Moja Wina

Mam na imie Natalia.
Pamietam jak byłam bardzo mała i mój tata chodził do pracy zawsze przynosił lizaki i różne słodycze.Nigdy nas nie uderzył a wrecz zawsze bardzo mocno kochał.Pewnego dnia nie pamiętam ale zrobiłam cos złego i mój tata bardzo sie ze złościł na mnie rozpłakałam sie bardzo i wybiegłam zeby sie uspokoic nie wiedziałam wtedy co mówie i myslałam o takich żeczach... żeby go nie było i napewno nie było by mi smutno wetdy. Nigdy nie wiedziałam że moje słowa będą miały taką moc.
W ten dzień wszystko było normalnie byłam w szkole z bracmi. po szkole wracalismy do domu i cos sie stło w lesie nie daleko mnie bo było bardzo dużo policji i karetka strasznie wyła. Akurat wtedy przyszedł do nas mój wójek i razem z moim bratem który chodzil do 1 klasy poszli zobaczyc co sie stało. Kiedy doszłam do domu przyjechał mój dziadek i powiedział że "-ZABIŁO ANDRZEJA.." kiedy to usłyszałam myślałam ze zartują że to nie prawda. Nagle przybiegł mój brat cały czerwony i jego oczy które mówiły juz wszystko. -Siedziałam w kuchni i czekałam. Miałam taka nadzieje nigdy nie wierzyłam brdziej niz wtedy. I przywiezli go do domu całego we krwi... mówili że nie męczył sie i zmarł na miejscu ale ja w to nie wierze bo miał tak mocno zacisniete oczy jak by z bólu. Bardzo bałam sie podejsc do niego ale czułam ze nie grozi mi nic złego. Moja mama wogóle nie kontaktowała bo dali jej śline leki przeciw bólowe. Nie płakałam ale nie dlatego że wtedy tak powiedziałam... chciałam żeby moja mama widziała ze dobrze sie trzymam chcociaz potejemnie cały czas leciały miłzy jak duze grochy. Dzis juz wiem co znaczy stracic najwazniejsza osobe bardzo mi go brakuje. Tak zazdroszcze wszystkim że mają ojców.
Od ponad roku mam chłopaka bardzo kochanego planujemy razem zecie i ślub. Najgorsze jest to że nie zatańczę ze swoim tata i mnie nie pobłogosławi, że nie zostanie dziadkiem.
Dodał/a: Nat. w dniu 6-01-2012 - czytano 441 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania smutek śmierć Nat.
Kategoria: O śmierci

Komentarze (1)

Dżagadnia 2012-01-30 00:01:02.

Myślą człowieka nie uśmiercisz... Także się nie obwiniaj .
Pozdrowienia

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Moja Wina"

(pole wymagane)