SasuSaku-moimi oczami

Nad miastem wschodziło piękne słońce, oblało całe dachy miasta w którym nasza główna bohaterka właśnie zaczynała kolejny dzień. Czym różnił się od poprzedniego? Dziś znów zobaczy swoich przyjaciół. Drugi rok studiów medycznych. Długie różowe włosy były porozwalane w każdym możliwym kierunku świata. Zegarek tuż przy łóżku wskazywał godzinę 6.20 rano. Budzik wydał z siebie głośny dźwięk na który nasza bohaterka otworzyła oczy ukazując światu piękno szmaragdowych zielonych oczu.
-No to jazda- Sakura uśmiechnęła się sama do siebie- Dziś wielki dzień- Wstała i podeszła do kalendarza na ścianie który był zakreślony mazakiem na ów dzień rozpoczęcie drugiego roku studiów medycznych. Sakura od zawsze chciała pójść w ślady swojej mamy odnośnie uczenia się na stanowisko pediatry dziecięcego. Szybko pobiegła do łazienki załatwiając poranne czynności, zrzucając swoją piżamę wskoczyła pod prysznic. Zimne krople wody opadały na ciało młodej studentki, namydliła całe ciało oraz nałożyła szampon na swoje włosy. Spłukała wszystko po czym założyła ręcznik na głowę oraz wokół swojego ciała. Wytarła dokładnie swoje ciało po czym przeszła do pokoju włączając muzykę z laptopa, śpiewając zaczęła ubierać się w bieliznę a później stojąc przed wielką szafą znalazła to czego szukała. Długie czarne spodnie oraz zwykłą biała koszule. Na nogi założyła czarne szpilki które jeszcze bardziej eksponowały jej długie nogi. Włosy wysuszyła specjalnie z nimi nic nie robiła bo uważała że są same w sobie piękne. Delikatnie podkreśliła swoje duże oczy maskarą oraz przejechała błyszczykiem po ustach. Zegar wskazywał godzinę 7 rano więc spakowała swojego laptopa w torbę po czym wyszła z pokoju akademika.
-Sakura ! -Tuż za nią rozległ się krzyk jednego przyjaciela płci męskiej blondynek o niebieskich oczach biegł w jej stronę przez korytarz po czym złapał ją w niedźwiedzim uścisku
-Naruto auć...daj mi złapać oddech- Uśmiechneła się Sakura
-Oh wybacz mi Wisienko - Blondynek podrapał się po głowię delikatnie się rumieniąc
-Kiedy przyjechałeś co? Nie widziałam Cię wczoraj - Zapytała ciekawa dziewczyna.
-Cóż.. Nie będziesz chyba zbyt zadowolona z tego co za chwilę usłyszysz- Uśmiech nie schodził mu z ust na co Sakura przymrużyła oczy w geście zdziwienia a może jednak ciekawość? Sama nie wiedziała po nim mogła się spodziewać najgorszego a zarazem najdziwniejszego.
-Pamiętasz może Kibe, Shino i Shikamaru? - Spojrzał na nią swymi błękitnymi oczami mając w nich tylko pozytywne uczucia -E..t-tak mniej więcej -Zakłopotała się Sakura pod jego bacznym wzrokiem- To co z nimi? Możesz kontynuować jakże fascynującą historie?- Wiedziała że Naruto nie lubił gdy ona tak mówiła z sarkazmem
-No wiec, przenieśli się do nas na uczelnie, zajebiście nie?! Sakurcia chodź oni już powinni być na głównych holu -Łapiąc ją za rękę biegł przed siebie nie zważając że ma na sobie kilku centymetrowe szpilki- Naruto mam szpilki na nogach ! Zwolnij ! -Krzyknęła przez śmiech Sakura
-Oh.. wybacz, albo i nie ?- Szyderczy uśmiech wkradł się na usta przyszłego prawnika po czym ukucnął przed dziewczyną i przyrzucił ją sobie przez bark ponawiając swój bieg- Tak będzie szybciej.
-Zabije Cię Naruto przyrzekam ! - Nic już więcej nie mogła zrobić pilnowała tylko aby nie upuścić swojej torby
-O patrz tam są - spokojnie postawił różowowłosą dziewczynę na nogi po czym udali się do grupki chłopaków stojących na holu. Szli spokojnie po czym Naruto znów postanowił aby cały hol usłyszał jego głos
-Chłopaki ! Wytrzeźwieliście? -uśmiechnął się sroko jednak widząc ich miny wiedział ze jest inaczej. Dziewczyna spojrzała podejrzliwie na nich. Znała ich z widzenia nic więcej.
-Upierdliwy jest ten kac - Odezwał się ciemnowłosy chłopak łapiąc się za głowę- Oh.. wybacz mi moje maniery- tym razem zwrócił się do zakłopotanej dziewczyny - Shikamaru, miło mi Cię poznać- Uśmiechnął się na co Sakura delikatnie się zarumieniła, była osobą pewną siebie do momentu gdy nie stanęła oko w oko z przystojnym chłopakiem- S-Sakura... również mi miło
Shikamaru ponownie przejął głos - Naruto dużo wczoraj nam o Tobie opowiadał,i nie ukrywam większość z tego było prawdą -Chytry uśmiech wkradł się na jego usta ilustrując dziewczynę. Sakura czując większe zakłopotanie przeniosła groźny wzrok na blondyna który zaczął się powoli wycofywać -Sakurcia ja im tylko powiedziałem że się znamy, że jesteś piękna, mądra i sama? -Żyłka na czole Sakury zaczęła niebezpiecznie drgać, fakt była sama ale nie szukała nikogo na sile. Było jej dobrze jak jest teraz.
-Później się policzymy, Naruto- Spojrzała na dwójkę pozostałych chłopaków
-Jestem Kiba miło mi Cię poznać- Nie dokończył powiedzieć nic więcej a w słowo wszedł mu jego przyjaciel- Shino, również mi miło, nie zwracaj uwagi na Kibe, będzie Cię próbował podrywać, taka jego natura.-Ej! Shino to...to nie prawda noo! - Zakłopotał się chłopak na co Sakura uśmiechnęła się ciepło do nich.
Po chwili do ich uszu dobiegł wysoki pisk dziewczyn aż cała piątka się odwróciła w poszukiwaniu obiektu który wzbudził takie zamieszanie u płci pięknej
-A..a to kto?- Zapytała się dziewczyna niewiedząca skąd ten zachwyt
-To? Sasuke... -Głos zabrał Naruto- On się też przeniósł razem z bratem.- Jest ze mną na prawie. Widziałem listę studentów. W poprzedniej uczelni był najlepszy ze wszystkich roków.- Prychnął niebieskooki przyglądając się przybyszowi, poczuł że ma konkurencje na swoim kierunku, sam był najlepszy w tej dziedzinie a tu nagle on się zjawia. Sakura już więcej nie słuchała co Naruto mówił odnośnie swojego kierunku, powód był prosty nie interesowało jej to. Spojrzała na tajemniczego chłopaka który przechodził akurat obok nich, wysoki,przystojny dobra partia pomyślała za co od razu skarciła jej ją alter ego. Ciemne włosy wręcz czarne tego samego kolor oczu ubrany był w czarne jeansy i tego samego koloru koszula podwinięta wręcz idealnie. Zauważyła kask w jego dłoni, przyjechał motorem? Pewnie tak, konwersowała sama ze sobą nie odrywając wzroku od niego. Do jej nozdrzy dotarł zapach jego perfum pobudzając od razu jej libido. Nie moje szczeble pomyślała ponownie. Kiedy miała zamiar się przestać gapić zauważyła że ich spojrzenia się skrzyżowały a on puścił jej oczko i zniknął gdzieś w czeluściach uczelni.
-Sakura? Sakura...?Słuchasz mnie?- Zapytał się Naruto- idziesz z nami później na piwo? Musimy się poznać w końcu trochę zabawimy razem tutaj- Uśmiechnął się do wszystkich chłopak- P-Pewnie że z wami pójdę - Uśmiechnęła się dziewczyna próbując jakoś ukryć podniecenia na wspomnienie owego chłopaka który przeszedł obok nich- No to super na którym piętrze mieszkacie?- Zapytał Kiba- My mieszkamy na 2 -wskazał na siebie i chłopaków obok nich- My również tam mieszkamy, co nie Sakurcia - Uśmiechnął się do niech zakładając jej swoją rękę na ramie- No tak więc jesteśmy sąsiadami. Uśmiechała się


***************
Kolejna uczelnia pomyślał schodząc ze swojego ścigacza, już miał nawrzucać bratu za to że po raz kolejny musiał zmienić prace a on uczelnie. Westchnął ciężko po czym przeczesał swoje włosy. Ilustrował budynek w którym miał spędzić kolejne lata studiów. Pewnym siebie krokiem kroczył w stronę głównych drzwi prowadzących do holu. Jak zawsze pomyślał słysząc pisk dziewcząt na swój wygląd. Irytowało go to że każda do niego wzdychała a on nie był nimi zainteresowany. Trzymając w ręce swój kask szedł przed siebie do auli gdzie miało się rozpocząć apel. Po swojej prawej stronie dostrzegł niespotykany kolor włosów, różowe pomyślał farbowane? Zapytał sam siebie intrygowało go to. Po czym zauważył jej oczy niczym najdroższy skarb nie mógł się opanować i puścił jej oczko po czym zauważył zakłopotanie na twarzy nieznajomej, kąciki jego ust delikatnie uniosły się w górę zwiastując chytry uśmiech.
Dodał/a: Redhead w dniu 7-09-2018 - czytano 103 razy.
Słowa kluczowe: SasuSaku Redhead

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "SasuSaku-moimi oczami"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)