Sama
Śmierć. Tak naprawdę nie mamy o niej pojęcia. To jedna z wielu rzeczy, których nie rozumieją te mózgi z NASA czy innych instytutów, które mają długie skróty, a nikt nie wie jakie są ich pełne nazwy. Jest kilka możliwości. Zależy czy jest się ateistą, czy nie. Ateiści.. też nie mają jednolitego zdania. Jedni mówią, że nie ma nic(ci z kolei to pesymiści z rzędu ateistów, chociaż w naszej rzeczywistości pesymizm równa się realizmowi, więc to jedno z dwojga), ateiści optymiści mówią, że jest lepsze życie. Tu nasuwa się pytanie... skoro jest lepiej, to czemu od razu nie skoczyć pod pociąg? Strach. Strach przed lepszym życiem? Nie.. to by było bezsensu. Strach przed śmiercią? Przecież ona nie boli. Strach przed nieznanym, o tak. Ale nieznane trzeba kiedyś poznać, czy tego się chce czy nie. Każdy ma wybór - prędzej lub później. Choć nie ważne co wybierzesz, ona nadejdzie. Mamy też tych.. nie-ateistów. Piekło i niebo. Nie ma Boga. Nie ma szatana. Tak ja uważam. Można powiedzieć, że jestem nie-ateistką z przymusu. Miałam chrzest, komunię, wybieram się też na bierzmowanie(jak nie zapomnę, albo naprawdę nie będzie mi się chciało), ale nie wierzę. Bóg? Dobre żarty. Nawet jeśli istnieje to ma nas w dupie - choroby, morderstwa, tragedie. Po co wierzyć w coś co nie daje znaku życia? Hmm.. wiara się na tym w sumie opiera. Wiara jest głupia. Ludzie wierzący są głupi. Albo... niezwykle mądrzy. Zależy jak na to spojrzeć. Wiara.. Ludzie wierzą może by myśleć, że coś nad nimi czuwa i w ten sposób mogą czuć się bezpieczniejsi. Jednym daje to siłę, a drugim ją odbiera zostawiając ją na łasce.. NICZEGO. Lub czegoś co im nie pomoże.
Chcę tylko powiedzieć, że najbardziej powinniście wierzyć samemu sobie i wierzyć w to co sami wierzycie. Również w to co jest po śmierci. Może gdy wyobrazicie sobie, że jest po niej raj, tam on będzie na was czekał i nie będziecie się bać. Niektórym śmierć wydaje się naprawdę odległa, ale ona nadejdzie... przygotujcie się.
Chcę tylko powiedzieć, że najbardziej powinniście wierzyć samemu sobie i wierzyć w to co sami wierzycie. Również w to co jest po śmierci. Może gdy wyobrazicie sobie, że jest po niej raj, tam on będzie na was czekał i nie będziecie się bać. Niektórym śmierć wydaje się naprawdę odległa, ale ona nadejdzie... przygotujcie się.
Dodał/a: nightmare16 w dniu 24-02-2011 - czytano 372 razy.
Słowa kluczowe: zraniona miłość samotność łzy nightmare16
Kategoria: O śmierci
Słowa kluczowe: zraniona miłość samotność łzy nightmare16
Kategoria: O śmierci
