Przebudzony

Czasem Paula wyobrażała sobie że wszyscy ludzie to części figur geometrycznych i przez całe życie ondajdują inne kawałki tworząc koła, kwadraty i rąby... A ona jedna nie znajdzie już nigdy żadnej części swojej figury. Dziewczynka mieszkała u swoich rodziców, chodziła na zajęcia dodtakowe. Miała drogi, markowy aparat, mogła wierzyć w co chciała, wyznawać swoje poglądy i żyć jak sama chce. Nie było wojny, głodu, rodzice ją kochali. Można by powiedzieć,że niczego jej nie brakowało, ale jednak w sercu dziewczyny była dziura. Z każdą myślą coraz to większa i bardziej bolesna. Chodziło o chłopaka Pauli - Juliana. Leżał w szpitalu nieprzytomny od bardzo długiego czasu. Codziennie Paula i jej siostra Justyna przychodziły do niego i patrzyły jak leży. To było straszne... Naprawdę straszne. Oni zawsze wszystko robili razem. Razem chodzili do domu, kościoła, szkoły, restauracji, muzeów, galerii, kina i sklepów.

Zawsze razem.

Chłopak drgnął. Powoli otworzył usta i coś powiedział. Pielegniarka spojrzała na niego. Budził się. Paula i Justyna przysunęły się blizej, niemal stykali się nosami i wtedy on znowu coś powiedział.
- To pewnie moje imie. - Szepnęła cicho Paulina. - Tak, tak, tak. Mówi ,,Paulina"
Chłopak znowu coś powiedział.
- E-E-E - Zaczął - Ewelin-Ewelina...
Paula poczuła jak serce jej pęka. Jednak wcale nie była zła, wściekła ani zawiedziona. I to ją właśnie bolało. Ona go dalej kochała i nie przyjęła do wiadomości, że dla niego zawsze była tylko koleżanką. Narzucała mu się podczas gdy on kochał Ewelinę. Siedziała tam jednak dalej czekając aż się zbudzi, powie, że kocha tylko ją albo chociaż wybełkota jej imie i da jej nową nadzieję...
Dodał/a: Sissi autorka w dniu 2-02-2012 - czytano 357 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość Sissi
Kategoria: Miłosne

Komentarze (2)

autorkadnia 2012-02-04 09:43:05.

Chodzi w tym o to,że czasami trzeba pomóc, zrobić coś dla kogoś nawet jeśli ten ktoś wcześniej nas nie lubił, zdradził. zchodzi o to ,że trzeba wybaczać.

autorka tłumaczydnia 2012-02-05 19:52:14.

Że milość zmienia wszystko i nie ma co się łudzić, że jeśli raz sie kogoś oszuka, to trudo odbudować jego zaufanie. Ale zarazem że życie jest jak rzeka. Są wodospady i przygody a prawda jest jak gałąź czasem wpada do wody. Zawsze da się ją stamtą wyłowić. To opowiadanie tłumaczy,że życie nie jest jak bajka a żeby było czasem trzeba pocierpieć, bo jeśli będzie sie udawać że sie nie ma prblemów on nie zniknie. Czasem po prostu trzeba go rozwiązać nawet jeśli to boli i nie jest za fajne. Dopiero wtedy będziemy mogli mieć życie jak z bajki. Sami możemy takie mieć inni też!!! Tylko nie oszukujcie samich siebie ani innych. Znasz prawdę i próbujesz ją zmienić. Przyznaj się przed samym sobą do swoich słabości, tego co zawaliłeś. Będzie duzo łatwiej rozwiązać problem jeśli go głęboko nie zakopiesz.

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Przebudzony"

(pole wymagane)