Niespodziewana przyjaźń i . . . cz.21

Michał miał nadzieje, że Magda nie zapyta o to co miała na myśli jego mama. A Magda zastanawiała się nad tym, o co chodziło Michała mamie „za nie długą bd rodziną” Gdy wsiedli do auta Michał zapuścił muzykę i z małym coś tam śpiewali a Magda śmiał się z ich wykonów. W pewnej chwili zaczął dzwonić jego telefon Magda wzięła go do ręki i spojrzała na wyświetlacz, na którym ukazało się imię "Seba" westchnęła i spojrzała na Michała.

-Kto to?- zapytał nie przestając robić z siebie głupa.
-Sebaa.- odpowiedziała niepewnie, chłopak słysząc to spojrzał do tyłu do małego i westchnął.
-Nie odbieraj w takim razie.
-Ale Michał to twój przyjaciel.- zaczęła zmartwiona Magda.
-Przyjaciel? Przyjaciel , który niszczy mi życie?- odrzekł pytaniem poirytowany Michał.
- Chciał Ci pomóc a ja nie potrzebnie przeszkodziłam.- odparła ze smutkiem.
-Magda koniec rozmowy i masz w końcu przestać tak mówić.
-Ech..

Przez resztę drogi nie rozmawiali w ogóle,l Magda wzięła małego i poszła na górę a Michał został na dole i zapalił papierosa. Tęsknił za kumplem, ale nadal miał do niego żal, za to co Seba odwalił. Nie odzywali się do siebie od ponad miesiąca. Magda była zła na siebie, bo przez nią Michał i Seba stracili ze sobą kontakt. Postanowiła to naprawić. Michała wysłała do sklepu, a później zadzwoniła do Seby i poprosiła o spotkanie. Ten szybko się zjawił w jej mieszkaniu.

-Seba ja wiem, że to moja wina, ale uwierz nie chciałam, żeby tak wyszło no.- zaczęła zmartwiona Magda.
-Ach no cóż trudno najwidoczniej miało tak być, jak jest.-odparł chłodno Sebastian.
-Przecież byliście takie papużki nierozłączki.
-Heh masz racje, ale byliśmy.
-Nie tęsknisz za waszymi wypadami itd.?.
-To oczywiste, że tak byliśmy, jak bracia.
-Jeśli się pogodzicie ja się usunę z życia Michała.- na te słowa chłopak zrobił wielkie oczy.
-Cco?
-No tak widzę, jak on się zachowuje jak straciliście kontakt.
-Tak w ogóle powinienem Cie przeprosić, za to jaki byłem w tamtym ostatnim czasie.
-Nie masz za co chciałeś pomóc kumplowi a ja..
-Nie , mam za co, bo nie widziałem tego jak on bardzo chce być z Tb jak Cie kocha. Lubię Cię jesteście moimi przyjaciółmi i wiem, że go nie skrzywdzisz.
-Szczerze..ja też się za Tobą stęskniłam.- odrzekła z uśmiechem a ten jej zawtórował.
-Nom przydałoby się pogodzić i zacząć wszystko od nowa nie.
-Ja jestem za.

Dziewczyna przytuliła się do Seby a on z uśmiechem i ulgą ją pocałował w czoło.
Gdy siedzieli i rozmawiali jak, by tu pogadać z Michałem przy kawie on przyszedł do domu i był zdziwiony i wkurzony obecnością Seby.

-Co on tu robi?- zapytał podminowany Michał.
-Michał spokojnie nie denerwuj się.- uspakajała go dziewczyna.
-Powinniśmy pogadać co?- dodał Sebastian.
-Nie mamy o czym.- odparł stanowczo Michał.
-Michał no to twój najlepszy kumpel.- tłumaczyła chłopakowi Magda.
-Najlepszy kumpel, który chciał zabrać mi moje szczęście?- zapytał spoglądając ze wściekłością na Sebe.
-Byłem w błędzie i już wyjaśniliśmy sobie wszystko z Madzią.- odpowiedział spoglądając na Magde i na Michała.
-Co?- zapytał zdziwiony Michał.
-No tak mógłbyś z, nim pogadać. Ja idę do małego a Wy sobie pogadajcie.- odparła podchodząc i całując Michała w policzek.

Przez chwile była ostra wymiana zdań a później powoli z ciszyła się rozmowa a później zaczęli się śmiać Magda pomyślała, że doszli do porozumienia. Małego położyła spać a sama poszła pod prysznic a później siedziała w łóżku z laptopem i przeglądała internet. W pewnym momencie do sypialni weszli śmiejący się chłopcy. Seba podszedł do Magdy i musnął je policzek na dobranoc i wyszedł. Michał skoczył też pod prysznic poszedł zobaczyć czy mały śpi i wrócił do Magdy.

-Co robisz?- zapytał szczęśliwy.
-A przeglądam to i owo.- odparła lekko się uśmiechając.
-Nie zapytasz jak potoczyła się rozmowa?
-Chyba można było wywnioskować po waszych zachowaniach.
-Ach no tak dzięki.- chłopak kolejny raz musnął jej policzek.
-Za co?- zapytała udając, że nie wie o co mu chodzi.
-Za to, że wzięłaś sprawy w swoje ręce i się wszyscy pogodziliśmy.
-No w końcu trzeba było nie.

Chłopak odstawił laptopa i wrócił do łóżka. Magda zaczęła namiętnie całować Michała usta a później schodziła w dół Michałowi było dobrze nie chciał przerywać, ale wolał się upewnić, że ona tego chce, ale ta tylko się uśmiechnęła i wróciła do czynności którą wcześniej wykonywała. I tak spędzili wspaniałą noc. W kolejnych dniach postanowili, że sprzedadzą swoje mieszkania i kupią wspólne większe mieszkanie. Wszystko było okej Az do przeprowadzki. W przeprowadzce wszyscy pomagali i nawet przyjechała przyrodnia siostra Magdy- Milena. Były najzwyklejszymi siostrami, chociaż przed wyprowadzka Magdy ich relacje się ochłodziły. Już prawie wszystko przewieźli do nowego mieszkania, zostało tylko dwa małe pudła. Po nie miał pojechać Michał, ale Milena powiedziała, że jeszcze sprawdzi czy wszystko zostało zabrane. Nikt nie miał nic przeciwko nawet Magda nie widziała nic złego w tym. Oni pojechali a reszta zabrała się za rozpakowywanie pudeł świetnie się przy tym męcząc i bawiąc. Milena ciągle komplementowała Michałowi on akceptował to, ale widział, że dziewczyna przegina i podrywa go.
Gdy już weszli do mieszkania Milena po chwili zawołała go, bo jakoś dziwnie potknęła się i upadła i teraz ja noga boli. Chłopak wziął ją na kanapę i sprawdzał czy nie jest złamana itd. I wyszło, że nic nie jest.
Michał powiedział Milenie, żeby tu zaczekała na niego a on zszedł z reszta pudełek do auta. Gdy wrócił Milena zaczęła się do niego przystawiać.

-Gorąco tu nie?- mówiła rozpinając mu koszule.
-Tak uważasz?- zapytał niechętnie spoglądając w jej oczy.
-No oczywiście..
-Ekhm Milena..- chłopak nie mógł już wytrzymać jej zachowania.
-Tak kociaku? - zapytała niewinnie masując dłonią jego tors.
-Możesz przestać się tak zachowywać?
-Ale, jak przecież obydwoje tego pragniemy.
-Może pragniemy tego, ale z zupełnie innymi osobami.
-Co?!
-To. Zrozum mam Magde i nie potrzebuje innej laski.
-Ach tak? Zastanów się dobrze..

Obydwoje zeszli do auta a ta znowu zaczęła swoje akcje zaczęła dotykać jego nóg ,dłoni Michał postanowił nie zwracać uwagi na to, w końcu daleko nie mieli do mieszkania. Milena nie miała zamiaru przestawać. Gdy już przyjechali pod nowe mieszkanie. Michał zabrał jedno pudełko a drugie dał Milenie . Michał widząc Mileny uśmiech był lekko zdenerwowany. Później wszyscy wznieśli toast za nowe życie i mieszkanie i, gdy Milena kolejny raz zaprosiła go na schadzkę bądź małe co nieco on jej odmówił zagroziła mu, że powie Magdzie, że ją przeleciał w tamtym mieszkaniu, bo przecież byli tam sami i nikt nie mógł potwierdzić, że nic takiego nie robili. Po tych słowach Michała przeszły dreszcze i jeszcze bardziej się zdenerwował, więc poszedł zapalić. Magda zauważyła, że coś nie tak jest z Michałem, więc podeszła z nim pogadać.

-Kochanie?- zapytała masując jego ramiona i kark.
-Tak?- zapytał drżącym głosem.
-Wszystko w porządku?- zapytała zmartwiona jego zachowaniem.
-No jasne, że tak a u Ciebie.?- odpowiedział zaciągając się papierosem.
-Ok...ale nie widzę, żeby cieszyła Cie ta przeprowadzka.
-Ech to nie tak po prostu zmęczony jestem.
-Aha... Kocham Cię.
-Ja Ciebie też. Pójdę wziąć prysznic.- chłopak cmoknął ją w usta i poszedł.

Michał poszedł wziąć prysznic unikając niekomfortowej rozmowy z dziewczyną. A Magda poszła zobaczyć czy mały śpi. Po kąpieli chłopak od razu poszedł spać, Magda nie mogła spać nie dawało jej to spokoju na początku było ok a później się tak zmieniło jego zachowanie i w dodatku czuła, że coś się stało albo stanie nieprzyjemnego. Magda z samego rana ubrała małego i wyszykowała do zoo z dziadkami, którzy przyjechali punktualnie o 8.00. Później dziewczyna poszła do sąsiadki, która ja zawołała, gdy wróciła po cichu skradła się do salonu i zakryła oczy Michałowi a ten z przerażenia aż odskoczył.

-Co Ty robisz do cholery?- zapytał totalnie wkurzony a Magda była w szoku bo zawsze lubił jak ona mu tak robiła, a teraz jak by mu coś strasznego zrobiła.
-Przepraszam, ale chciałam..- dziewczyna chciała się wytłumaczyć ale on jej nie pozwolił tylko odparł chłodno.
-To już tak nie rób.
-Dobrze.

Dziewczyna była w szoku przecież Michał lubił takie przywitanie, a po za tym nigdy nie był taki agresywny a przynajmniej nie w stosunku do niej. Wolała się do niego nie zbliżać. Ubrała się i wyszła bez słowa spotkać się z Marleną.

-No co tam jeszcze powiesz ciekawego?- zapytała Marlena.
-Ach nic…- odparła ze smutkiem Magda.
-No przecież widzę, że coś jest.
-Aj, bo doszło dzisiaj do incydentu z twoim bratem a w sumie zaczęło się to od wczoraj.
-Od przeprowadzki? Przecież cieszył się.
-No chyba nie do końca, bo pod wieczór był jakiś dziwny spięty, zdenerwowany nwm..a rano chciałam go jakoś tak przywitać wiesz podeszłam do niego zakryłam mu oczy a on odskoczył i mnie opieprzył.
-On? Ciebie? Niemożliwe.
-No mam nadzieje, że to tylko po prostu zły dzień. Boję się nawet do niego się odezwać.
-Pewnie tak nie masz czym się martwić.
-Dzięki.
-Nmzc to, co idziemy na ten film?
-No jasne .

Dziewczyny poszły na jakiś film w kinie. Magda trochę się rozerwała. W między czasie rodzice Michała przywieźli małego i też zauważyli, że z ich synem jest coś nie tak był taki arogancki chłodny bez uśmiechu jak nie on. Gdy zapytali o powód jego zachowania oburzył się i pożegnał z nimi. Magda przeanalizowana od jakiego momentu Michał zmienił się i wyszło, że musiało to się stać, gdy pojechał po ostatnie pudełka z Mileną, więc ona powinna wiedzieć coś, dlatego Magda zadzwoniła do niej.

-No hej Milena.
-Cześć co jest?
-Chciałam Cię o coś zapytać.
-No słucham..
-Jak pojechaliście z Michałem po ostatnie pudła to coś się stało w między czasie?
-Tzn?
-No nwm coś, co go zdenerwowało..
-Nic takiego a co?
-Bo jakiś dziwny chodzi i martwię się.
-Może po prostu zrozumiał, że bd musiał zająć się Wami..
-Ech no nic dzięki cześć..
-Nie ma za co pa.

Magda nadal nie wiedziała, o co chodzi z Michałem, a Milena już obmyślała swój plan. Magda zajmowała się małym i starała się nie przeszkadzać Michałowi a ten był zdziwiony trochę, że nawet z nim nie posiedzi przed TV czy coś. W kolejnych dniach też panowała cisza u Michała i Magdy, ale Milena dodawała oliwy do ognia, raz przychodziła do Michała i próbowała go namówić do seksu na szczęście chłopak odmawiał a ta groziła że powie to, co obiecała swojej siostrze. A później do Magdy i wytyczała jemu błędy i, że nie jest jej wart i, żeby sobie poszukała kogoś odpowiedzialnego. I tak mieszała miedzy nimi. Magda już nie wytrzymała tego chłodu. Gdy po małego przyszła Ania, bo poprosiła ją o to Magda ta go ubrała i odprowadziła ich kawałek, po czym wróciła szybko do domu. Spojrzała na Michała i zaczęła.

-Michał ja już tego tak dłużej nie wytrzymam rozumiesz?!
-O co Ci chodzi?- zapytał zdziwiony chociaż domyślał się o co może chodzić.
-Jak o co, zmieniłeś się, stałeś się znowu arogancki ,zimny nie chcesz już tego wszystkiego to to trzeba było powiedzieć .
-Jezuu Magda znowu zaczynasz..
-Co znowu zaczynasz.. Powiedz mi co się dzieje..
-Nic..
-Aha, czyli jednak...- przypomniała jej się rozmowa z koleżanką że jeśli nie facet nie chce powiedzieć co się dzieje to znaczy że ma inną, Magda straciła całkowitą nadzieje na polepszenie się ich relacji.
-Co jednak?- zapytał zmartwiony.
-Nieważne...

Dziewczyna wzięła torbę i poszła do pracy nie mogła skupić się na niej ciągle była zamyślona. Dobrze, że może wyprowadzić się do swoich rodziców z małym. Michał skończył śniadanie i poszedł do pracy, gdy jego kumpel z pracy zauważył, że Michał jest jakiś nie swój zapytał go, o co chodzi a ten na początku nie chciał o tym mówić dopiero po jakiejś tam namowie zgodził się i opowiedział o tym w co chce go wrobić Milena, musi być ostrożny, by Magda nie dowiedziała się, ale czego przecież on nic nie zrobił, ale przecież nikt tego nie potwierdzi. Jego kumpel pokiwał tylko głową i poradził mu, żeby pogadał o tym z Magdą. Michał postanowił, że to dobry pomysł w sumie najlepszy jaki może być. Magda wyszła na przerwę do pobliskiej kawiarni, gdzie spotkała Milene i która otworzyła się przed nią i powiedziała, że Michał zaciągnął ją do łóżka dziewczyna nie mogła w to uwierzyć. Magda wróciła punktualnie jak zawsze małego zostawiła u Ani i zaczęła pakować walizki płacząc. Michał wrócił bardziej wyluzowany niż wcześniej z kwiatami, gdy wszedł do salonu i zobaczył walizki zamarł.

-Co Ty robisz?- zapytał robiąc wielkie oczy.
-Aa co mam robić to, co powinnam.- odparła ocierając łzę.
-Jedziemy na jakąś wycieczkę? - zapytał z nadzieją że odpowie tak.
-Co? Po pierwsze to nie jedziemy tylko ja jadę z Gracjanem do moich rodziców.
-Dlaczego? I czemu płaczesz?
-Proszę Cię nie udawaj wiem już wszystko kochasiu.
-Ale.- chłopak podszedł bliżej i chciał by ta przestałą się pakować, usiadła i porozmawiała na spokojnie z nim.
-Zostaw mnie!- krzyknęła go odpychając.
-Nie. Co Ci Milena nagadała?
-A skąd wiesz, że Milena?
-Bo no nieważne.
-Nawet teraz nie możesz się przyznać, ale z Ciebie dupek.
-Powiedz co Ci powiedziała.
-Ze zaciągnąłeś ją do łóżka.
-Haha co? Naprawdę to zrobiła?- chłopak nie mógł uwierzyć jak można być takim podłym.
-Przynajmniej się przyznała..
-Do czego? Przecież ja z nią żadnego bliskiego kontaktu nie miałem.
-Michał nie musisz nic mówić.
-Kurde no nie rób nic pochopnie wysłuchaj mnie.
-Miałeś czas nie skorzystałeś z niego.
-Już postanowiłaś, proszę Cie tylko nie utrudniaj mi kontaktu z małym, chociaż do wyjaśnienia sprawy proszę zostań wiesz, że na małego może to źle wpłynąć.
-Michał to nie jest dobry pomysł, a po za tym co Ty chcesz wyjaśniać poszedłeś z nią do łóżka..
-Nie! Zrozum odmówiłem jej a ona zrobiła to, co zrobiła i nwm dlaczego kocham Ciebie i Gracjana. Proszę dla małego zostań..
-Człowieku uspokój się za późno już.
-To dla Ciebie..- chłopak w końcu podał jej bukiet kwiatów dziewczyna w głębi serca się ucieszyła ale od razu przypomniała co zrobił z jej siostrą.- Uwierz, że nigdy bym Cie nie skrzywdził, za bardzo i na Was zależy, by coś spieprzyć .
-To co Milena kłamała, ale dlaczego niby?
-Nwm, ale się dowiem coś musi być prawda.
-No nwm...
-To co zostaniesz z małym?
-To dlatego byłeś taki podminowany i zimny?
-Ach tak przepraszam Cie bałem się po prostu, że zrobi to co zrobiła, ona tu przyłaziła często jak Ciebie nie było i namawiała do schadzki itd. Ale jak jej odmawiałem ona groziła że Ci powie wszystko, co nie było prawdą.
-Może i masz rację i powinnam Tb wierzyć, ale musisz zrozumieć, że to nie jest łatwe.
-Tak dokładnie rozumiem, ale...
-Przytul mnie proszę..
-Kocham Cię i wyjaśnię to. - chłopak zrobił to o co poprosiła go dziewczyna i cieszył się, że udało mu się ją uprosić by została.
-Ja Ciebie też i mam nadzieje, że ten koszmar się szybko skończy.

Komentarze (6)

Anonimdnia 2014-07-06 23:02:35.

Dobrze że choć trochę ją przekonał mam nadzieję że jej siostra dostanie nauczkę a Magda i Michał z Gracjankiem będą żyli długo i szczęśliwie :-)

natadnia 2014-07-07 01:52:56.

pisz dalej ;)

dziewczynadnia 2014-07-10 04:23:37.

Nie wiem jak ta siostra Magdy mogla jej to zrobic.. :/ mam nadzieje ze szybko wszystko sie wyjasni :)

aniadnia 2014-07-10 17:16:21.

Czekam na kolejny część 22

ania kdnia 2014-07-10 20:23:27.

Czekam na kolejna częśc

Niewidzialnadnia 2014-07-15 16:08:14.

Hej moi czytelnicy ;) Nie bd teraz mieć dostęp do internetu na wakacjach przykro mi;( może dopiero pod koniec sierpnia coś się pojawi bo mam ta kolejną część, ale na swoim lapku którego teraz nie mam przy sb...
A i bardzo dziękuje za miłe komentarze :)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Niespodziewana przyjaźń i . . . cz.21"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)