Pogrzeb księdza a przepowiednia
Kiedy miałam 13 lat,moj brat wyjechał do Angli do pracy tak jak kazdy polak bo coz tym naszym kraju można robic,w zimny pazdziernikowy wieczór poczułam wielka stratę ,juz go nie było.
Dni sie wlokły i wlokły ale to nie o tym...Nadeszła wiosna,juz zapomniałam o tesknocie bylam dalej takim dzieckiem jakim byłam,iz 13 lat to wiek jeszcze dziecka,ale pewnej nocy przysnil mi sie dziwny sen.Snił mi sie kośćioł,zimno było padał deszcz tak szaro,tak smutno weszłam do tego kośćioła,ujrzałam duzo ludzi tak modlili się wkoncu odprawiała sie msza,ale nie była to zwykła masza na ołtarzu stała trumna,a w niej leżał ksiadz,najwyrazniej umarł,wiec odprawiał sie pogrzeb smętna pogoda dziwny widok,chwilę po tym we snie dostrzegam mojego brata wchodzi do koscioła,pytam się jego "wrociłeś juz?" w ręku trzymał kulę takie jak dają tym co maja kontuzjowaną nogę,powiedział mi ze przyjechał na pogrzeb ksiedza.Obudziłam się ocknełam,dalej poszłam spać.Rano opowiedziałam mamie moj sen,Ona mowiła "może tak poprostu Ci sie przysniło."w Sumie miala racje nic zwyczajengo zwykły wymysł wyobrazni zapomnialam o tym.
Pewnego wieczoru dzwoni moj brat mowi ze przyjezdza wczesniej,poniewaz mial wypadek i mial operacje na noge i nie moze pracować.Wtedy usłyszałam słowa mamy "Basiu pamiętasz swój sen?"
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania sen windy
Kategoria: Sny - opowiadania senne
