jak mogłem.
Złapał się za głowę siadając na łóżku gdzie nie tak dawno temu różowowłosa dziewczyna na nim siedziała.Był wściekły na siebie za to że dał upust swoim zachcianką.Tak to była jego zachcianka.
-Musze ją przeprosić i przekonać do siebie.
Mówiąc to do siebie wstał i zaczął się ubierać.
Sakura kiedy wpadła do swojego pokoju, nie wiedziała co ma robić. Podobał jej się ten chłopak ale wiedziała że każda na niego leci i na pewno nie spojrzałby na mnie.A ten pocałunek,chciał czegoś więcej widziałam to.Myślał ze wskoczę mu od tak do łóżka.Zaśmiała się sama do siebie.
Postanowiła że będzie go unikać na tyle ile będzie w stanie.Ubrała się w jeansy koloru czarnego oraz tego samego koloru koszule. Na nogi założyła białe adidasy,a włosy przeczesała szczotką. Na twarz nałożyła delikatny makijaż. Oczy podkreśliła eyelinerem i wytuszowała rzęsy.Zabrała ze sobą notatnik, który wylądował w torbie razem z książkami medycznymi oraz kilka długopisów i zakreślaczy.
Niepewnym krokiem wychyliła głowę zza drzwi jednak nie widząc żywej duszy ruszyła szybko przed siebie w nadziei że go nie spotka.
Droga na sale wykładową mineła jej szybko i bez niechcianych gości. Pod salą zauważyła swoje przyjaciółki i podbiegła do nich rzucając się im na szyję.
-Cześć dziewczyny -Tęskniła za nimi,cieszyła się ze może z nimi porozmawiać o wszystkim co jej się przydarzyło.
-Saki, a coś się stało? Nie wyglądasz za dobrze. -Hinata zapytała niepewnie przyjaciółki.
Hinata dziewczyna o granatowych włosach i pięknych białych oczach.
-Wszystko w porządku Hina, później wam wszystko wytłumacze. Ino, masz dziś czas po zajęciach?
-Dla Ciebie zawsze mam czas -Uśmiechnęła się blondynka o oczach jak ocean- Widzę ze musimy porozmawiać co?
Zadziorny uśmiech wstąpił na jej twarz, jednak po chwili znikł patrząc się na chłopaka który szedł za Sakurą
-Mówiłaś że nie ma żadnego faceta na roku tak?! A ten Adonis to co ?!
Ino zapatrzyła się w Sasuke jak przechodził obok, jednak on spojrzał tylko na Sakurę chciał z nią pogadać przeprosić ale nie przy wszystkich.
-No bosko ! Muszę wiedzieć wszystko o nim- Ino już poleciała za nim a dziewczyny westchnęły i ruszyły na sale zając miejsca.Pech chciał że Sasuke usiadł dokładnie przed różowowłosą dziewczyną.
Do sali pewnym krokiem weszła Tsunade, oraz Kakashi dziś to oni razem prowadzili wstępny wykład
-Witam wszystkich, dziękuje za wspaniałą frekwencję.
Uśmiechnęła się do wszystkich,wraz z Kakashim.
-Na dzisiejszym wykładzie porozmawiamy ogólnikowo. Później porozdzielamy się do odpowiednich sal.
Pani dyrektor zaciekle coś tłumaczyła jednak do Sakury nic nie docierało. Cały czas myślami wracała do sytuacji co działa się dziś rano.
-A teraz zapraszam przyszłych prawników do sali obok- Kakashi wypowiedział słowa po czym patrzył jak uczniowie się zbierając i wychodzą
Sasuke wstał po czym położył dziewczynie przed nosem mała kartkę po czym uśmiechnął się przepraszająco i wyszedł.
Sakura z ciekawości spojrzała na ta kartkę po czym przeniosła wzrok na plecy chłopaka który wychodził z sali. Niepewnie otworzyła kartkę napis który się tam znajdował o mało co nie spowodowało że dziewczyna spadła z krzesła.

Przepraszam za poranny incydent,mam nadzieję że mi wybaczysz.
Spotkaj się ze mną przed głównym budynkiem o 20.
Sasuke
Dodał/a: Redhead w dniu 22-09-2018 - czytano 94 razy.
Słowa kluczowe: SasuSaku Redhead

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "SasuSaku-moimi oczami cz.3"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)