Moja mała wielka miłość
Dla wielu z Was ta historia będzie mało interesująca, bo być może nie jest. Dla mnie jednak to najpiękniejsze co mnie w życiu spotkało.
Od lat spędzałam wakacje w rodzinnych stronach mojej mamy. Uwielbiałam tamto miejsce. Nigdy nie byłam specjalnie lubianą osobą, tam jednak budziłam ogromne zainteresowanie. Zdarzyło mi się nawet mieć tam chłopaka, chyba tylko dlatego, że wreszcie znalazł się ktoś komu się spodobałam. Nie był on moim ideałem ale liczyło się to, że jest. Wtedy poznałam jego. Mój mały ideał. Nie było mowy o czymś więcej między nami, bo wkońcu miałam już chłopaka, a jednak coś pchało mnie w jego stronę. Raz spędziliśmy wieczór w swoim towarzystwie i choć tylko delikatnie mnie objął zapamiętam ten na zawsze. Z chłopakiem oddaliliśmy się od siebie za to Mój Ideał nadal się starał. Wakacje dobiegły końca, skończyły się miłości. Mój ideał nie dawał za wygraną, ciągle utrzymywaliśmy kontakt. Zawsze kiedy przyjeżdżałam spotykaliśmy się niby tylko jak dobrzy znajomi ale zawsze to coś. Zawsze coś nas do siebie ciągnęło, jakaś magiczna siła. Za każdym razem tracił głowę na mój widok. Minęło 5 lat. Oboje dojrzeliśmy. Dowiedziałam się, że On jest w związku, załamało mnie to. Ja wciąż byłam sama, brakowało mi kogoś. Więc jak tylko dowiedziałam się, że wyjeżdżamy tam na tydzień od razu wiedziałam że muszę go odzyskać. Już pierwszego dnia spotkaliśmy się przypadkiem, akurat szedł z dziewczyną ale bez wahania podszedł do mnie i zaczął rozmowę. W rezultacie spędziliśmy cały wieczór w swoim towarzystwie. Rozmawialiśmy o wszystkim, okazało się, że łączy nas o wiele więcej niż myslałam. Potem odprowadzil mnie do domu, pożegnałam go całując w policzek. Następnego dnia spotkaliśmy się na wspólnej imprezie, znowu nic więcej się nie liczyło, byliśmy tylko my. Znowu odprowadzil mnie do domu, patrzyliśmy w gwiazdy, szukaliśmy sposobu na to żeby częściej się spotykać.. W pewnym momencie schwycił moją dłoń, a potem wydarzyło się coś na co czekałam bardzo długo. Pocałowaliśmy się po raz pierwszy. Ten wieczór to najpiękniejszy wieczór w moim życiu.. Niestety niedługo potem znowu musiałam wyjechać.. Wciąż czekam na dalszy ciąg tej historii.. Mam nadzieję, że to był dopiero początek..
Od lat spędzałam wakacje w rodzinnych stronach mojej mamy. Uwielbiałam tamto miejsce. Nigdy nie byłam specjalnie lubianą osobą, tam jednak budziłam ogromne zainteresowanie. Zdarzyło mi się nawet mieć tam chłopaka, chyba tylko dlatego, że wreszcie znalazł się ktoś komu się spodobałam. Nie był on moim ideałem ale liczyło się to, że jest. Wtedy poznałam jego. Mój mały ideał. Nie było mowy o czymś więcej między nami, bo wkońcu miałam już chłopaka, a jednak coś pchało mnie w jego stronę. Raz spędziliśmy wieczór w swoim towarzystwie i choć tylko delikatnie mnie objął zapamiętam ten na zawsze. Z chłopakiem oddaliliśmy się od siebie za to Mój Ideał nadal się starał. Wakacje dobiegły końca, skończyły się miłości. Mój ideał nie dawał za wygraną, ciągle utrzymywaliśmy kontakt. Zawsze kiedy przyjeżdżałam spotykaliśmy się niby tylko jak dobrzy znajomi ale zawsze to coś. Zawsze coś nas do siebie ciągnęło, jakaś magiczna siła. Za każdym razem tracił głowę na mój widok. Minęło 5 lat. Oboje dojrzeliśmy. Dowiedziałam się, że On jest w związku, załamało mnie to. Ja wciąż byłam sama, brakowało mi kogoś. Więc jak tylko dowiedziałam się, że wyjeżdżamy tam na tydzień od razu wiedziałam że muszę go odzyskać. Już pierwszego dnia spotkaliśmy się przypadkiem, akurat szedł z dziewczyną ale bez wahania podszedł do mnie i zaczął rozmowę. W rezultacie spędziliśmy cały wieczór w swoim towarzystwie. Rozmawialiśmy o wszystkim, okazało się, że łączy nas o wiele więcej niż myslałam. Potem odprowadzil mnie do domu, pożegnałam go całując w policzek. Następnego dnia spotkaliśmy się na wspólnej imprezie, znowu nic więcej się nie liczyło, byliśmy tylko my. Znowu odprowadzil mnie do domu, patrzyliśmy w gwiazdy, szukaliśmy sposobu na to żeby częściej się spotykać.. W pewnym momencie schwycił moją dłoń, a potem wydarzyło się coś na co czekałam bardzo długo. Pocałowaliśmy się po raz pierwszy. Ten wieczór to najpiękniejszy wieczór w moim życiu.. Niestety niedługo potem znowu musiałam wyjechać.. Wciąż czekam na dalszy ciąg tej historii.. Mam nadzieję, że to był dopiero początek..
Dodał/a: Mysia w dniu 13-06-2011 - czytano 897 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość wakacje dziewczyna chłopak gwiazdy miłość tęsknota Mysia
Kategoria: Z wakacji
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość wakacje dziewczyna chłopak gwiazdy miłość tęsknota Mysia
Kategoria: Z wakacji
