Oczekiwania vs Rzeczywistość

Zawsze wydawało mi się, że chłopak to osoba niekoniecznie potrzebna w życiu dziewczyny. Potwierdzało to między innymi to,że w podstawówce miałam dwóch chłopaków, którzy byli ze mną tylko dla ,,śmiechu ". Gdy poszłam do gimnazjum nie oczekiwałam niczego. Nie rozumiałam o co chodzi dziewczynom, które cały czas zachwycały się swoim wyglądem tłumacząc to : ,,Gdy będę sie ładnie i modnie ubierać to któryś mnie zechce!". Gdy dzieliłam się z nimi moim zdaniem zwykle wybuchały śmiechem: ,, Przecież każda dziewczyna chce mieć swojego księcia!". Śmiały się, że jestem feministka i nie zdziwią się, gdy w przyszłości zostanę lesbijką. Według mnie to było śmieszne i nadal jest. Myślałam, że do końca życia nie będę zwracała zbyt dużej uwagi na płeć przeciwną, jednak w 3 klasie gimnazjum wszystko sie zmieniło. W sumie to nawet nie wiem kiedy! Zaczęłam bardziej,, dbać" o siebie. Zaczeli podobać mi sie chłopcy z mojej klasy, jednak przez pierwsze miesiace nic nie wskazywało na to, że któryś z nich się do mnie odezwie. Pewnego dnia zaczął odzywać sie do mnie Sebastian. Zawsze traktowałam go jako znajomego, ewentualnie kolege, ale nigdy nic więcej! Coraz częściej podchodził do mnie na przerwach, siadał ze mną w ławce. Moja przyjaciółka to zauważyła i robiła wszysto, aby nas zeswatać. W końciu zaprosił mnie na bal gimnazjalny i tam powiedział mi, że podobam mu sie od samego początku. Nie wiedziałam co mu powiedzieć, ale na szczęście to zauważył i szybko dodał: ,,Chciałabyś ze mną chodzić?" Zgodziłam się. Byliśmy naprawdę szczęśliwi! Jednak jak wiecie szczęście nie trwa wiecznie. Skończyła sie szkoła, każde z nas wybrało inny kierunek, inną miejscowość, inną szkole . Postanowiliśmy, że zerwiemy ze sobą, bo związek na odległość nie ma sensu. Żyliśmy osobno, jednak każde z nas myślało o tamtych czasach gdy byliśmy razem. Skończyłam liceum, studia i podjęłam pracę w szkole jako nauczycielka plastyki. Pewnego dnia pojechałam do swojego dawnego domu ( bo na potrzeby nauki i pracy mieszkałam 400 km od miasta ) i postanowiłam pójść do kawiarenki gdzie zawsze widywaliśmy się z Sebastianem. Weszłam do środka i zobaczyłam, że przy stoliku, gdzie wyryte sa nasze inicjały siedzi wysoki mężczyzna. Podeszłam bliżej i zauważyłam, że to on! Przysiadłam sie do niego i powiedziałam: ,,Podobno jak kocha to poczeka ". Mężczyzna szybko podniusł głowe i zaczął wpatrywać sie we mnie jak w drogocenny obraz. Zaczeły mu płynąć łzy z oczu. Szybko wstał i przytulił mnie tak mocno, że przez moment nie mogłam wziąć oddechu. Od tamtej pory minęły 2 lata, a my jesteśmy szczęśliwa parą. Dodam tylko, że planujemy już swój ślub:)
Dodał/a: Roni w dniu 20-02-2016 - czytano 457 razy.
Słowa kluczowe: Szczęśliwe zakończenie szczęśliwa miłość krótkie opowiadanie Roni

Komentarze (1)

adzia dnia 2016-02-21 22:49:54.

Jak to prawdziwa historia to gratuluje

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Oczekiwania vs Rzeczywistość"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)