Niespodziewana przyjaźń i . . . cz.22

Magda została w domu a Michał pojechał po małego. Gdy wrócił Magda szykowała kolacje a walizki były pochowane uśmiechnął się a ona odwzajemniła uśmiech a później przywitała się z małym i rozebrała go. Następnie zjedli kolacje, oglądnęli bajkę na dobranoc i mały poszedł spać. A wracając Magda usiadła na kolanach Michała i zaczęła go całować a on ją i tak trafili do łóżka i spędzili kolejną noc pełną namiętności. Magda obudziła się jako pierwsza i usiadła na łóżku rozmyślając o tym co się ostatnio stało. Michał obudził się kilka minut później witając dziewczynę soczystym buziakiem.

-Witaj królewno.
-Dzień dobry królewiczu jak się spało?
-Mm bardzo dobrze o czym tak rozmyślasz?
-A o niczym ważnym.
-O tym, czy to ja mam rację czy twoja siostra?
-Ech myślałam ze się zmieniła…
-Albo naprawdę ma taki charakter albo coś się stało nwm.
-Przepraszam Cie, że uwierzyłam mojej siostrze.
-Masz powody, dla których tak zrobiłaś i dobrze wiem, że na pewno trudno było Ci to uwierzyć jak opowiadała Ci o tym Milena.
-Kocham Cię i nie chce, żeby cokolwiek zniszczyło nam życie.
-Ja Ciebie też zaufaj mi a zobaczysz, że będzie wszystko ok.

Magda zrobiła to, o co poprosił ją chłopak. Pod wieczór chłopak umówił się z Mileną, żeby pogadać. Magda w odpowiednim momencie miała wejść do kawiarni, w której byli Michał i Milena. Obydwoje byli zdenerwowani. W końcu Michał poszedł spotkać się z siostrą Magdy. Gdy już znalazł się w kawiarni wysłał smsa Magdzie i ta wyszła z domu zostawiając małego z sąsiadką, stała blisko kawiarni i czekała na znak od Michała.
Michał próbował nakierować rozmowę na to o czym chciał głównie pogadać. Po kilku minutach Michał wysłał kolejnego smsa Magdzie a ta usiadła w ich pobliżu.

-No a teraz, jak już nie jestem z Magdą to cieszysz się prawda?- zaczął Michał.
-No wiesz teraz możemy wszystko na spokojnie.- odparła Milena.
-Ale przecież okłamałaś ją , nigdy nie mieliśmy ze sobą bliskiego kontaktu!- krzyknął zdenerwowany Michał.
-No cóż czasem tak trzeba. -odpowiedziała spoglądając w stół.
-Słyszysz siebie?- zapytał zdenerwowany już tym wszystkim.
-No co chcesz możemy przejść już do mnie do ciebie jak wolisz?- zapytała spokojnie Milena.
-Ale najpierw powiedz mi dlaczego to zrobiłaś dlaczego zniszczyłaś związek swojej siostry aż tak jej nienawidzisz?
-To nie tak nie zrozumiesz tego. Musiałam to zrobić.
-Ach tak musiałaś? -zapytała Magda podchodząc bliżej moich stolika.
-Co Ty tu robisz?- zapytała zszokowana Milena.
-Nie sądzę, by to musiało Cię obchodzić. Myślałam, że jedna jesteś inna, że bd tak jak kiedyś w dzieciństwie.- odparła zawiedziona Magda.
-Wy nic nie wiecie i nie zrozumiecie tego!
Milena wybiegła z kawiarni a chłopak wstał i przytulił swoją dziewczynę, a później wrócili do siebie.

Po kilku dniach Magda postanowiła, że spotka się ze swoją siostrą, bo od spotkania w kawiarni żadnego znaku nie dawała, więc dziewczyna pojechała do rodziców, bo tam przebywała jej siostra. Nie było nikogo w domu oprócz Mileny i dobrze, bo dziewczyny mogły na spokojnie porozmawiać. Milena nawet ani razu nie spojrzała na Magdę czyżby zrozumiała co zrobiła?

-Milena chciałam z Tobą pogadać chyba domyślasz się na jaki temat?- zaczęła pytająco Magda.
-Ta..- odparła chłodno Milena nawet ani razu nie spoglądając w oczy siostry.
-Czemu to zrobiłaś?- zapytała Magda.
-Eh co mam Ci powiedzieć nikt tego nie zrozumie..
-Powiedz prawdę daj się spróbować zrozumieć..proszę..
-Tak naprawdę tego nie chciałam, jak, by nie było między nami jesteś moja siostrą.
-Ty moją też to wytłumacz mi co się z Tb dzieje?
-Musiałam to zrobić, bo taka jedna laska się na mnie uwzięła ona chyba zna Michała i zaszantażowała mnie.
-Jaka laska?
-No nwm taka blondynka o średnim wzroście taki trochę plastik spotkałam ją w jednym z klubów.
-Aha, ale co ona miała Ci do zarzucenia?
-No, bo byłam na imprezie z Kamilem i na początku było spoko Kamil później poszedł zapalić a do mnie zaczął zarywać taki koleś po krótkiej wymianie zdań powiedziałam mu, żeby spadał i usunął się szybko jak zobaczył, że Kamil wraca. Dalej bawiliśmy się dobrze i oczywiście nic mu nie powiedziałam o tym kolesiu. Gdy w pewnym momencie musiałam do toalety Michał został przy barze, a gdy wróciłam siedział kilka miejsc dalej od wcześniejszego no nic mnie to nie dziwiło, bo spotkał tam kumpli, ale czemu musiał zostawić te jebane drinki same. Ale widziałam tez że ciągle obserwuje mnie ten głupi koleś. Wiem, tyle że obudziłam się nad ranem u jakiejś laski ona mi tam zaczęła gadać, że ktoś mi coś dosypał i niby taka troskliwa, a potem zaczęła mnie szantażować tym, że mam uwieść i rozpieprzyć wasz związek, bo jak nie to opowie, że puszczałam się tej nocy jak nwm co, choć to nie prawda jak później się dowiedziałam i opowie to też Kamilowi. A ja byłam w szoku nie wiedziałam co robić..
-Zgłosiłaś to na policje?
-Nie, zwariowałaś?
-Czemu mi nie powiedziałaś o tym?
-A co miałam ci powiedzieć "hej mam problem ktoś mnie szantażuje, bo jestem idiotką?"
-Mogłaś przyjść z tym problemem do mnie, bo jestem twoją siostrą a tak to tylko namieszałaś niepotrzebnie.
-Przepraszam naprawdę kocham Cię siostra, chociaż może ostatnio tego nie okazywałam tak jak trzeba wybacz mi proszę..
-Już dobrze i pamiętaj jak masz problem to dzwoń do mnie, przyjdź.

Gdy już wszystko sobie wyjaśniły zrobiły sobie babskie popołudnie a wieczorem Magda wróciła do domu. Gdy weszła do domu zobaczyła, że Michał i Gracjan leżą na kanapie i śpią. Zasnęli oglądając bajki. Magda wyłączyła Tv, przywitała się z chłopcami, zaniosła malca do jego pokoju i wróciła do salonu, gdzie rozciągał się Michał i uśmiechał szeroko do niej.

-Czemu nie zadzwoniłaś po mnie?- zapytał upijając łyk jakiegoś napoju.
-A, po co przecież daleko nie miałam.- odparła z uśmiechem.
-No, ale nie musiałaś wracać tak po ciemku sama.
-Oj tam.

Dziewczyna zaczęła rozpinać bluzkę, gdy ją zdjęła rzuciła na podłogę, podeszła do swojego chłopaka i musnęła jego wargi a on kończąc je przygryzł. Gdy znowu zaczęli się namiętnie całować Magda powoli ściągała z Michała jego t-shirt a później delikatnie masowała dłońmi jego umięśnioną klatke a ten oddał jej kilka pocałunków na jej dekolcie. Michał wstał i pociągnął dziewczynę za sobą ona oparła się o szafki, a po chwili już na nich siedziała, objęła jego biodra swoimi nogami Michał podniósł ją i przycisnął do lodówki oddając to coraz mocniejsze i głębsze pocałunki. Gdy przerwali, by złapać oddech uśmiechnęli się do siebie szyderczo i Michał zaniósł ją do sypialni, gdzie poddali się dalszym rozkosznym wrażeniom.
Z samego rana jak to zawsze ogarnęli się, zjedli śniadanie i posprzątali . Koło 12.00 do ich mieszkania wpadli Marlena, Bartek i Kacperek. Para była zdziwiona ich wizytą, bo się nie umawiali no, ale cóż w końcu przyjaciele tak? Zrobili kawę i rozmawiali na przeróżne tematy a Kacperek i Gracjanek fajnie się razem bawili. Po jakimś czasie Bartek oznajmił, że powinni już iść.

-No to na nas czas prawda kochanie?
-Y aha no tak.-odparła Marlena.
-No co wy tak szybko? -zapytała zdziwiona Magda.
-Mamo a Kacper już musi iść?- odezwał się na mały Gracjan.
-No tak, ale pewnie jeszcze będziecie mieli okazje się pobawić.-tłumaczyła Magda.
-A może byśmy wzięli małego do nas na weekend i w poniedziałek z rana byśmy Tobie podrzucili w pracy co?- zaproponowała Marlena.
-No nwm nie chce żebyście kłopot sobie robili.- oznajmiła Magda.
-Dla nas nie kłopot chłopaki się pobawią, ale Ty chyba za bardzo się przywiązałaś do Gracjanka.- odrzekł Bartek.
-Eh no może masz racje kocham go ponad wszystko hehe.- odparła ze śmiechem Magda i reszta przyłączyła się do niej a Michał skończył ubierać Gracjanka..
-No to ustalone.- odparł Bartek ubierając Kacperka.
-To do zobaczenia.- powiedziała Marlena.
-Cześć ciociu cześć wujku-pożegnał się Kacperek przytulając się z każdym z nich.
-Pa mamusiu i tatusiu kocham was.- tym razem mały Gracjan podszedł do rodziców i się pożegnał.
-No cześć my też.-odparli razem Magda i Michał.

No i koło 15 zostali sami, Magda raczej nie zostawiała samego Gracjana na długo, kochała go bardzo i chciała, żeby o tym wiedział. Michał był cały happy, bo myślał, że Magda się nie zgodzi, żeby zabrali małego na weekend, nie miał nic przeciwko małemu, ale chciał w końcu spełnić swój plan a przy małym to tak jakoś nie było czasu.
Magda nie mogła znaleźć sobie miejsca, postanowiła zrobić sobie kawy. Chłopak podszedł do niej od tyłu delikatnie obejmując ją w tali. Pocałował ją w kark a ta cicho zachichotała. Odwróciła się do niego twarzą i zaczęła przygryzać wargę. Ułożyła swoje ręce na jego szyi, a później podarowała czułego całusa. Michał dotykał ją po całym ciele całując spragnione usta. Po chwili ona zdjęła mu koszulkę i zaczęła obdarowywać jego szyję i ramiona pocałunkami. Chłopak obrócił ją tyłem do siebie i rozpiął sukienkę, która momentalnie opadł z niej na podłogę. Dziewczyna pieściła językiem jego tors i ramiona dotykała delikatnie rękami jego ciała, gdy zjechała w dół rozpięła mu spodnie i zsunęła z jego ciała. On pomógł jej powrócić do postawy stojącej i chwycił ją za pupę opierając o ścianę a ta owinęła go nogami w pasie nie przestając się gorąco całować. Temperatura wzrastała przy każdym pocałunku, ruchu . Po chwili byli już całkiem nadzy i przeszli do czegoś więcej. Tak spędzili wspaniałe popołudnie, popołudniu zjedli małą kolacje i wrócili do swoich zmagań erotycznych. Gdy skończyli leżeli wtuleni w siebie odpoczywając i rozmawiając o dalszym życiu. Nawet nie wiedzieli, kiedy zasnęli.
Z rana zjedli razem śniadanie a później poszli do kościoła i na spacer, po drodze Magda nie mogła się powstrzymać i zadzwoniła do Marleny, żeby zapytać jak tam u nich i czy mały jest grzeczny. Michał tylko pokręcił głową i zaśmiał się wiedział, że Gracjan jest dla niej ważny dlatego pod koniec rozmowy Magdy i Marleny przejął telefon i poprosił siostrę, by jednak przywiozła małego dzisiaj. Magda była zdziwiona.

-A Ty co stęskniłeś się za Gracjanem?
-A Ty może nie.
-No tak, ale Tobie raczej to nie przeszkodziło, by, gdyby mały został dłużej u Marleny.
-Aj daj spokój Marlena przywiezie go o 16.
-No dobra to, co teraz lody?
-No jasne.

Para udała się na lody a później zrobili razem obiad i zjedli go. Następnie posprzątali i czekali na przyjazd Gracjana. Gdy ten przyszedł z Marleną przytulił się do Magdy a później przywitał się z Michałem. Marlena porozmawiała przez kilka minut z Magdą a później na wychodne puściła oczko do brata i wyszła.
Michał i Gracjan ciągle coś rozkminiali Magda próbowała podsłuchać no, ale nie mogła, bo przecież te ich tajemnice musiały być tajemnicą. Wieczorem mały poszedł do swojego pokoju z Michałem, Magda myślała, że idą się przyszykować do snu wykąpać itd. i do spania, ale oni szykowali się do ważnego wydarzenia. Gdy mały był gotowy przybiegł do Magdy a ona była zdziwiona jego wyglądem.

-Cześć mamuś.
-W tym idziesz spać?- zapytała lekko się uśmiechając.
-Spać? Nie mamusiu a ładnie wyglądam?- zapytał spodziewając się odpowiedzi „tak”
-Tak mój przystojniaku.- podeszła do malca i pocałowała go w czółko a ten podbiegł do jednej z szaf wyciągając jedną z sukienek kremową z koronkowymi rękawami.
-Mamo a ubierzesz tą sukienkę?-zapytał malec niosąc ją na łóżko.
-Teraz? A po co?- zapytała zdziwiona.
-No proszę..- malec zrobił słodkie oczka.
-Jutro może co teraz spać idziemy..- zaproponowała Magda,
-Mamusiu..- malec przytulił się i Magda uległa.
-Eh no dobrze..

Magda ubrała się nałożyła biżuterie, która leżała na łóżku i spięła włosy w koka tak jak poprosił ją o to jej synek. Po chwili zadzwonił jej telefon była to jej koleżanka z mieszkania wyżej, gdy Magda zapytała jej czy może przyjść za kilka minut ta szybko odparła, że nie, więc Magda musiała pójść ubrana w tej kiecce itd. Magda wyszła a Michał zaczął szykować stół wraz z małym. Michał zaczął się denerwować a Gracjanek nie mógł się doczekać.
Po jakiejś pół godzinie Magda wróciła do mieszkania i była zaskoczona udekorowanym stołem zapalonymi świeczkami. Zawołała, więc chłopaków.

-Michał! Gracjan!- obydwoje wyszli z sypialni z rękoma z tyłu z szyderczymi uśmiechami.
-Tak?- zapytał mały.
-Mogę wiedzieć co tu się dzieje?- zapytała jakby nie wiedziała.
-To dla Ciebie mamo.- chłopiec podszedł do niej i dał malutką różyczkę,.
-O dziękuję synku.-odpowiedziała z uśmiechem.
-Tatoo..- zawołał Gracjan.
-A tak proszę kochanie .- Michał ocknął się i podał jej bukiet czerwonych róż.- Ślicznie wyglądasz.
-Ależ dziękuję. Dowiem się w końcu, co to za okazja?- Zapytała z uśmiechem odkładając kwiaty do wazonu.
-Kocham spędzać z Wami każdą sekundę życia, lubię się z Wami śmiać.- mówił ze spokojem Michał.
-My też prawda Gracjanku?- odpowiedziała pytająco Magda a chłopiec zgodził się z nią.
-Tak.
-Nwm, czy to odpowiedni moment, ale spróbuje.- Michał wyciągnął małe pudełeczko i kleknął przed Magdą a ta wzruszyła się. – Kocham Cię Madziu wiem, że może nie jestem idealny, ale może dasz mi szanse i zostaniesz moją żoną?
-Co Ty na to Gracjan?- Magda znała odpowiedź, ale chciała oficjalnie zapytać o to Gracjana.
-Jestem na tak!- krzyknął malec.
-To jak?- ponaglił Michał.
-Taak.- Michał uśmiechnął się i wsunął na jej palec ten sam pierścionek, musnął jej wargi i zaprosił do kolacji. Podczas kolacji wszyscy rozmawiali i śmiali się, po prostu byli szczęśliwi.

Komentarze (2)

dziewczynadnia 2014-09-09 16:06:42.

Kiedy kolejna część? ;>

Kiciaa1223dnia 2014-09-13 13:31:02.

Świetny blog, nie mogę doczekać się kolejnej części :3

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Niespodziewana przyjaźń i . . . cz.22"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)