Pamiętnik z wakacji. Obiecaj , że nie zapomnisz !

rozmowa przyjaciół ..
- No , szkodaponiedziałek .01.08.11r.
Godz . ok.12 ..
- Jejuu , szkoda, że to już nasza ostatnia impreza w te wakacje - obudziła mnie poranna że już musisz wracać ... - powiedział Michał
- AH , użalacie , sie , dziś robimy ostatnią imprezę ! wylatujesz jutro ! - powiedziałam ..
- coś ty . musze się spakować ... przygotować , poza tym wcześnie wylatuje .. bo o 8 .. a zanim dojadę na lotnisko ... itp. - powiedziała Martyna ...
Tak niestety trzeba było nam się pogodzić , z tym że pewna część , ta najlepsza , Wakacji dobiegła końca ;/
A więc tak , Nazywam sie Nika ... (Nikola) mieszkam w łodzi, mam tu też małą
ale za to zgraną paczkę przyjaciół . Patryk , Michał , Martyna, Natalia.
Martyna jest moją kuzynką , oraz mieszka w Anglii , co niestety ogranicza nasze spotkania , to wakacji , Ma ona 15 lat , Również jak Natalia , która mieszka niedaleko mnie ... Michał , ma 17 lat jest najstarszy z nas , Oraz najbliższy mi .. Patryk 16 ... ja zaś mam 14 jestem najmłodsza ...
Każdemu było przykro, że ta przygoda szybko dobiegła końca , Martyna musiała wracać . Natalia wyjechała do Babci na cały sierpień . Wyszło na to że zostałam , sama z chłopakami ...
- No cóż pomimo wszystkiego chociaż pół tego dnia spędzimy , wręcz zarąbiście ... zarezerwowałem Bilety do kina .. - Powiedział Michał
- słucham !? - zapytała zdziwiona Martyna - ale u mnie cienko z kasą ... mam tyle co na podróż ... gdybyś powiedział wcześniej ..
- ale czy ktoś każe wam płacić !? - zapytał tym razem Patryk
- Dokładnie potwierdził Michał ...
Byłyśmy oszołomione , no ale czemuż sie dziwić , panowie słynieli z takich pomysłów ...
No więc tak , ubraliśmy się .. chłopaki wrócili do siebie by trochę ogarnąć sie przed popołudniowym wypadem , a my z Martyną zostałyśmy same/
- Wiesz nienawidzę , tych ostatnich dni w Polsce - powiedziała lekko zdołowana Martyna
- ehh , no cóż nie dziwie sie , żegnać sie z takimi ludźmi ... - powiedziałam uśmiechając sie ...
- Oj będę bardzo za wami tęsknić.. - odpowiedziała , po czym zaczęłyśmy wybierać ciuchy itp.
Nadszedł upragniony , wypad ... Spotkaliśmy sie pod kinem ... Było cudownie , niestety Martyna od razu po filmie , musiała wrócić by sie pakować ... oczywiście nie obeszło sie bez łez ...

Wtorek. 02.08.11r
godzina 13 ...
Kurdę ale pusto .. zazwyczaj byłam już z Martyną i resztą na dworze, lub właśnie sie budziłyśmy , i wtedy dopadła mnie największa chandra ..
Czemu to tak szybko minęło !?
- Nika . Schodź na dół ! Babcia przyszła chce z Tobą porozmawiać. - rozmyślania przerwał mi głos taty ..
- już idę .. - odpowiedziałam , leniwie podnosząc sie z łóżka ..
- Witaj Nikoluś - przywitała mnie babcia
- heej .
- słuchaj jest taka sprawa , słonko . czy nie chciałabyś w tym roku , pojechać ze mną do twojej cioci , do Gdyni , słyszałam , że Martyna już wyjechała więc pomyślałam , że i tak będziesz sie tu nudziła ..- zapytała Babcia, dość nie pewnym głosem
No właśnie . Do Gdyni !? z Babcią !? Do Cioci !? ... matkoo , tylko o tym marzyłam -.-' . Przecież nikogo tam nie znam , ostatni raz byłam tam , na komunii Mikołaja , mojego kuzyna . 2 lata temu ... No ale z drugiej strony mógłby to być początek czegoś nowego . w Każdym razie musiałam to porządnie przemyśleć...
- Kiedy miałybyśmy tam jechać- zapytałam ..
- szczerze mówiąc myślałam o piątku .. - powiedziała .
O kurczę , jeszcze mniej czasu do zastanowienia ..
- A na jak długo ?
- wiesz ciocia chciała , żeby tak na co najmniej 2 tygodnie ...- powiedziała Babcia , z jeszcze bardziej niepewnym głosem
Jej ... 2 tygodnie !? ehh . No cóż , w sumie powinna chyba jednak trochę odpocząć ...
- no czemu nie, Myśle że to całkiem fajny pomysł - odpowiedziałam , z wymuszonym uśmiechem
Babcia od razu rozpromieniała ...
No cóż teraz trzeba się podzielić tą "wspaniałą " informacją z chłopakami ..

Nadal Wtorek ..
Godz. 21.
Tak jak myślałam .. chłopaki bardzo się ucieszyli z racji , że zostaną sami ..
Próbowali przekonać mnie abym nie jechała . Ale z racji że jestem dość Przekorną osobą . Jeszcze bardziej zachęcili mnie do tego wyjazdu ..

Czwartek . 04.08.11r.
Godzina ok.21.
Większość wieczoru spędziłam na pakowaniu ... żal było mi wyjeżdżać , zostawiać ich ... Jechać tam by zajmować sie dziećmi ... ehh , no ale cóż .. kto wie może kogoś i tam poznam ... ( dobrze by było)

Piątek 05.08.11r.
Godz. 17.
Już w Gdyni ... ah , podróż długa i męcząca...
Lecz gdy wysiadałam z samochodu . Już na osiedlu wypatrzyłam parę ciekawych osób . Którzy Sami zainteresowali sie moją osobą.
Wiem , dziś raczej moge zapomnieć . o poznawaniu nowych znajomości , ale jutro ... ??

Sobota. 06.08.11r.
gdz. ok 20.
O tak czuje że dziś było początkiem tej przygody

- Nika , może wyjdziesz razem z Mikołajem , na dwór ... ? może poznasz jakiś fajnych ludzi .. - powiedziała ciocia po sniadaniu .
W sumie , nie jest to zły pomysł - pomyślałam
- mhm .. czemu nie . - powiedziałam cioci uśmiechając sie
- no to super. to już was nie widze . - powiedziała śmiejąc sie ciocia ...
Mój kuzyn Mikołaj ma teraz 10 lat. szczerze jak na 10 latka jest nawet przystojny ... ;D no i właśnie, ma znajomości wśród "starszych" osób ..
Gdy wyszliśmy z klatki , od razu wypatrzyłam , dwie dziewczyny . Które widziałam wczoraj . Bez zastanowienia . podeszłam do nich przedstawiając sie ... Okazało sie że są ode mnie o rok młodsze ... Ania i Patrycja ..
Bardzo dobrze sie z nimi dogadywałam , polubiłyśmy sie .. . Niestety z racji tej , że byl to mój pierwszy dzień w Gdyni nie spędziłyśmy wiele czasu . ale umówiłyśmy się na Poniedziałek ..

Poniedziałek. 08.08.11r.
Godz. ok 22.

tak jak się umówiłyśmy tak też było ...
Wyszłam z nimi Rano . na ok. 4 godziny . później obiecałam , cioci że pojadę z nią na zakupy ... nie chciałam tego zbytnio no ale cóż ...
Po powrocie , zauważyłam , że Ania i Patrycja , są na placu z grupą Ludzi ... bardzoo sporą grupą ludzi . Postanowiłam że wyjdę z psem ... ;)
Już na wstępie przywitały mnie . głośno krzycząc
" A oto nasza "nowa" ... poznajcie nikole" , nie powiem zdziwiło mnie to ...
Było tam bardzo dużo chłopaków ... ale nie speszyło mnie to ..
Miałam na głowie "kapelusz" ... jednego znich zaciekawiło to i chciał go "zobaczyć "
- Pokaż kapelusz - powiedział ..
Ja bez wahania zdjełam go z głowy i podałam mu . Stał on wtedy na daszku ... gdzie, nieuniknione , było , spotkanie naszego wzroku ..
ahh , jego oczy .. Niebieskie ... od razu coś mnie w nich tknęło ... czułam , żę to sie tak nie skończy ...
Później dziewczyny opowiedziały mi o nich . dowiedziałam sie, że ten chłopak jest typowym , uwodzicielem , uważa że może mieć każdą ...
ostrzegłyy mnie przed nim .. no i w tym momencie ... coś mnie tak jakby od niego odepchnęło ...
no cóż tak spędziłyśmy cały wieczór ... na poznawaniu siebie ...

Sobota.13.08.11r.
Godzina ok, 20.

Ah jakże ten tydzień był ciekawy , naprawdę nie sądziłam , że może tu być tak ciekawie ... Poznałam kolejnych ciekawych ludzi .. Arka, Karola, Kamila , Michała ... ahh , od razu sie za kumplowaliśmy ... spędziłam , z nimi nawet więcej czasu . niż z dziewczynami . Najbliższy jest mi Michał ...
Bardzoo go lubie . jest świetny. przy nim ani razu sie nie nudziłam .. a uśmiech nie schodził mi z twarzy . Są oni w wieku 14-16 lat ...
pokazali , mi całe osiedle . Dziś , zaś kawałek miasta ... naprawdę . Szkoda , że już tydzień za mną .. ; (

Wt. 16.08.11r
godz. ok 22...

Moje relacje z chłopakami wręcz powiększyły się ... z przykrością stwierdzam , że jest z nimi ciekawiej niż z ludźmi . z mojego osiedla ...
Pati i Ania . również są świetnie , doskonale sie rozumiemy ... Uwielbiami spędzać z nimi czas .
Dziś zaś . chłopaki nie mogli się z nami spotkać ... więc bylyśmy same ..
siedziałyśmy na boisku... wiadomo czemu .. ;) No i był tam też Tomek ( "maczo" ) ... cały czas do mnie zagadywał . Gdy grał patrzył sie na mnie itp. Pati stwierdziła więc że , jestem jego kolejną ofiarą . Uśmiechnęłam sie tylko .. Przecież , nie jestem aż tak głupia .. żeby dać sie mu "uwieść"

Wt. 23.08.11r
Godz. 11

Tak a ja nadal w Gdyni ! Udało mi się namówić babcie na ostatni tydzień ... zostajemy do piątku ...

Środa. 24.08.11
Godzina. ok 23.

Jeju , jutro ostatni dzień .. ;( ahh
A dziś było naprawdę ciekawie . Musze niestety przyznać . spędziłam ten dzień. z Anią, Pati , i ... Tomkiem ...
Ale było naprawdę fajnie ...
Tyle, że pokłóciłam , się z chłopakami , własnie o Tomka ... to chyba byl mój błąd .. ale jak narazie nie żałuje ..
więc .. dziś rano dosiadł , sie do nas Tomek .. tak po prostu , usiadł przy naszym stoliku , i wtrącił sie w naszą rozmowe.. ale żadnej z nas to nie przeszkodziło ... w pewnym momencie , chłopakom z Boiska piłka wpadła na daszek klatki .. oczywiście tomek , jako pierwszy do popisy , polecial by ją zdjąć ... gdy już ją zrzucił wszyscy zaczeli bić brawa .. on dla popisy chciał " niezwykle" zejść .. no i faktycznie zszedł .. noga omsknęła mu sie , i spadł z wielkim hukiem na trawę ... strasznie to wyglądało .. od razu , podbiegłam do niego by sprawdzić czy nic mu nie jest .. leżał , i sie nie ruszał , wystraszyłam sie ... kucnęłam nad nim i zaczęłam klepać go po poliku .. po czym on uśmiechną sie i powiedział z zamkniętymi oczami " obawiam sie że bez metody "usta-usta " sie nie obejdzie " ... i zaczął sie śmiać .. ja zaczęłam , na niego krzyczeć , że mnie wystraszył .. i wgl. . on uśmiechną sie tylko i powiedział
- ha widzisz ... ty jako pierwsza przybiegłaś .. - powiedział to z takim uśmiechem jeej ...
- no wieesz jak to wyglądało !?
- haha, a ja przez ciebie spadłem ! za bardzo o tobie myślałem ..- powiedział
Zdziwiłam sie , ale nic nie odpowiedziałam .. uznałam to za żart ...
Po za tym , te jego oczy .. jeju , było w nich coś .... tak jakby ..? hmm ?
Tak jakby on w głębi siebie był taki małym bezbronnym chłopcem . pomimo , że tak nie jest ...
Umówiliśmy sie, na jutro na 13 ... nie mogę się już doczekać

Czwartek.25.08.11r - Data za długo zostanie mi w pamięci ..
Godz. ok 23 ..

Matkoo . czemu musze wracać!?
Dziś było cudownie , ponieważ , cały dzień spędziłam z Tomkiem ...
No własnie ... od 11 ...
Więc:
Siedzieliśmy , na placu .. gdy ja nagle poczułam , że robi mi sie chłodno . a zapomniałam wziąć Bluzy z domu ... zaczęłam narzekać że mi zimno ..
Więc Tomek .. bez wahania objął mnie , i mocno przyciągną do siebie .. od razu zrobiło mi sie cieplej i ... i tak bezpiecznie.. ehh ..
I tak też już chodziliśmy przez cały dzień .. nie mówiąc p tym że byliśmy główną atrakcją ... wszyscy się na nas Gapili . no cóż " nowa" i najbardziej pożądany chłopak osiedla ... ehh
tak bardzo chciałam, by to sie nigdy nie skończyło .. by trwało wiecznie .. Jeszcze bardziej bolało , mnie to , że musze już wracać ... chodziliśmy raz mem tak do około 21 ...
gdy mieliśmy sie już pożegnać on mocno mnie przytulił i wyszeptał
- Obiecuje , że będę na Ciebie czekał , że o tobie nie zapomnę . Obiecuje , Kocham Cię ...
Poczułam , sie dziwnie, w sumie wcale sie nie znamy ..
- Ale proszę obiecaj mi to samo ... - dokończył .
- Obiecuje ...- powiedziałam , po czym pocałowałam go . i Po prosiłam by nic więcej nie mówił .. przytulił mnie ostatni raz .. i odszedł ...


Tak zakończyła sie moja "przygoda" ... czekam z upragnieniem na Ferie ... by znów się z nim spotkać ... utrzymujemy ze sobą kontakty cały czas ...
Lecz pomimo wszystkiego boje sie , że nic z tego nie wyjdzie ...
Ja wiem, że go kocham ... ale boje sie tego , że on wcale nie odwzajemnia moich uczuć...

_________________________________________________________

Mam nadzieje , że tak strasznie nie zanudziła was moja "Historia " ..
Jest ona w 100 % prawdziwa ... Pozdrawiam ;)
Dodał/a: Nikaa w dniu 6-11-2011 - czytano 1769 razy.
Słowa kluczowe: miłośc
Kategoria: Miłosne
Zobacz inne



Komentarze (2)

Angelikaxddnia 2011-11-29 21:48:19.

Ja w to wierzę, że to prawdziwa historia. Miałam podobną.. Ale nic z tego nie wyszlo. :(

beata131287dnia 2013-12-17 16:57:32.

fajne wciagnelo mnie :) szkoda że nie ma dalel :(

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Pamiętnik z wakacji. Obiecaj , że nie zapomnisz ! "

(pole wymagane)