Niemożliwe staje się możliwe cz 6

dziwna rzecz pokój był pusty....może nie wyglądał tak samo.Było tam bardzo romantycznie.Pełno świec, róże.
-Rozumiesz coś Dominika-spytałam przyjaciółkę
-Nie bardzo najpierw ta akcja z kasią i jej koleżanką a teraz co tu jest.I do Tego gdzie oni są?
Chciałyśmy wyjść z pokoju ale wpadłyśmy na Bartka i Huberta.
-Kochanie bardzo cię przepraszam za dzisiejszy dzień mieliśmy go spędzić razem ale no wież kasia naprawdę przepraszam.-powiedział Hubert-Przejdziemy się ?
-Już chciałam zaprzeczyć ale zorientowałam się że Domi i Bartek też rozmawiają dość głośno więc chciałam zostawić ich samych,i wyszłam przed nasz domek.
-Jak się bawiłeś?Bo z tego co widziałam bardzo dobrze.
-Sandra ja Ciebie bardzo przepraszam,ja tylko ciebie kocham ona jest dla mnie nikim.Powiedziała nam że czeka na brata który miał po nią przyjechać i się spóźnia nie miała się gdzie podziać więc spytała się czy nie może z nami trochę pobyć to się zgodziłem z Bartkiem.
-Dobra rozumiem ale obiecaj że nie będziesz już sie z nią spotykał.Obiecujesz ?
-Tak nie mam zamiaru jej więcej widzieć.Tak naprawdę brat już na nią czekał, miała nadzieje że ja i ona coś jeszcze ale gdy mi to zasugerowała wywaliłem ją stąd i już z nią nie chce mieć ie do czynienia.
-Wiedziałam że czegoś od ciebie chciała.Ciesze się że nie wierzysz już jej.
-Przejdziemy się ?
-Tak jasne.-powiedziałam
-A ty co robiłaś ?
-No wież nic takiego poznałyśmy z Domi takich dwóch kolesi na plaży zaprosili nas na dyskę ale jak widzisz już jestem.
-Mam być zazdrosny o któregoś z nich?-powiedział Hubert żartem
-Nie, powiedziałam mu że mam Ciebie.
-Kocham cię -powiedział i wziął mnie na ręce.
-Ja Ciebie też wariacie ale puść już Mnie.
-A dasz mi buziaka?-spytał z zabójczym uśmiechem na twarzy
-Oczywiście -puścił Mnie a ja mu dałam wielkiego buziaka
-Hubert która godzina?no bo wież zamkną nam wejście do ośrodka.
-O kurde.rzeczywiście to co pobiegamy trochę ?
I pobiegliśmy w stronę naszego ośrodka.Gdy byliśmy przy drzwiach domku Hubert przytulił Mnie od tyłu i całował po szyi.Ja się obróciłam i zaczęliśmy się namiętnie całować po czym zapukałam do drzwi.
-Hej możemy ?-spytał Hubert
-Chyba tu mieszkacie obecnie nie ?-powiedział Bartek
-Jeśli chcesz możemy się ulotnić -powiedziałam wchodząc do pokoju tak naprawdę byłam padnięta.
Dominika i Bartek leżeli przytuleni na jednym z łóżek.
-To ja idę się wykapać możesz mi zrobić herbatę Hubert jeśli tak bardzo chcesz.
-Dobrze,po warunkiem że ty dzisiaj wykąpiesz się szybciej niż zawsze co ?
-Postaram się
Gdy wyszłam z łazienki Hubert był w naszej małej kuchni a reszta spała.
-Oo zmieściłaś si w godzinie no brawo skarbie.
-Nie przesadzaj zobaczymy jak Tobie pójdzie.
-Już idę herbata na stole.
-Dziękuje
Wypiłam herbatę i położyłam się do mojego łóżka.
-Posuniesz mi się troszeczkę ?-powiedział mi do ucha Hubert gdy już prawie spałam.
-No wież tam są nawet dwa wolne łóżka możesz z nich skorzystać
-Okej -już chciał iść ale powiedziałam -No okej chodź tu do Mnie
-Dzięki nie zasnął bym bez ciebie.
-No po koloni będziesz musiał.
-No tak ..
-Hubert jestem zmęczona śpijmy już.
-No okej -przytulił Mnie i zasneliśmy.
Dodał/a: Kocham Czytać w dniu 17-02-2012 - czytano 249 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek Sandra i Hubert Kocham Czytać
Kategoria: Miłosne

Komentarze (2)

Paulinaaadnia 2012-02-19 17:52:07.

Pisz dalej :))

Gośkaa;*.dnia 2012-02-20 14:20:11.

Świetnie pisz dalej ;] .

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Niemożliwe staje się możliwe cz 6"

(pole wymagane)