Mój anioł Stróż

Dzwięk telefonu dobitnie przedarł świat myśli w mojej głowie. Usłyszałam ciepły głos, który stanowił o jego wielkim dystansie do życia. W późniejszych relacjach owy dystans był również skierowany do mojej osoby. Idealnie brzmiący głos, anielsko-błękitne oczy, pasowały do jego wizerunku, który tworzył synkretyzm, jak w dziele literackim. Spojrzał na mnie i poczułam przenikliwe ciepło, które dawało mi wielki spokój wewnętrzny, nagle moje rozsypane myśli zaczęły pomału układać się w szereg, moje lękliwe spojrzenie zmieniło się w silny wzrok wpatrzony w człowieka, który stał się dla mnie nauczycielem. I wtedy wiedziałam, że owy mężczyzna posiada misję - stworzenia kobiety. Jego siła kreowania była czymś nadprzyrodzonym, posiadał moc Wielkiego Stwórcy, który delikatnie potrafi stworzyć akt kreacyjny.

Wiedziałam,że od tej chwili moje życie będzie inne, że nastąpi zmiana, która wpłynie na mój los. Czułam, że ta chwila stanie się przełomem w moim życiu. Kobieta upadła, stała się damą. Mężczyzna stworzył nowy wizerunek mojej osoby, przestałam czuć niechęć do swojego ciała, nie obawiałam się dotyku, nie myślałam o tym, że jestem w miejscu, w którym tylko zaspakaja się popęd seksualny. W miejscu przeklętym - spotkałam Anioła! Był moim Prometeuszem, Stwórcą nowego człowieka. Codziennie uczył mnie miłości, uczucia, które nabrało inny wymiar. Miłość stała się czymś metafizycznym, posiadała moc nie z tego świata, stała się magią. Przeraźliwy spokój ogarniał całe moje ciało i umysł. Żyłam ciągle w wielkim strachu i chaosie, nie znałam spokoju i ciszy. Oba te zjawiska wydawały mi się obce. Zaczęłam innaczej postrzegać świat i ludzi. Byłam, jak dziecko prowadzone przez rodzica. Nazywał rzeczy a ja zafascynowana brałam jego słowa za prawdziwe, odkrywałam na nowo ich znaczenie, byłam uczniem, którego wiedza oparta została na jego przekazie. Nie potrafiłam samodzielnie myśleć, każde jego słowo kodowałam w swoim umyśle, szłam jak ślepiec prowadzony przez przewodnika. Zwracał się do mnie zawsze z szacunkiem, nigdy nie podnosił głosu, patrzył mi głęboko w oczy i szukał w nich miłości, którą sam zaszczepił. A ja cieszyłam się, jak dziecię, szeroko otwierałam usta ze zdziwienia. Dotykałam przedmioty, których wcześniej nie miałam w dłoniach, smakowałam potrawy, których nigdy wcześniej nie jadłam, czułam zapachy, które były dla mnie tajemnicą. Każdy dzień był fascynacją. Byłam szczęśliwa, nie czułam bólu chodząc gołą stopą po ostrych kamieniach. Świat stał się oswojony a życie zostało moim przyjacielem. Dbałam o nie, jak Mały Książę o Lisa. Poznałam czym jest miłość i przyjaźń. Zrozumiałam, że Lisa trzeba oswoić a później być za niego odpowiedzialnym.

Pewnego dnia, kiedy już byłam przez niego stworzona, nie spojrzał mi w oczy. Widziałam tylko łzy. Wiedziałam, że teraz nadszedł ten czas, kiedy muszę sama iść swoją drogą. Nadszedł czas dystansu. Nie ma już mojego Anioła. Prometeusz dokonał dzieła, nauczył mnie miłości do ludzi, dał mi odwagę. Stworzył mnie silniejszą, dał ogień i pokazał, jak z niego korzystać. Sam został za to skazany na wieczną mękę, ale zrobił to z miłości do człowieka. Teraz mam ogień w sercu, czuję przenikliwe ciepło. Ciąglę pragnę dzielić się miłością. Wiem jedno, że mężczyzna pozwolił mi być w pełni człowiekiem. Pełnia człowieczeństwa wyraża się w miłości, tylko dzięki niej mamy siłę, innaczej patrzymy na świat, odradzamy się.
Dodał/a: Elżbieta w dniu 4-08-2009 - czytano 1554 razy.
Słowa kluczowe: Elżbieta
Kategoria: O aniołach

Komentarze (8)

Leonardadnia 2010-05-29 10:26:44.

Tak często zapominamy , używać trzech wyrazów ; dziękuję, przepraszam, proszę. Chcemy być na pierestale . Miłość własna nas zabija. nie daje aniołowi żadnych szans dojścia do głosu.

OCENKAdnia 2010-07-31 19:29:10.

Niesamowicie piękne... bardzo dobrze opracowane, piękny język literacki, ogromny przekaz i niesamowicie wzruszające opowiadanie

pozdrawiam artystkę :)

Małgorzatadnia 2010-11-13 15:48:08.

jak miałam głupie myśli, zawsze zjawiał się przymnie Anioł ,było tak wiele razy. kazałam jemu, żeby się ode mnie odczepił. powiedział, że jest uparty gorzej niż ja i będzie mnie pilnował . zadałam mu pytanie dlaczego ? odpowiedział że beze mnie było by mu nudno.

Asiadnia 2010-12-16 00:07:18.

nawet wiem o kim mowa :) teraz ja uczę się od Niego życia :)))

Firstinadnia 2011-01-13 16:13:39.


,,Miłość jest piękna. Jeżeli tylko ktoś potrafi ją zauważyć.
Nasze życie jest piękne. Jeżeli potrafimy zauważyć to co jest w nim prawdziwe.
Szczęście do każdego przychodzi.
Czasami długo zwleka i mamy dni smutku jednak zawszę po tych dniach pojawia się słońce, tak jak zawsze po burzy pojawia się tęcza.''
Fantastyczne... Pokazałaś to czego w życiu nie dostrzegamy...

ankadnia 2011-02-10 17:16:23.

Śliczne opowiadanie...:)W moim stylu.... Wlasnie takiego czegos szukalam...! Czekam na kolejne...:)

Anadnia 2011-02-16 20:00:15.

Powiedzcie dokladnie o kim mowa

Natalia dnia 2011-10-08 15:39:27.

fajnie ' ; p ; p

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Mój anioł Stróż"

(pole wymagane)