Nie do konca happy end

-Wiem ide juz sie klasc do spania ...
Byla godzina 10 wieczorem i to byl czwartek.Umylam zeby jeszcze tylko chcialam sparwdzic na komputerze fb czy cos tam mam...Wiec kiedy skonczylam juz wylaczylam komputer i poszlam do lozka...Zalozylam sluchawki ...
-Aneta wstawaj do szkoly-uslyszlam jak mama mnie budzi...
-Juz zara ...
Wstanelam po 5 minutach poszlam do lazienki umyc twarz i poszlam zjesc sniadanie gdy skonczylam umylam zeby i poszlam do szkoly,byl piatek cieszylam sie...Mijalam wielu ludzi na drodze zawsze bylam rozkojarzona o wszystkim myslalam.Chcialam poznac jakiegos chlopaka,ktory bedzie mnie kochal jednak to bylomoje marzenie...Kiedy tak szlam korytarzem jednym razem ktos biegl i popchnal mnie nie chcacy uslyszlama glos:
-Wybacz mi,ale spiesze sie
Wtedy zauwazylam chlopakaktory mial niebieskie oczka spodobal mi sie:
-Nie no spoko
Usmiechnal sie i poszedl dalej a ja calej dzien myslalam o nim nie moglam przestac zastanawiac sie jak go ponownie znalezc w tym tlumie i jak zagadac...
Na drugi dzien zauwazylam go po szkole podeszlam:
-Hej co tam?-usmiechnelam sie
-O hej a nic i wybacz mi za wczoraj...Tak glupio mi sie zrobilo...
-Spoko wiesz co?Moze pojdziemy razem do parku?-zapytalam
-Spoko swietny pomysl...
Duzo rozmawialismy mial na imie Sebastian i opowiadal mi prze rozne historie z jego dziecinstwa te smieszne i te smutne powodowal,ze sie smialam...Gdy tak zblizal sie wieczor odprowadzil mnie do domu:
-Wiem,ze sie malo znamy,ale podobasz mi sie...
Po czym objal mnie i pocalowal
-Ty mi tez-usmiechnelam sie...
Dalam mu moj numer i wrocilam do domu bylam szczesliwa,ze to cos sie wydarzylo mi!Do szkoly szlam na skrzydlach...Jednak nie do konca zapowiadal sie ten dzien fajny...
Nie widzialam go w szkole,ale pozniej kiedy wracalam po szkole zauwazylam go w parku tak,ale nie samego z jakas dziewczyna od razu zabolalo mnie serce przytulili sie i cos ze soba gadali bylam zalamana wtedy wlasnie on dzwonil do mnie a ja wylaczylam komorke i ucieklam nad polane...Siedzialam smutna i plakalam jednym razem uslyszlama glos:
-Co sie stalo?Dlaczego placzesz?-to byl on...
-I ty sie mnie pytasz co sie stalo?!Jak mogles!
Wstanelam i powiedzialam:
-Idz do tej swojej laluniu gdzie byles z nia w parku widzialam jak sie przytulaliscie!
-Ale to nie tak jak myslisz?!
-A jak?Powiedz mi jak?Wiesz co nie chce slyszec nic to koniec!
-Ale to moja siostra!Ma raka ona jest w szpitalu!Nie wiesz wszystkiego wlasnie tego ci nie powiedzialem!
-Ze co?!-smutna sie zrobilam wtedy podszedl do mnie przytulil i pocalowal.
Usiedlismy i zaczal opowiadac co i jak...To bylo smutne...Zalamalo mnie to co mowil...Jednak nadal go kochalam...
-Przepraszam ...-powiedzialam
-Wiesz jest problem...
-Jaki?!
-Bo ja jutro musze wyjechac do USA do mojego taty on tam mieszka i jest chory to tylko na miesiac...
-Dobrze postaram sie wytrzymac,ale wrocisz?!
-Wroce bo cie kocham!
I wrocilismy do domu nazajutrz byl jego wyjazd nie pozegnalismy sie czule...Dal mi do jego taty numer,zebym dzwonila....Jednak nie wiedzialam,ze to ostatni raz kiedy go zobacze.Minely 2 tygodnie mielismy kontak,az do tego dnia jego tata zadzwonil plakal a ja sie pytalam:co sie dzieje?!
-Bo Sebastian....Szedl ze sklepu napali na niego bandyci i go zabili...Tak mi przykro...
Rozlaczylam sie i ucieklam z domu nie chcialam nikogo znac...Plakalam i nie zwracalam uwagi na ludzi i chcialam sie zabic juz stanelam przy moscie by sie zrzucic...I wtedy uslyszlalam:
-Wstawaj do szkoly...-to byla mama...
I cala moja szara rzeczywistosc wrocila to byl tylko sen...Ktorego nie chcialabym naprawde przezywac...I dobrze,ze to byl sen...Chociaz tak sie dziwnie czulam...
Dodał/a: taka jakas w dniu 14-10-2011 - czytano 371 razy.
Słowa kluczowe: sen
Kategoria: Sny - opowiadania senne

Komentarze (3)

emodnia 2011-10-20 02:10:27.

sweet

Oladnia 2011-11-13 11:11:59.

to z książki Hassenmüller Heidi

Hipcoaczek !dnia 2012-01-14 19:51:41.

wstanelam? haha
ogolnie spoko ;))

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Nie do konca happy end"

(pole wymagane)