Prawdziwe uczucie... cz.2

nadal kocham...od ostatniej historii dużo się wydarzyło. Rafał nie wyjechał za granic(jak na razie)potowarzyszył mi na studniówce i weselu!Było cudownie. Zarówno on jak i ja bawiliśmy się świetnie.Jednak trzymaliśmy dystans...na pozór jesteśmy tylko dobrymi znajomymi jednak gdy jesteśmy sami...bez znajomych i rodziny przytula mnie,całuje traktuję jak swoja księżniczkę. Jednak nigdy mi niczego nie obiecywał. Ciągle powtarzał że nic mi nie może na razie zaoferować prócz przyjaźni,nie jest gotowy na związek i nie chce się do niczego zmuszać. Jednak dla mnie było to za dużo...za bardzo się zaangażowałam. Już nie mogłam dłużej udawać że jest dla mnie tylko kolegą. I zauważyłam że coraz mniej chcę się ze mną spotykać. Postanowiłam że spotkam się z nim i otwarcie mu powiem co czuję. Bardzo się bałam jego reakcji...Gdy mu to wszystko powiedziałam...on zamilkł. Powiedział że nic więcej niż tylko sympatii nie czuję...rozpłakałam się. Wiedziałam że on już więcej nie będzie chciał mnie znać! Jednak on zaprzeczał. Powiedział że nadal będziemy się "czasami" spotykać i ze sobą pisać. Jeszcze chwile porozmawialiśmy i rozeszliśmy się do domów. Następnego dnia czekałam na sms-a od niego na dzień dobry tak jak od tych kilku miesięcy to było. Jednak on nie napisał...byłam zrozpaczona. Czułam się tak jakby ktoś odebrał mi cząstkę mnie. Po dwóch dniach napisałam do niego. Wytknęłam mu wszystko...napisałam kilka przykrych słów a on?On napisał że zachowuję się jak dziecko,że nigdy mi nic nie obiecał,że nie dał mi nawet czasu żebym się w nim zakochała.i że na siłę wszystko chcę. Bardzo mnie to bolało! Może miał rację...zachowałam się jak gówniara!Ale przecież człowiek z miłości popełnia różne głupstwa i nie ma na to wytłumaczenia!Przygotowuje się w tym roku do matury i egzaminu zawodowego...postanowiłam że dam sobie radę!Zapomnę o nim. Zaczęłam szukać zajęć, uczyłam się byle by tylko nie myśleć o nim.Po tygodniu Rafał się odezwał. Gdy emocje opadły chciał spokojnie porozmawiać. Zaczęliśmy znowu pisać jednak powiedziałam mu że póki nie zacznę go traktować tylko jako kumpla to nie będziemy się spotykać. (napisałam mu tak chociaż wiedziałam że nigdy nie będę tratowała go tylko jak kumpla,zawsze będzie dla mnie kimś więcej). Ale on zrozumiał...nie nalegał na spotkanie. Po dwóch tygodniach od tego spotkania z Rafałem mój brat zachorował. Musiał przebywać w szpitalu razem z mama.Po 10 dniach pobytu w szpitalu mama miała wrócić z bratem do domu. Jednak tak się zdarzyło że nie miał kto po nich pojechać. Mama poznała Rafała...wiedziała że sie kumplujemy. Zaproponowała żebym się zapytała czy nie zgodziłby sie pojechac ze mną do Krakowa...nie wiedziała że między mna a Rafałem nie jest za dobrze. Jednak nie miałam innego wyjścia...zapytałam go. A on badzo chętnie się zgodził...akurat miał wolny dzień w pracy. Bałam się tego spotkania z nim po prawie 3 tygodniach. Nie spałam prawie całą noc. Jednak wiedziałam że muszę mu pokazać że nie jestem natrętna i że to tylko koleżeńska pomoc. No i gdy pojechaliśmy do Krakowa wszystko się odmieniło. Przez całą(prawie 3 godzinną drogę w jedną stronę)śmialiśmy się i żartowaliśmy.Nie rozmawialiśmy o nas. Gdy wróciliśmy już do domu... po godzinie napisał mi wiadomość. "bardzo fajnie było w tym Krakowie". Bardzo się ucieszyłam bo myślałam że nie chciał tam jechać...tylko nie wiedział jak odmówić. Chyba ta chwilowa rozłąka i wycieczka dała mu do myślenia. Znowu zaczął się starać... piszę a nawet zaproponował wspólną imprezę w oblewany poniedziałek. Ja jednak trzymam dystans. Nie chcę się znowu angażować. Nadal bardzo mi na nim zależy jednak nie mogę mu tego pokazać. Chce żeby zrozumiał że nie jestem zabawką!!Może w końcu będzie wiedział czego chcę...wiem że może powinnam go olać ale to jest silniejsze ode mnie! każdy zasługuję na drugą szanse. może akurat coś się zmieniło? może zrozumiał ile może stracić. Czas pokaże co będzie dalej...
Dodał/a: Lena w dniu 15-04-2011 - czytano 794 razy.
Słowa kluczowe: krótkie opowiadania smutek zakochana nieszczęśliwa miłość kocham leeena
Kategoria: Miłosne

Komentarze (2)

Lenadnia 2011-04-17 18:13:28.

http://www.quku.org/prawdziwe_uczucie...,1266.html

link do pierwszej części. ;)

Loladnia 2011-08-10 23:30:57.

Na Twoim miejscu dałabym mu jeszcze jedną szanse . . Skoro piszesz , ze sie stara to czemu nie . . :D

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Prawdziwe uczucie... cz.2"

(pole wymagane)