Niespodziewana przyjaźń i . . . cz.24

W końcu zostały wyjaśnione wszystkie sprawy. Magda i Michał nie spieszyli się tak ze ślubem, ale powoli coś tam planowali i może dobrze, że dopiero planowali… Mały musiał zacząć chodzić do zerówki. Nawet ucieszył się, bo tam codziennie mógł bawić się z wieloma dzieciakami. Gracjan szybko się za klimatyzował. Magda od pewnego czasu nie miała miesiączki trochę zaczęła się denerwować, że to znowu ciąża. Ale wolała poczekać, bo może po prostu to przejściowe mogło być.
22 maja odbyło się w przedszkolu małe przedstawienie z okazji Dnia Matki i Ojca. Dzieci przygotowały przedstawienie i upominki przygotowane własnoręcznie, które dały swoim rodzicom.
Gdy mały dawał prezenty Magdzie i Michałowi zapytał o pewną rzecz.

-To dla Ciebie mamusiu.- powiedział z uśmiechem malec.
-Dziękuję.- podziękowała Magda i przytuliła malca.
-A pojedziemy dzisiaj na cmentarz do taty?- zapytał malec.
-Jeśli chcesz.- odparła Magda, Michałowi trochę zrobiło się głupio, bo myślał, że Gracjanek uważa go za swojego tatę.
-A to dla Ciebie tato.- mały podał małe pudełeczko Michałowi a temu miło zrobiło się na serduchu.
-O dziękuje.- odpowiedział rozpromieniony.
-To idziemy już? zapytał niecierpliwy malec.
-Tak tak.- odparła szybko Magda i ruszyli do szatni.

Mały ubierał się ze swoją koleżanką i rozmawiali o swoich sprawach.
-A wiesz, że będę mieć braciszka?- zaczęła dziewczynka.
-Tak ?To fajnie.- odpowiedział z wielkimi oczami malec.
-Noo widzisz moją mamę i jej brzuszek i on tam jest!- mówiła wskazując na swoją mamę, która stała nieopodal.
-Super też bym tak chciał.- odpowiedział rozmarzonym głosem Gracjanek.
-To zapytaj swojej mamy o to.- zaproponowała mała Asia.
-Dobra to cześć.
-Cześć.
Dziewczynka wyszła ze swoimi rodzicami a Gracjanek uśmiechnął się szyderczo i nic nie mówił przez chwile.

-A Ty coś tak umilkł co?- zapytał Michał.
-Nic..- odparł chowając wzrok w podłogę.
-Na pewno? Coś pewnie wykombinowałeś.- upewniał się Michał widząc zachowanie malca.
-Bo rozmawiałem z Asią i ona będzie mieć braciszka.- zaczął opowiadać malec a Michał słuchał każdego słowa.
-Mhm to chyba fajnie.
-Noo, myślisz, że mama też nosi w swoim brzuszku mojego brata?
-Hehe co?- Michał nie mógł opanować śmiechu.
-Mojego braciszka.-powtórzył z poważną miną Gracjanek.
-Nie wiem, ale pogadam z mamą o tym.

Magda widząc już ubranego Gracjana skończyła rozmawiać ze swoją znajomą i wróciła do chłopców.

-A wy co tacy wesoli hm?- zapytała z uśmiechem Magda.
-Kocham Cie mamo.- odparł Gracjan i przytulił się do niej.
-Ja ciebie też synku.- odpowiedziała całując go w główkę.
-Idziemy?- zapytał Michał.
-Jasnee.- odparł wesoło mały.

Oczywiście po uroczystościach w przedszkolu pojechali na cmentarz i mały zostawił upominek na grobie Damiana. W aucie mały ciągle się kręcił i zaczepiał Michała a ten nie wiedział, o co mu chodzi.

-Tatoo..- zawołał cicho malec.
-Słucham?- odparł Michał.
-Obiecałeś coś.- szepnął Gracjanek.
-em?- Michał nie wiedział nadal, o co chodzi malcowi.
-W przedszkolu.- przypomniał Gracjan.
-Aaa teraz mam?- Michał już wiedział, że chodziło o tego braciszka.
-Tak.-odparł stanowczo chłopczyk.
-Ale co?- zapytała zaciekawiona Magda.
-Bo jest taka sprawa..- zaczął z uśmieszkiem Michał a mały był bardzo poważny i przysłuchiwał się każdemu słowu.
-Jaka coście znowu narozrabiali?- rzuciła i zaśmiała się krótko.
-Jeszcze nic chyba..- odparł Michał.
-To znaczy?- zapytała trochę zaniepokojona.
-Bo koleżanka Gracjanka będzie miała brata.- odparł już poważniej Michał.
-O, która ?
-Asia!- krzyknął głośno malec.
-To super wiadomość, fakt taka promienna była dzisiaj .- mówiła spoglądając Gracjana.
-No, ale chodzi o to, że ..- Michał chciał trochę potrzymać w cierpliwości małego.
-Tato no.- ponaglił go Gracjan.
-Ech Gracjan jest ciekawy czy Ty też masz w swoim brzuchu takiego braciszka.- powiedział dotykając jedną ręką brzucha Magdy.
-Ee hehe nie wydaje mi się..- odparła ze śmiechem.
-Czemu? Na pewno nie?- zapytał zmartwiony sprawą Gracjan. Michał słysząc smutek w głosie chłopca po gromił wzrokiem Magde a ta nie wiedziała, o co chodziło Michałowi.
-No co? po chwili dodała-No wiesz to nie jest takie o chop siup kochanie.
-Wiem pani nam mówiła, że jeśli mamusia i tatuś się kochają to później w mamusi brzuszku rośnie taki mały człowieczek.- odparł mały.
-Mhm no tak dobrze mówiła.
-No a Wy się kochacie prawda?- zapytał Gracjan z pewnością, że uzyska pozytywną odpowiedź.
-No taak.- odparł Michał.
-To mam tego braciszka czy nie.- zapytał zdenerwowany już chłopiec.
-Pogadamy później, bo ciocia Ania dzwoni.-odrzekła szybko Magda.

Magda dziękowała bogu za telefon od Ani. Nie chciała zniechęcać małego, ale też nie chciała oszukiwać go, bo sama nie wiedziała, czy to możliwe, czy też nie. Ale wiedziała, że będzie musiała porozmawiać z Michałem.
Po drodze wstąpili jeszcze do sklepu, ale mały usnął, więc Michał z nim został a Magda poszła na zakupy. I wrócili do domu, mały nadal spał, więc Michał wziął go delikatnie na ręce i zaniósł do domu do łóżka. Ciągle zastanawiał się o tym co mówił mały. Fajnie było, by, gdyby w końcu mógł mieć syna fakt był Gracjan i kochał go jak własnego, ale chciał takiego z własnej krwi chciał go począć, a po za tym nie chciał, by Gracjan był sam. Gdy ułożył malca w łóżku zbiegł do Magdy, by pomóc jej z resztą zakupów. Gdy rozpakowywali zakupy Michał zaczął muskać ją po całym ciele. Magda tylko się śmiała.

-No co tak chichoczesz lepiej zostaw te zakupy i chodź do mnie.- wyszeptał Michał.
- A, po co mam iść do Ciebie? – zapytała udając, że nie wie, o co chodzi.
-Może po to, żeby postarać się o braciszka dla Gracjana.
-Heh no nie wiem..
-Co nie wiesz chodź i nie gadaj.
-Chyba nie musimy się o niego starać.
-Jesteś w ciąży?
-No, nie jestem pewna, ale są przesłanki.
-Robiłaś test?
-Nie, ale własnie go kupiłam.
-To dawaj!
-Spokojnie rano zrobię.
-To w takim razie chyba jednak możemy sobie pozwolić na..

Chłopak nie dokończył, bo Magda musnęła jego wargi i pociągnęła za sobą do sypialni, gdzie spędzili chwile pełne namiętności. Po tym wtuleni w siebie zasnęli. Obudzili się a właściwie obudził ich Gracjan, który siedział na ich łóżku i udawał, że robi, im zdjęcia. Wstali zrobili obiado-kolacje, zjedli oglądając jakąś bajke i poszli spać. Z samego rana dziewczyna wzięła test i poszła do toalety zrobiła ten test i wyszły 2 kreski była w ciąży. Po chwili wyszła z toalety i udała się do sypialni, w której siedział zniecierpliwiony Michał.

-Wiesz nie będziemy mieli synka..- zaczęła poważnie Magda.
-Ale robiłaś kilka tych testów jesteś pewna, że nie jesteś w ciąży?- zapytał rozczarowany. Magda usiadła obok niego i uśmiechnęła się do siebie.
-Robiłam 3 testy.
-Kurde no czemu..
-No może temu, że teraz będzie to dziewczynka.- odparła spoglądając na chłopaka, a ten słysząc, że jednak będą mieli dziecko zrobił wielkie oczy i uścisnął dziewczynę a później pocałował..

Kilka dni później Gracjanek wrócił po południu od dziadków i poszedł spać w między czasie Magda i Michał posprzątali mieszkanie, po czym Magda zaczęła przygotowywać podwieczorek.
Akurat obudził się Gracjan. Michał poszedł pomóc wy kąpać się małemu i przebrał go w piżamkę a później wrócili do kuchni. Na początku para chciała powiedzieć małemu, że będzie miał rodzeństwo , ale później zrezygnowali. Chcieli mieć pewność dlatego z samego rana Magda zadzwoniła do swojego ginekologa i zapisała na wizytę. Michał był taki szczęśliwy i chciał się pochwalić w końcu. Gdy nadeszła wizyta Michał wziął specjalnie wolne w pracy i poszedł z Magda był taki podekscytowany bardziej niż chyba ona. Ginekolog stwierdził, że to 9 tydzień para była szczęśliwa. Gracjan w przedszkolu usłyszał od kogoś, że jeśli będzie miał rodzeństwo to rodzice zajmą się, wtedy tym drugim dzieckiem i zrozumiał, że przestanie być kochany dlatego postanowił, że nie chce ani brata ani siostry. Magda wraz z Michałem odebrali małego z przedszkola i pojechali na lody.

-Chcieliśmy coś Tobie powiedzieć.- oznajmili obydwoje.
-Ja też chciałbym Wam też coś powiedzieć.- odrzekł mały.
-Co takiego?- zapytała Magda.
-Nie chce mieć już brata ani siostry.
-Ale jak to? Dlaczego?- zapytał zdziwiony Michał.
-Bo nie chce.
-Gracjan co się stało?- dopytywała Magda.
-Nic, a co Ty mamusiu chciałaś powiedzieć.
-Ee no chcieliśmy Powiedzieć, że bd miał rodzeństwo.
-Aha.., czyli już mnie nie bd kochać?- zapytał smutny chłopiec.
-Co takiego?- zapytali ze zdziwieniem.
-No, bo, jak już bd mieli nowe dziecko to ja jestem nie potrzebny.
-Synku co ty mówisz, kto Ci takich rzeczy naopowiadał?
-Kochanie, jeśli urodzi się twój brat czy siostra będziemy was traktować tak samo, bo tak samo Was kochamy jesteście naszym całym ,światem.
-Chodź tu.- zawołał Michał do Gracjanka.
-Ja też Was kocham. A to będzie siostra czy braciszek?- zapytał mały przytulając się do nich.
-Jeszcze nie wiadomo, ale jak będziemy wiedzieć to Ci powiemy.- odparła ze spokojem.
-A będę mógł wybrać imię?- zapytał z nadzieją malec.
-No jasne, że tak.- odrzekł z uśmiechem Michał.

________________
Hej tu Niewidzialna dawno nie dodawałam nowych części bo nie miałam jak...ale chciałam zaprosić Was do czytania kolejnej części i z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia życzyć dużo sukcesów, radości i uśmiechów, spokojnych świąt oraz pomyślności i miłości w nadchodzącym Nowym Roku! ;)

Komentarze (4)

oliwka dnia 2015-01-03 09:48:15.

Świetne czekam na kolejną część mam nadzieję że będzie jak najszybciej :D

izkadnia 2015-01-05 15:03:23.

No w końcu :D myślałam że już nie będziesz nic dodawać ale na szczęście jest inaczej , czekam na kolejną część :p

Qlausiadnia 2015-01-10 15:00:12.

Świetne opowiadanie! ;) przyznany się, że w niekturych momętach nawet płakałam heh ;) opowiadanie genialne! Czekam na dalsze części. :)

bajkowaaa dnia 2015-04-10 23:39:56.

Boże to jest świetne! A w momęcie o śmierći Damiana płakałam hehe :p czekam na dalsze części! :))))

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Niespodziewana przyjaźń i . . . cz.24"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)