Pamietnik O. 1

-Idziemy i nawet mnie nie denerwuj!-krzyczala Caroline.
-No dobra,tylko daj mi juz spokoj.-zgodzialam sie,wiedzialam ze nie da mi spokoju.
-Dziekuje,dziekuje,dziekuje *przytula mnie*,zobacz Olivka, czy Ty juz widzisz tych chlopakow?! Znajdziesz sobie jakiego wspanialego chlopca. Przyjedziemy po Ciebie z Matim i Bill'em o 20,masz byc gotowa.-i wyszla.
Dzisiaj wieczorem ma byc grill na pozegnanie wakacjii. Dobrze,ze sie koncza,nie byly dla mnie najlepsze. Najpierw rozstanie,pozniej plakanie i obzeranie sie. Dobrze ze Alan juz bedzie w liceum i nie bedziemy sie widziec w szkole, mnie zostal ostatni rok meczenia sie w gim. Pozbieralam sie dzieki Caro i chlopakom,TAK to nasza cudowna paczka. Jestesmy razem od 4 klasy podstawowki,kocham ich jak wlasne rodzenstwo,ktorego nie mam.
Dochodzila godzina 19,a ja jeszcze mialam tyle rzeczy do zrobienia. Poinformowalam najpierw rodzicow,ze nie bedzie mnie cala noc,zgodzili sie w koncu mieli mnie tylko jedna i rozpieszczali jak tylko mogli,ale nie bylam taka zla jak na rozpieszczone dziecko,mlodziez.
Wyprostowalam wlosy po czym zrobilam koka a i tak mialam artystyczny nielad na glowie, zawiazalam bandane iiiii nalozylam mocny makijaz. Na dol zalozylam krotkie spodenki z wystajacymi kieszonkami,zakolanowki i moje kolorowe nike. Natomiast na gore nalozylam krotki top,bluzke na ramiaczkach z mocno wycietymi rekawami,wlozylam ja w spodnie i do reki basebal-owke.
Bylam gotowa,uslyszalam ze Matt juz trabi swoja bryka,a raczej jego rodzicow o czym wiedzielismy tylko my a i tak kazdy sie domyslal. Pozegnalam sie z rodzicami i wyszlam.
Gdy dojechalismy na miejsce wszyscy juz byli. Wzielismy po piwie i ruszylismy sie bawic, po 2 godzinach tanczenia,postanowilismy usiasc przy ognisku i troche pospiewac. Oczywiscie mnie dali gitare,dolaczyl do mnie chlopak ktorego wczesniej nie spotkalam. Byl naprawde przystojny,skoro byly tam osoby tylko w moim wieku(oprocz 2 dwoch ktorzy mieli po 18 lat,musieli byc) oczywiste bylo ze ma 15 lat. Mial czarne rurki,koszule w kratke i wydawalo mi sie ze ma brazowe wlosy,troche dluzsze. Nie lubie gdy ktos gra ze mna na gitarze bo wtedy wiem ze mi cos nie wychodzi,dlatego tez powiedzialam ze nie bede z nim grac.
-No przestan Olivia,chlopak naprawde umie grac i bedzie Ci sie lepiej gralo.-namawiala mnie Caro.
-Nie,nie bede grac,wiesz ze mi nie wychodzi jak z kims gram.-powiedzialam to z lekkim fochem.
-Dobra,dobra Maks graj!-krzyknela Caro i wyciagnela mnie na bok.
-Uuu skad znasz jego imie?-nie moglam dac poznac po sobie,ze wpadl mi w oko.
-Dziewczyna obok mnie cos o nim gadala,byla totalnie nawalona.Ale to nie wazne. A teraz powiedz mi prawde, Maks wpadl Ci w oko?- usmiechala sie,wiedziala ze cos jest nie tak,bo zazwyczaj probuje grac,jak mi nie wychodzi wtedy przestaje.
-Moze troche,ale to nie wazne,nie chcialam sobie wstydu narobic.-Zrobilam dobra mine do zlej gry,ale ona i tak wiedziala ze bardziej niz 'moze troche'.
-Dobra,dobra. Ja Ci go zalatwie!-ucieszyla sie jak male dziecko.
-Oj przesta...-nie zdazylam skonczyc.
-Kogo komu zalatwic?- i nagle obie sie odworcilysmy i zobaczylysmy MAKSA,wiedziala ze sie rumienie,ale bylo ciemno...
Dodał/a: bikoslovju w dniu 23-01-2012 - czytano 134 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek wakacje bikoslovju
Kategoria: Inne

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Pamietnik O. 1"

(pole wymagane)