Mój crush gej jednak nie jest gejem?

Mając 14 lat wyprowadziłam się do Niemiec. Wyleczyłam się tam z socjofobii i nauczyłam żyć najlepiej i najmocniej jak tylko potrafiłam. Rok temu, gdy zrobiłam już maturę, porządnie zastanowiłam się nad moim marzeniem by założyć kanał na YouTube i wylewać moją artystyczną duszę na innych oraz by wyprowadzić się z tego kraju w cholerę. Płynnie mówiłam po angielsku więc musiał to być anglojęzyczny kraj. Zaczęłam z kanałem, najpierw Vlogi, a potem zaczęłam nagrywać własną muzykę. Fanów przybywało, a mój angielski był coraz lepszy, więc zaczęłam studia online po angielsku. W końcu przyszedł czas na wymarzoną wyprowadzkę. Było mnie stać na LA i oto otworzyło się przede mną milion drzwi, nowe znajomości, ambitni ludzie i nowe pasje. Od czasu do czasu robiłam scenki na moim kanale, gdzie popisywałam się amatorskim aktorstwem. Spodobałam się pewnemu reżyserowi i zaprosił mnie do swojego biura by pokazać moje umiejętności. Dostałam rolę w czymś dużym, dużym jak dla mnie i poznałam wiele innych początkujących aktorów. I tu wszystko się zaczęło.
Ah, ta jego charyzma, zmysłowość, cudowne, niebieskie oczy...Jim. Wyższy ode mnie o 20 centymetrów brunet, który niedługo po naszym pierwszym spotkaniu okazał się mieć chłopaka, Daniela. "Super. Jest gejem", pomyślałam. "Kat, widziałem twoje filmy, są na prawdę zajebiste, masz niezłe poczucie humoru", powiedział Daniel. "Dzięki", odparłam. "Też jesteś w obsadzie?" "Nie, ja tylko towarzyszę Jimowi." Daniel uśmiechnął się szeroko, jak małe dziecko, wydając z siebie przy tym dziwny dźwięk, po czym pobiegł do Jima. Przeuroczy chłopak, do dziś nie wiem ile miał lat, bo nikt nigdy o tym nie wspominał. Dwa tygodnie cieżkiej pracy później i użerania się z wrednymi stylistami, którzy dostawali gorączek, gdy widzieli moje nierozczesane włosy co rano, mój menedżer poinormował mnie nagle o pożarze w moim mieszkaniu. Pojechałam tam, uratowałam ważne rzeczy i załatwiłam sobie pobyt w hotelu niedaleko. Fajnie. Jim i Daniel, którzy do tego czasu stali się już moimi dobrymi kumplami przybyli do hotelu w samą porę, gdy już prawie poobgryzałam sobie wszystkie paznokcie ze stresu. "Wszystko w porządku, Kat?", Jim zapytał niepewnie. "Jest bardzo ładna pogoda, a poza tym to mieszkanie mi spłonęło." "Jak to się stało?", Daniel zapytał. "Nie mam pojęcia, to chyba przez lustro ustawione pod takim kątem, że podpaliło mi firankę. Innej możliwości nie widzę." "Kat, zamieszkaj z nami", Jim chyba nawet raz nie zastanowił się, zanim to powiedział, nie ma opcji. "Ty tak na poważnie?", zapytałam, patrząc też na Daniela. Obydwaj nalegali, bym się wprowadziła i tak też się stało.
Minęło dużo czasu, miałam własny pokój w domu chłopaków, świetnie nam się razem żyło, ale wiedziałam, że pewnego dnia będę się musiała wyprowadzić. Daniel często przychodził na plan, denerwował wszystkich i tak w ogóle, to często byłam zazdrosna, gdy widziałam go z Jimem, więc denerwował mnie podwójnie. Ale to nie znaczyło, że go nie lubiłam, nie, ja tego świra uwielbiałam...szkoda tylko, że okazał się być parszywą świnią. Przyłapałam go na zdradzie. Całował się z jakimś innym kolesiem na zapleczu. Gdy mnie zauważył błagał mnie, żebym nie mówiła Jimowi. Mogłam mu powiedzieć, ale wolałam się nie wtrącać i być dobrą przyjaciółką. Obydwaj bardzo mi pomogli, nie chciałam niczego psuć bardziej, niż już i tak samo zaczęło się psuć. Pewnego dnia po pracy ja i Jim wracaliśmy do domu jego autem. Widziałam, że było coś nie tak. W głowie miałam trylion myśli, bałam się, że się wydało, a to by oznaczało wojnę. Gdy weszliśmy do domu, Daniela nie było, zostawił kartkę na stole. "Wrócę po północy, koleżanka w potrzebie. Kocham, Daniel." "Tak, jasne, kochasz...", zamamrotał pod nosem Jim. "Coś mówiłeś?", udawałam, że nie usłyszałam. "Nie...nie, nic nie mówiłem."

----

Hej, hej, ludki. Kontynuacja pojawi się na pewno. Dosyć krótkie, wiem, ale uznałam, że tak będzie lepiej. Druga część ukaże się w środę. ♥
Dodał/a: Tomori w dniu 29-04-2019 - czytano 610 razy.
Słowa kluczowe: gej szczęśliwa miłość zdrada przystojny aktor crush krótkie opowiadanie o miłości Tomori

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Mój crush gej jednak nie jest gejem?"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)