Pamiętnik i róża cz.1
Marika 17 lat blondynka o niebieskich oczach
Kamil 20 lat szatyn o zielonych oczach
14 Lutego
Chodziłam bez celu po parku. Mimo, że (według znajomych) byłam ładną dziewczyną nie miałam z kim spędzić walentynek. Było mi z tego powodu cholernie smutno. Usiadłam na ławce. Od jakiegoś czasu obserwowałam jakiegoś chłopaka. Siedział trzymając w ręku bukiet czerwonych róż. Zobaczyłam jak wyciąga telefon i wykręca numer.
-Hej kochanie gdzie Ty jesteś?-spytał
-
-Ale jak to nie możesz? przecież się umawialiśmy
-
-Czyli nie miałaś odwagi przyjść tutaj i powiedzieć mi tego osobiście?!
-
-To cześć - Chłopak wstał z miejsca i zaczął iść w moim kierunku. Wystraszyłam się ,że zauważył ,że się na niego gapie. Ale on podszedł tylko do mnie z nie wyraźną miną i powiedział:
-To dla Ciebie. Mam nadzieję ,że chociaż Ty będziesz miała udane walentynki-wcisnął mi bukiet do rąk i odszedł. Siedziałam tak jeszcze jakiś czas. Gdy wróciłam do domu i sięgnęłam po mój wysłużony pamiętnik i napisałam:
Drogi pamiętniku!
Dzisiaj są walentynki a ja jak zwykle nie mam z kim ich spędzić. W ciągu mojego siedemnastoletniego życia NIGDY nie miałam chłopaka a ni nawet się nie całowałam… Dzisiaj w parku zobaczyłam jakiegoś chłopaka. Coś mnie ciągnęło w jego stronę ,ale on czekał na dziewczynę. Po jakimś czasie zadzwonił do kogoś to zabrzmiało jakby z nim zerwała. Podniósł się z ławki ,dał mi ten przepiękny bukiet ,który trzymał w dłoni i po prostu odszedł… Nie wiedząc nawet jakie zrobił na mnie wrażenie….
Marika
Zamknęłam pamiętnik i z cichym westchnieniem zasnęłam.
Drogi pamiętniku!
Od walentynek minęły już dwa miesiące a ja nadal myślę o tajemniczym nie znajomym z parku. Tylko dlaczego? Marika
Zamknęłam pamiętnik. I ubrałam się a potem wyszłam. Wiedząc ,że czeka mnie dość długa droga. Najpierw 20 minut w pociągu potem godzinka marszu. Doszłam na stacje kupiłam bilet i skierowałam się w stronę peronów gdy nagle usłyszałam:
-Ej!-myśląc ,że to jakiś idiota ,który zaczepia dziewczyny by je poderwać nie zatrzymałam się.
-Hej! Chyba coś zgubiłaś!-To słysząc odwróciłam się i zobaczyłam chłopaka z parku…
----
I jak Wam się podoba pierwsza część mojego nowego opowiadania? Przepraszam ,że takie krótkie
Kamil 20 lat szatyn o zielonych oczach
14 Lutego
Chodziłam bez celu po parku. Mimo, że (według znajomych) byłam ładną dziewczyną nie miałam z kim spędzić walentynek. Było mi z tego powodu cholernie smutno. Usiadłam na ławce. Od jakiegoś czasu obserwowałam jakiegoś chłopaka. Siedział trzymając w ręku bukiet czerwonych róż. Zobaczyłam jak wyciąga telefon i wykręca numer.
-Hej kochanie gdzie Ty jesteś?-spytał
-
-Ale jak to nie możesz? przecież się umawialiśmy
-
-Czyli nie miałaś odwagi przyjść tutaj i powiedzieć mi tego osobiście?!
-
-To cześć - Chłopak wstał z miejsca i zaczął iść w moim kierunku. Wystraszyłam się ,że zauważył ,że się na niego gapie. Ale on podszedł tylko do mnie z nie wyraźną miną i powiedział:
-To dla Ciebie. Mam nadzieję ,że chociaż Ty będziesz miała udane walentynki-wcisnął mi bukiet do rąk i odszedł. Siedziałam tak jeszcze jakiś czas. Gdy wróciłam do domu i sięgnęłam po mój wysłużony pamiętnik i napisałam:
Drogi pamiętniku!
Dzisiaj są walentynki a ja jak zwykle nie mam z kim ich spędzić. W ciągu mojego siedemnastoletniego życia NIGDY nie miałam chłopaka a ni nawet się nie całowałam… Dzisiaj w parku zobaczyłam jakiegoś chłopaka. Coś mnie ciągnęło w jego stronę ,ale on czekał na dziewczynę. Po jakimś czasie zadzwonił do kogoś to zabrzmiało jakby z nim zerwała. Podniósł się z ławki ,dał mi ten przepiękny bukiet ,który trzymał w dłoni i po prostu odszedł… Nie wiedząc nawet jakie zrobił na mnie wrażenie….
Marika
Zamknęłam pamiętnik i z cichym westchnieniem zasnęłam.
Drogi pamiętniku!
Od walentynek minęły już dwa miesiące a ja nadal myślę o tajemniczym nie znajomym z parku. Tylko dlaczego? Marika
Zamknęłam pamiętnik. I ubrałam się a potem wyszłam. Wiedząc ,że czeka mnie dość długa droga. Najpierw 20 minut w pociągu potem godzinka marszu. Doszłam na stacje kupiłam bilet i skierowałam się w stronę peronów gdy nagle usłyszałam:
-Ej!-myśląc ,że to jakiś idiota ,który zaczepia dziewczyny by je poderwać nie zatrzymałam się.
-Hej! Chyba coś zgubiłaś!-To słysząc odwróciłam się i zobaczyłam chłopaka z parku…
----
I jak Wam się podoba pierwsza część mojego nowego opowiadania? Przepraszam ,że takie krótkie
Dodał/a: Tynka w dniu 15-02-2012 - czytano 508 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość Tynka
Kategoria: Miłosne
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość Tynka
Kategoria: Miłosne
