samotność

Kiedyś nie miałam przyjaciół. Ludzie mnie nie lubili. Z różnych powodów. Jedni, bo czytałam książki, drudzy, bo byłam nieśmiała. Odkąd pamiętam w szkolnej ławce siedziałam zawsze sama, a w czasie, gdy moi znajomi spotykali się poza szkołą, uczyłam się w domu. Na początku tego roku zmieniłam szkołę. Po sześciu latach wysłuchiwania, jaka to jestem nienormalna i dziwna, miałam serdecznie dość znajomych, nieprzyjaznych twarzy. Nie pamiętam nawet, jak to się stało, że zaprzyjaźniłam się z trzema osobami. Byli to mili, choć również nieczytający ludzie. Lubiłam ich, a oni mnie. Spotkaliśmy się może nawet cztery razy. Piszę ,,nawet", bo przez sześć lat nie wyszłam nigdy z domu na spotkanie. W szkole natomiast prawie nie rozmawialiśmy. A nawet jeśli, to rozmowa urywała się, gdy podchodził chłopak jednej z mojej koleżanki. A on prawie zawsze był przy niej, więc pod koniec roku przestaliśmy w ogóle rozmawiać. Może tylko po to, by pożyczyć długopis, albo spytać się o coś błahego. I wtedy chyba to się stało. Coraz częściej siedziałam sama pod oknem na przerwach. Zaczęłam brać więc do szkoły książki, żeby zająć się czymkolwiek. Czasami ktoś do mnie podchodził, by spytać się, czy dam mu spisać pracę domową z polskiego albo historii. Czułam się opuszczona, samotna. Któregoś dnia, wertując przed snem opasły tomik poezji K. I. Gałczyńskiego, trafiłam na wiersz pt:,,Gwiazdy". ,,Rozpłakały się gwiazdy Niemiec, też nade mną, żem taki szaleniec." czytając to, zastanawiałam się, czy nade mną też by się rozpłakały. Obawiam się jednak, że jestem całkowicie zapomniana, niechciana. Nawet przez gwiazdy. Cóż je może obchodzić los jednej Polki? Nic. Postanowiłam póki co zachowywać się jak zawsze. Być może byłam trochę bardziej uszczypliwa dla tych, którzy mnie nie lubią, ale nic poza tym. Ale ostatnio jeden z moich przyjaciół zaczął być niemiły w stosunku do mnie. Kiedy od czasu do czasu coś powiedziałam, to mnie nie słuchał. Przestał się do mnie odzywać całkowicie, a to był jedyny z tych przyjaciół, o którym myślałam, że nie przestanie mnie lubić. Wszyscy zaczęli w pewnym momencie rozmawiać tylko o rzeczach, o których nie mam zielonego pojęcia. W końcu, na wycieczce, moja koleżanka powiedziała, że ma mnie dość. Słyszały to jeszcze dwie osoby: druga koleżanka i jej chłopak. Nie mogłam się powstrzymać. Z moich oczu popłynęły dwie wielkie łzy, a po nich w szalonym tempie zaczęły napływać kokejne. W głowie mi dzwoniło, przestałam słyszeć. Padłam z powrotem na łóżko, na którym gwałtownie usiadłam po słowach koleżanki. Po chwili dzwonienie ustało, a w głowie został tylko jakiś szum, przez który ledwo słyszałam pocieszenia tej drugiej koleżanki. O dziwo, jej chłopak też mnie trochę pocieszał. Nie wiem, dlaczego. Przecież wiem, że on mnie nie lubi. Nie chciałam słuchać tego wszystkiego, więc odwróciłam się. Leżałam twarzą wciśniętą w twarde łóżko, a głowę mocno zakrywałam rękoma. Ja też miałam dość! Wcześniej, po rozmowie z moją Rodziną, powiedziałam jej (tej koleżance, która powiedziała, że ma mnie dość), że mój kuzyn będzie żyć, bo miał wcześniej raka, ale go wycięli. Ona wtedy nic nie powiedziała, tylko spytała się mnie, czy widziałam tę drugą koleżankę (tę z chłopakiem). Nic jej nie obchodziło, że właśnie ktoś dostał szansę ma ŻYCIE, choć lekarze dawali mu najwyżej pół roku życia. Ważniejsze jest, gdzie poszła jej lepsza koleżanka.

Ja już mam plan. Niedługo zbiorę tych moich przyjaciół i powiem im, że nie chcę im przeszkadzać. Że wiem, że mnie ne lubią tak bardzo, by się ze mną przyjaźnić. Że nie chcę się wtrącać. I wtedy odejdę. Wszystko będzie po staremu. Nikt mnie nie będzie lubił, ale nie będzie mi źle. Teraz, mając przyjaciół, czuję się bardziej osamotniona, niż wtedy, gdy ich nir było.

Proszę komentować, ciekawa jestem Waszych opinii.
Dodał/a: Esmeralda w dniu 5-07-2018 - czytano 361 razy.
Słowa kluczowe: samotność Esmeralda

Komentarze (1)

Kwiatekdnia 2018-07-07 08:08:52.

Piękne opowiadanie. Takie prawdziwe. Niestety ja miałam fałszywą przyjaciółkę i wiem, co to znaczy, czuć się samotnym, nawet gdy ma się przyjaciół. Ogólnie naprawdę śliczne opowiadanie.

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "samotność"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)