Rozstanie z przymusu

Zawsze pisze Fantasy wiec teraz postanowilam opowiedziec swoja , prawdziwa historie.
Pare lat temu poznalam chlopaka , Michala.
Poznalismy sie nad jeziorem przez znajomych.Na pczatku nie przepadalismy za soba , duza roznica wieku ( prawie 5 lat.) , inne zdania. Lecz po dkoniec dnia zaczelismy sie dogadywac. Gdy znajomi sie zmyli bo byl to juz ostatni bus do miasta ja postanowilam z nim zostac i jechac z nim samochodem. Zostalismy sami. Duzo rozmawialismy o sobie i o naszych zainteresowaniach. No ale czas sie nie zatrzymal i musielismy wracac bo bylo juz po 4 i zaczelo switac , a glupio by wyslo gdyby rodzice nas nie zstali o tej porze w domu.
Po paru dniach napisal do mnie na gg. Dlugo pisalismy ale musileismy rano isc do szkoly wiec pisalismy smsy. :D
Nawet w szkole z komorka w piorniku pisalismy.
W weekend jak zwykle umowilam sie ze znajomymi nad jezioro. Bylo jeszcze na tyle cieplo , zeby przesiedziec te pare godzinek. On tez przyjechal. Bylo milo . Siedzielismy razem ,rozmawialismy , smialismy sie. Wogule nie uzestnilimy wrozmowie znajomych. I tak bylo co tydzien. Spotykalismy sie nad jeziorem , a gdy bylo juz za zimno na dyskotekach.
Po ok. 6 miesiacach zaczelam cos do niego czuc. Spotykalismy sie jeszcze czesciej ale tlko w dwojke. On nie mieszkal w moim miscie ale tez nie tak daleko , zeby nie mogl przyjezdzac. Czesto przyjezdzal do mnie. Chdzilismy na pola , do lasu lub poprostu do miasta. W zime kontakt sie troche zminimalizowal poniewaz czesto padal nieg i nie bylo dojazdu. Ale nadal byl internet. I tk mijaly miesiace. Sylwester spedzilimy cala paczka u niego. Ja zostalam jako jedyna do rana , a potem mnie odwiozl. Swietnie sie czulam w jego towarzystwie. W maju spotkalismy sie ze znajomymi nad Warta niedaleko mnie . Znajomi wylegiwali sie na kocach a ja poszlam z nim sie przejsc. Wtedy nie wytrzymal i powiedzial co do mnie cuje i nie czekajac na moja reakcje pocalowal mnie. Bylam szczsliwa , ze odwzajemnia moje uczucia. Przez ponad 2 lata bylismy nie rozlaczni. Jego rodzice mnie znali na wylot i bardzo lubili . Czesto u nich nocoalam. Moja mama i babcia tez go znaly i lubily ale wolalam , zeby dziadek go nie poznawal. Wczul sie wrole ojca jak zreszta wszyscy wojkowie i kuzyni w mojej rodzinie poniewaz ojciec odszedl jeszcze zanim si urodzilam . I po tychcudownych 2 latach konczylam podstawowke. Dziwne , ze w wieku 11 lat juz bylam gotowa na taka powazna milosc. Okazalo sie , ze wjezdzam do Berlina. Balam mu sie powiedziec ale nie chcaialam zwlekac do ostatniej chwili. Spotkalam sie z nim jak zwykle u mnie na lace i powiedzialam mu. Patrzalam mu w oczy i widzialam jak pokazuje sie w nich szok , bol i przerazenie. Wtedy on tez mial cos mi do powiedzenia.. jego rodzice ..niestety byli bardzo bogaci , a moj ukochany bardzo dobrym uczniem .. rodzice wysylali go do Anglii na studia. Do dzisiaj jak sobie to przypomne chce mi sie plakac. Sepedzalismy ze soba kazde wolne chwile co bylo trudne bo musialam co chwile jezdzic do Berlina zalatwiac urzedowe sprawy z mama. Nie znalam jezyka wiec musialam zalatwic sobie szkole jezykowa. Nadszedl wrzesien ale nie rozstalismy sie. Spotykalismy sie u mnie lub w Polsce w kazdy mozliwy weekend . Ale bylo coraz trudniej. On mial coraz wiecej nauki i ja. Dokladnie 1 wrzesnia postanowilismy sie rozstac. Wytrzymalismy rok. Obiecalismy sobie , ze bedziemy przyjaciolmi lecz to nie bylo takie proste. On nie umial sie z nikim zwiazac i ja. Gdy spotykalismy sie w Polsce jako para ''przyjaciol'' i tak nie wytrzymywalismy i wracaly dawne pieszcoty i publiczne pokazywanie uczuc. Ale za tym ciagnal sie bol. Ok 2 miesiecy temu powiedzialam mu , ze lepiej jak zerwiemy kontakt . Zgodzil sie lecz po tygodniu zaczal dzwonic i pisac , ze nie wytrzyma. Wylaczylam telefon , zeby tego nie czytac i nie plakac. Balam sie zerwac z nim kontakt lecz jeszcze bardziej bolu ktory mial nastapic . W poprzedni weekend bylam w polsce. Poszlam z kuzynka do kina na film ''Jak sie pozbyc celulitu''. Gdy facet sprawdzal moj bilet zobaczylam go. Szedl w moja strone z bolaca mina. Bardzo chcialam z nim porozmawiac lecz nie chcialam , zeby dluzej przeze mnie nie mogl sobie ulozyc zycia. Wbieglam do sali kinowej. Lecz to nie pomoglo. Seans byl pozno wiec centrum bylo juz zamkniete i musialam wyjsc na parking . Stal tam pod drzwiami i czekal. Kuzynka pozegnala sie ze mna i nie zauwarzajac , ze zostawia mnie w okropnej sytuacji pobiegla do samochodu rodzicow. Ja poszlam w strone windyomijajac go bez slowa. Szybko przycisnelam guzik windy modlac sie , zeby szybko nadjechala bo juz mi lzy naplywaly do oczu. Weszlam do windy czujac jego przyspieszony oddech na plecach. Weszlam do windyi nacisnelam przycisk na parter. Odwrucilam sie i spojrzlam na niego szklanymi oczami. Wszedl do windy i nacisnal wszystkie przyciski. Potem przygniutl mnie do sciany i pocalowal. Calowalimy sie tak jak dawniej kiedy winda jechala w gore i w dol. Ale oprzytomialam. Odepchnelam go chociaz i tak to nie mialoby sensu bo spokojnie trzymal mni jedna reka. Ale odczul moje napiecie i to , ze przestalam go calowac. Cofnal sie o krok i znowu tak jak dawniej zobaczylam te jego iskry w oczch. ''Nie'' powiedzialam cicho.'' Nie hce dalej tego ciagnac. To za duzo bolu.'' Podniosla na nie wzrok. Patrzyl na mnie ze skamieniala twarza bez wyrazu. Zawsze tak wygladal kiedy nie chcial pokazywac uczuc lub sie uspokoic. ''Ula..'' szepnal. ''Kocham cie. Niemoge zapomniec zadnego momntu kiedy spedzalismy razem''. 'To koniec.'' staralam sie to powiedziec pewnym glosem lecz wyszedl z tego drzacy szept.'' Nie chce czuc tego bolu. To nie ma sensu. '' Winda sie zatrzymala na parteze a ja chcialam wyjsc ale mnie przytrzymal. ''Nie moge o tobie zapomniec! Biegam za toba caly dzien. Dowiaduje sie od ludzi gdzie i kiedy cie znajde!'' Nie odzywalam sie czekajac . Nie odzywal sie dalej.'' Odwrucilam sie do niego przodem i powiedzialam wolno i nadzwyczaj wyraznie. '' Kocham cie. Ale to nie ma sensu . Mieszkamy w dwuch roznych krajach. Mamy innych znajomych. Widujemy sie raz na pare miesiecy. Chce zapomniec. Nie umiemy sie przyjaznic,normalnie gadac jak para przyjciol.'' . Spojrzal na mnie i i nacisnal 2 pietro. Potem pocalowal mnie w policzek i powiedzial , ze ma ndzieje , ze jednak sie odkocamy i bedziemy przyjaciolmi bo miec taka przyjaciolke to skarb. Mielo zaledwie pare dni. Narazie idzie mi niezle. Nie mysle o nim za duzo i mam nadzieje , ze ta ''terapia' szbko sie zakonczy sukcesem zebym mogl sie z nim widywac . Bez bolu .
Dodał/a: Ulka w dniu 8-02-2011 - czytano 1455 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek smutek ból rozstanie zakochani miłość nieszczęśliwa miłość samo życie Ulka
Kategoria: Miłosne

Komentarze (20)

Emadnia 2011-02-10 20:04:40.

smutna historia ; (

kkdnia 2011-02-10 23:29:19.

smutne, ale mam nadzieję, że Ci się uda;)

wiolka1151dnia 2011-02-11 15:45:32.

Współczuje Ci ula...

anonimowadnia 2011-02-11 22:17:46.

smutna historia ale jezeli to prawdziwa milosc moze warto dac jej szanse nawet na odleglosc i spotykac sie kiedy tylko mozecie a tak kontaktowac przez internet telefon itp

Ulka dnia 2011-02-12 11:30:27.

To nie ma sensu :(
On ma tam zycie. Tam chce pracowac i wgl. zyc a ja pokochalam Berlin. Nie umiem angielskiego on niemieckiego.
Wgl. nie powinnysmy na poczatku sie spotykac . Robic sobie nadzieji.

Devon.dnia 2011-02-12 15:35:34.

W takim razie daj mu spokój. Ponoć dzielą was kraje więc nie trudno zerwać kontakt. Myślę że łatwo mu będzie zapomnieć i zakocha się w kimś innym bo ty jesteś jeszcze taka młoda... Skoro kochasz Berlin to na pewno znajdziesz tam fajnego chłopaka ;]

Weru$dnia 2011-02-12 21:14:14.

Smutne..: (

Majka.Mdnia 2011-02-16 10:47:40.

Smutne.Ale czy nie mozecie się własnie spotykac jak tylko będziecie mieć wolne przecież tyle czasu wolnego jest podczas roku ferie święta wakacje itp tym bardziej że znacie się tak długo i zauważ ze mimo na twój wiek był z toba a to rzadkie w tych czasach życze wam szczęscia bo uwazam że jezeli sie kochacie jeszcze nie raz los postawi was na swojej drodze

Ulka dnia 2011-02-17 21:45:25.

wiek nie robil miedzy nami roznicy . nigdy nie trzymalam z ludzmi w swoim wieku.
A michal caly cyas sie dobija. jak juz napisalam pruboje zerwac kontakt juz od dawna ale to on caly cyas przyjezdza do pl kiedy tylko sie dowie ze tam jestem i lapie mnie na miescie. nie zerwe przeciez kontaktu ze znajomymi po to zeby o nim zapomniec. ostatnio dowiedzial sie ze przyjade za miesiac i napisal ze bedzie czekal. on nie daje mi zapomniec! nie wiem co robic . nie moge nie pojechac bo to swieto mojej rodziny. chce tylko zapomniec bo wiem ze nie uloze sobie tutaj zycia pamietajac o nim . juz nie raz prubowalam z jakims chlopakiem i nie wychodzilo. zawsze mylilam imiona lub jeszcze gorzej. on tez prubowal. raz nawet przyjechal do berlina! kocham go i wiem ze gdyby to tyle nie kosztowalo bylibysmy razem ale on ma 20 lat . zaraz bedzie pracowal a ja mam juz plany na przysylosc u siebie. nie damy rady byc razem tak daleko. niby jest tak duzo swiat a tak naprawde jest ich bardzo malo . i sa w innych datach. wczoraj do mnie dzwonil ale coraz mniej . pisze ze nie zapomina ale zacznaja mu sie podobac dziewczny . ciesze sie ale jestem tez zazdrosna. mi tez podobaja sie chlopacy. flirtuje. ale kiedy nachodyi prosba o nr lub randki wycofuje sie. mam blokade. nie umiem sie posunac. mam nadzieje ze to przejdzie. bo przez ta blokade olalam naprawde swietnych ludzi. tylko ze nadal szukam w studentach. chyba nie dla mnie sa chlopacy w moim wieku. sa zbyt diecinni. teraz tylko szpanuja dziewczynami i pija pala dla szpanu. a ci starsi , ci fajni sa poprostu z milosci , a ja wlasnie tego potrzebuje. wszyscy mowia ze jestem jesze za mloda na milosc . ze teraz powinnam sie zakochiwac dwa razy dziennie . a ja przeskoczylam ten etap. teraz chce tylko czulosci. boje sie wyjazdu. wiem ze kiedy go zobacze hamulce puszcza i znowu bede go pragnac. nie bede w stanie znowu zerwac kontaktu.

Pozytywnie Z@kręcon@dnia 2011-02-17 21:56:53.

Zdecydowanie zgadzam się z Majką.M Miłość to baaardzo silne uczucie powiadają że miłość jest silniejsza niż śmierć Dziewczyno rozumiesz Śmierć! po tym opowiadani widać że twój ukochany kocha cię nad życie kompletnie cię nie rozumiem. Z tego wynika że jesteśmy w tym samym wieku. od 4 klasy jestem z jednym chłopakiem też starszym on też często i na długo jeździ za granice kobieto ogarnij się i porozmawiaj z nim powiedz mu co naprawdę czujesz... Bo jeżeli pozwolisz by on cierpiał i by odległość was poróżniła to to nie jest prawdziwa miłość...Pozwól działać spontanowi rzeczywiście w roku jest naprawdę dużo przerw i na pewno znajdziecie czas by się spotykać a jeżeli naprawdę się kochacie to Dacie rade. Powodzenia życzę

jadnia 2011-02-20 02:20:32.

moim zdaniem ciezko bedzie Ci znalezc drugiego tak oddanego i zakochanego faceta. a Ty zawsze bedziesz go kochac, wiec tym bardziej nie znajdziesz sobie innego. kazdy zwiazek, kadego mezczyzne bedziesz porownywac do Niego. domyslam sie jaki to bol, ile łez, ale dla prawdziwej milosci warto to przezyc. jezyk, kraj co to dla was. dajcie sobie szanse! on pisze ze podobaja mu sie inne-to nie jest prawda. chce wzbudzic w Tobie zazdrosc i jak widac udaje mu sie;) nie oszukuj sama siebie, dobrze wiesz ze Twoje miejsce jest przy nim. skoro pokonuje taka odleglosc tylko dla Ciebie to moim zdaniem w przyszlosci potrafilby zamieszkac razem z Toba w tym Berlinie czy gdzie bys chciala.

Olkadnia 2011-02-20 12:44:14.

Historia jest bardzo wzruszająca i piękna... Rzadko zdarza się taka wpaniała miłość i to jeszcze w tym wieku... Jednakże na dzień dzisiejszy, Ty już go tak mocno nie kochasz jak wtedy... Moim zdaniem przyzwyczaiłaś się, że go kochasz i ciągle to powtarzasz a tak naprawde masz go dość ( wnioskuje to po komentarzu jaki napisałaś ). Tak naprawde jakbyś go kochała tak jak on Ciebie dalibyście sobie szanse... Przemyśl to, bo później możesz naprawde tego żałować np gdy zobaczysz go z inna... Dopiero po takiej scenie byś czuła się rozdarta... Życzę dobrego wyboru i powodzenia w miłości ;)

Panna O.dnia 2011-03-13 16:05:35.

Wzruszająca, piękna historia.

Życzę szczęścia i dobrego wyboru. ;*

agadnia 2011-03-13 21:54:30.

a ja jestem sponiewierana przez uczucia, oszukana przez miłość. I żadna historia miłosna tego nie odzwierciedla. Jestem sama!!!!!!!!!!

aniadnia 2011-03-18 20:18:50.

Smutne...:( Rob jak chcesz ale na moim miejscu dalabym mu szanse...Nie znajdziesz takiego chlopaka...Bo przewaznie szczescie omija nas duzymi krokami a cb raz spotkalo wiec drugi raz moze sie nie zdarzyc.!Powodzenia...Walcz o niego i o wasz zwiazek.Najwazniejsza rada:Cierp,kochaj i zyj a NAPEWNO NIE UMRZESZ!Musisz poprostu dostrzec jaki masz skarb w zasiegu reki...On jest zapewno dojrzalym facetem i wie co chce.....A w milosci nic nie przeszkodzi,jezeli to jest prawdziwa milosc...Wiec zastanow sie co czujesz?!

Duśka . ;*dnia 2011-05-01 11:29:07.

Smutnee . ; (

Malwadnia 2011-06-25 21:49:36.

Ja bym z nim była . ;]
historia bardzo wzruszająca .

nechadnia 2011-07-22 14:50:38.

yyyyyyyyyy.... jasne jak ta historia jest prawdziwa to ja jestem k**** ksiedzem,
on 5 lat starszy ty 11 lat
i chcesz nam wcisnac ze koles w wieku kurde 16 lat wyjechal na studia ??? cos nie halo, troche

Kasiadnia 2011-08-10 21:52:17.

Jakie to romantyczne!

Onadnia 2012-03-16 01:51:54.

Dokładnie zgadzam sie z necha, pozatym od kiedy osoba mająca 16 lat jeździ samochodem= ma prawko???

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Rozstanie z przymusu"

(pole wymagane)