Mylne fakty ?
Wróciwszy ze szkoły, rzuciłam plecak na łóżko uświadamiając sobie dopiero teraz, że od tej chwili zaczęły mi się wakacje. Czym prędzej wzięłam walizkę i spakowałam do niej letnie ubrania, parę bluz i par trampek, kosmetyki i książki których zapewne nie przeczytam. W chwili, gdy skończyłam się pakować, mój telefon zaczął wibrować. Wziąwszy telefon w celu sprawdzenia kto to na wyświetlaczu pojawiło mi się imię Lena. Odebrałam telefon, a w słuchawce usłyszałam jej głos.
- Dziewczyno no wreszcie odebrałaś ! Jak długo mogłam czekać ?!
- Oj dobra, nie denerwuj się tak. Właśnie kończyłam się pakować ...
- Dagmara nie żartuj ! Jutro wyjeżdżamy nad morze, a ty jeszcze się nie spakowałaś ? Dobra teraz mamy inne zmartwienie. Za 5 minut podjeżdżam po Ciebie pod dom i idziemy na zakupy. Przecież musimy kupić sobie jakieś sukienki na imprezy ! A dzisiaj w H&M jest 50 % zniżki na 2 ciuch !
- Jasne. Będę czekała na dole.
- Cieszę się ! Więc do zobaczenia, kochana.
- Ok. Bay ;)
*******************************************************
W tym momencie z szafy wygrzebałam moje czarne baleriny, krótkie jeansowe spodenki i pomarańczową tunikę. Zabrałam także małą torebeczkę, do której spakowałam portfel i telefon. Zeszłam na dół, a tam w swoim kabriolecie czekała Lena. Wsiadłam i przywitałam się z nią po czym odjechałyśmy. Po 10 minutach dotarłyśmy do galerii handlowej. Jako pierwszy sklep wybrałyśmy nasz ulubiony sklep, mianowicie H&M. Po 30 minutach buszowania w ubraniach kupiłam sobie 3 sukienki, parę zwiewnych koszulek oraz 2 spódnice. Za wszystko zapłaciłam niewiele ponieważ była promocja. Jakoż że wydałyśmy swoje wszystkie pieniądze przeznaczone na zakupy łaziłyśmy po sklepach jedynie oglądając ubrania. Około godziny 20 Lena odwiozła mnie do domu po czym sama pojechała do siebie.
*****************************************************
W domu ja jeszcze sprawdziłam czy wszystko spakowałam, a następnie wzięłam prysznic, przebrałam się w piżamę i poszłam spać. Rano budzik miałam nastawiony na godzinę 4 ponieważ chcieliśmy wyjechać o 5 w celu uniknięcia korków. Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się po czym zeszłam na dół pożegnać się z rodzicami. Siedząc w kuchni zauważyłam, że Lena wraz ze swoim bratem i jego kolegą są czekają na mnie już na dole. Pojechaliśmy w czwórkę ponieważ tak było taniej a w dodatku moi rodzice na pewno nie pozwoliliby mi, żebyśmy pojechały we dwójkę. Wzięłam swoją walizkę i włożyłam do bagażnika po czym weszłam do jeepa Dawida (brata Leny). Dawida już znałam jednak jego kolegi nie. Usiadłam z tyłu tam gdzie siedział kolega Dawida ponieważ z przodu siedziała Lena. Przywitałam się ze wszystkimi po czym zapięłam się pasem i ruszyliśmy. W pewnym momencie zagadał do mnie chłopak, który siedział obok :
- Ty masz na imię Dagmara prawda ?
- Tak. A ty jesteś ten słynny Kamil ?
- Słynny ?
- Yhym. Zawsze, gdy przychodzę do Leny, Dawid ciągle o Tobie gada. - Po tych słowach chłopak się roześmiał.
- No, no Dawid. Chyba tu o czymś nie wiem. - Po czym wszyscy wybuchli śmiechem.
- No więc Dagmara, czy ty także jak Lena masz 19 lat?
- Nom. Razem chodzimy do tej samej klasy w liceum.
- Już wiesz co będziesz robiła w przyszłości ?
- Wiesz tego nikt nie wie. Jednak bardzo chciałabym projektować ubrania. A dodatkowo, wiadomo. Mąż, dwójka dzieci. Kupimy sobie duży domek z ogródkiem którego będzie pilnować nasz pies. A ty już wiesz ?
- Bardzo chciałbym projektować wnętrza. Tak jak ty chciałbym założyć rodzinę i mieszkać w duuuużym domu – mówiąc to przelotnie uśmiechnął się do mnie. Dopiero teraz zauważyłam jego piękne, duże niebieskie jak ocean oczy. Miał długie, blond włosy coś w rodzaju na „ Justina Biebera”. Zaraz po tym zagadnął do mnie i rozmowa znacząco zaczęła się kleić.
****************************************************
Po 5 godzinach jazdy dotarliśmy do Mrzeżyna. Nasz domek był bardzo ładny i romantyczny. Drewniana chatka udekorowana była (na parapetach) kolorowymi tulipanami rosnącymi w donicach . Chcąc zabrać swoją walizkę, zauważyłam że wyprzedził mnie Kamil.
Takie damy jak ty nie powinny dźwigać swoich bagaży- powiedział radośnie uśmiechając się do mnie. Odwzajemniłam uśmiech, po czym idąc obok niego wybrałam swój pokój. Wszedł do niego wraz ze mną, stawiając walizkę na podłodze.
-W razie problemów, mój pokój jest naprzeciwko. Zawsze możesz mnie o coś poprosić lub po prostu wpaść pogadać.
-Dzięki, będę pamiętała- W tym momencie uśmiechnęliśmy się do siebie, a on wyszedł z pokoju zamykając za sobą drzwi.
Starając się uporządkować swój mętlik w głowie zaczęłam od rozpakowania rzeczy do szafy. Po skończonej pracy wzięłam prysznic i przebrałam się po czym zeszłam do kuchni zrobić nam jakiś obiad. Będąc już na dole sprawdziłam jakie produkty spożywcze są w środku lodówki po czym zobaczyłam schodzącą na dół Lene.
- A ty co ? Obiadek już nam robisz ?
-Yhym. Z dostępnych rzeczy postanowiłam, że srobię spaghetti.
-Świetnie ! Ale nie po to zeszłam tu, żeby gadać z Tobą o spaghetti.
-Tak ? Więc o czym chcesz tak bardzo gadać ?
-Raczej o kim.
-No więc o kim.
-O Kamilu.
-Coś z nim nie tak ?
-Raczej z Tobą jest coś nie tak, jeśli nie zauważyłaś jak się do Ciebie klei !
-Oj, Lena przesadzasz ...
-Wcale nie przesadzam. I zauważyłam, że on także Ci się podoba ...
-LENA !
-No co ja tylko stwierdzam fakty ...
-... mylne fakty.- Ale czy faktycznie mylne ? Prawdę mówiąc z Kamilem bardzo fajnie mi się rozmawiało. Jest świetnym, miłym chłopakiem. Ale bez przesady, żebym tak od razu się w nim zakochała ! Przecież ja ledwo co go znam, a już bym miała się w nim zakochiwać ? Faktycznie, tej Lenie czasami odbija.
- Dziewczyno no wreszcie odebrałaś ! Jak długo mogłam czekać ?!
- Oj dobra, nie denerwuj się tak. Właśnie kończyłam się pakować ...
- Dagmara nie żartuj ! Jutro wyjeżdżamy nad morze, a ty jeszcze się nie spakowałaś ? Dobra teraz mamy inne zmartwienie. Za 5 minut podjeżdżam po Ciebie pod dom i idziemy na zakupy. Przecież musimy kupić sobie jakieś sukienki na imprezy ! A dzisiaj w H&M jest 50 % zniżki na 2 ciuch !
- Jasne. Będę czekała na dole.
- Cieszę się ! Więc do zobaczenia, kochana.
- Ok. Bay ;)
*******************************************************
W tym momencie z szafy wygrzebałam moje czarne baleriny, krótkie jeansowe spodenki i pomarańczową tunikę. Zabrałam także małą torebeczkę, do której spakowałam portfel i telefon. Zeszłam na dół, a tam w swoim kabriolecie czekała Lena. Wsiadłam i przywitałam się z nią po czym odjechałyśmy. Po 10 minutach dotarłyśmy do galerii handlowej. Jako pierwszy sklep wybrałyśmy nasz ulubiony sklep, mianowicie H&M. Po 30 minutach buszowania w ubraniach kupiłam sobie 3 sukienki, parę zwiewnych koszulek oraz 2 spódnice. Za wszystko zapłaciłam niewiele ponieważ była promocja. Jakoż że wydałyśmy swoje wszystkie pieniądze przeznaczone na zakupy łaziłyśmy po sklepach jedynie oglądając ubrania. Około godziny 20 Lena odwiozła mnie do domu po czym sama pojechała do siebie.
*****************************************************
W domu ja jeszcze sprawdziłam czy wszystko spakowałam, a następnie wzięłam prysznic, przebrałam się w piżamę i poszłam spać. Rano budzik miałam nastawiony na godzinę 4 ponieważ chcieliśmy wyjechać o 5 w celu uniknięcia korków. Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się po czym zeszłam na dół pożegnać się z rodzicami. Siedząc w kuchni zauważyłam, że Lena wraz ze swoim bratem i jego kolegą są czekają na mnie już na dole. Pojechaliśmy w czwórkę ponieważ tak było taniej a w dodatku moi rodzice na pewno nie pozwoliliby mi, żebyśmy pojechały we dwójkę. Wzięłam swoją walizkę i włożyłam do bagażnika po czym weszłam do jeepa Dawida (brata Leny). Dawida już znałam jednak jego kolegi nie. Usiadłam z tyłu tam gdzie siedział kolega Dawida ponieważ z przodu siedziała Lena. Przywitałam się ze wszystkimi po czym zapięłam się pasem i ruszyliśmy. W pewnym momencie zagadał do mnie chłopak, który siedział obok :
- Ty masz na imię Dagmara prawda ?
- Tak. A ty jesteś ten słynny Kamil ?
- Słynny ?
- Yhym. Zawsze, gdy przychodzę do Leny, Dawid ciągle o Tobie gada. - Po tych słowach chłopak się roześmiał.
- No, no Dawid. Chyba tu o czymś nie wiem. - Po czym wszyscy wybuchli śmiechem.
- No więc Dagmara, czy ty także jak Lena masz 19 lat?
- Nom. Razem chodzimy do tej samej klasy w liceum.
- Już wiesz co będziesz robiła w przyszłości ?
- Wiesz tego nikt nie wie. Jednak bardzo chciałabym projektować ubrania. A dodatkowo, wiadomo. Mąż, dwójka dzieci. Kupimy sobie duży domek z ogródkiem którego będzie pilnować nasz pies. A ty już wiesz ?
- Bardzo chciałbym projektować wnętrza. Tak jak ty chciałbym założyć rodzinę i mieszkać w duuuużym domu – mówiąc to przelotnie uśmiechnął się do mnie. Dopiero teraz zauważyłam jego piękne, duże niebieskie jak ocean oczy. Miał długie, blond włosy coś w rodzaju na „ Justina Biebera”. Zaraz po tym zagadnął do mnie i rozmowa znacząco zaczęła się kleić.
****************************************************
Po 5 godzinach jazdy dotarliśmy do Mrzeżyna. Nasz domek był bardzo ładny i romantyczny. Drewniana chatka udekorowana była (na parapetach) kolorowymi tulipanami rosnącymi w donicach . Chcąc zabrać swoją walizkę, zauważyłam że wyprzedził mnie Kamil.
Takie damy jak ty nie powinny dźwigać swoich bagaży- powiedział radośnie uśmiechając się do mnie. Odwzajemniłam uśmiech, po czym idąc obok niego wybrałam swój pokój. Wszedł do niego wraz ze mną, stawiając walizkę na podłodze.
-W razie problemów, mój pokój jest naprzeciwko. Zawsze możesz mnie o coś poprosić lub po prostu wpaść pogadać.
-Dzięki, będę pamiętała- W tym momencie uśmiechnęliśmy się do siebie, a on wyszedł z pokoju zamykając za sobą drzwi.
Starając się uporządkować swój mętlik w głowie zaczęłam od rozpakowania rzeczy do szafy. Po skończonej pracy wzięłam prysznic i przebrałam się po czym zeszłam do kuchni zrobić nam jakiś obiad. Będąc już na dole sprawdziłam jakie produkty spożywcze są w środku lodówki po czym zobaczyłam schodzącą na dół Lene.
- A ty co ? Obiadek już nam robisz ?
-Yhym. Z dostępnych rzeczy postanowiłam, że srobię spaghetti.
-Świetnie ! Ale nie po to zeszłam tu, żeby gadać z Tobą o spaghetti.
-Tak ? Więc o czym chcesz tak bardzo gadać ?
-Raczej o kim.
-No więc o kim.
-O Kamilu.
-Coś z nim nie tak ?
-Raczej z Tobą jest coś nie tak, jeśli nie zauważyłaś jak się do Ciebie klei !
-Oj, Lena przesadzasz ...
-Wcale nie przesadzam. I zauważyłam, że on także Ci się podoba ...
-LENA !
-No co ja tylko stwierdzam fakty ...
-... mylne fakty.- Ale czy faktycznie mylne ? Prawdę mówiąc z Kamilem bardzo fajnie mi się rozmawiało. Jest świetnym, miłym chłopakiem. Ale bez przesady, żebym tak od razu się w nim zakochała ! Przecież ja ledwo co go znam, a już bym miała się w nim zakochiwać ? Faktycznie, tej Lenie czasami odbija.
Dodał/a: Martina w dniu 11-08-2011 - czytano 285 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek Martina
Kategoria: Opowiadania obyczajowe
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek Martina
Kategoria: Opowiadania obyczajowe
