Nie wiem co będzie dalej..
Nie mogę przestać o nim myśleć.. Cały czas mam go przed oczami.. Chce zapomnieć, nie mogę. Artur... (pisałam juz o nim wcześniej) Ja juz nawet nie chce go kochać, tylko chce tego co było dawniej.. To śmianie się z byle powodu. Te napady głupawki ... Wiem, że to już nie wróci... Ale jestem taka załamna, że szok. Ja zawsze byłam twarda. Gdy coś sie stało tyo wzruszałam ramionami i szłam dalej. A teraz? Najbardziej bolała ta rozomowa na gg.. Wtedy on mi powiedział, że to koniec naszej znajomości. Wtedy nie wytrzymałam, płakałam. Jedną noc, druga, trzecią... W szkole udawałam i udaje nadal, że juz wszystko dobrze. Wszyscy myślą, że wróciła już ta Natalia, co pocieszy i rozwiąże problemy.. Owszem pomagam, ale sama w sobie mam problem, na który receptom jest tylko i wyłącznie zpomnienie... To jest niewykonalne jak się chodzi do jednej szkoły.. Zawsze będę go szukać wzrokiem wśród tłumu ludzi, zawsze będę patrzyła na jego dziewczynę (co prawda już byłą) spod byka. NIc już tego nie zmieni.... nIe wiem co mam robić, pomóżcie.. ;/
Dodał/a: Natka w dniu 17-04-2011 - czytano 417 razy.
Słowa kluczowe: smutek ból zraniona miłość
Kategoria: Chcę się wygadać
Słowa kluczowe: smutek ból zraniona miłość
Kategoria: Chcę się wygadać
