Miłość, zauroczeni, przywiązanie czy sentyment.?

Byłam zwykłą dziewczyną. Wtedy chodziłam do szóstej klasy podstawówki. Miałam fajnych kolegów i koleżanki. Od zawsze jak pamiętam miałam byłam przywiązana i chciałam się podobać jednemu chłopakowi.Dokładnie Mateuszowi. Chciałam wyglądać w jego oczach jak najlepiej. Pewnego dnia napisał do mnie na nk. Pisaliśmy około godziny i była to chyba najszczęśliwsza godzina w moim życiu. Pisaliśmy o banalnych rzeczach. O szkole o kolegach i koleżankach. Doszło do tego że napisałam do niego że bardzo się zmienił przez ostanie dwa lata. Przyznał rację że się zmienił dlatego że... że mnie kocha.. Jak to przeczytałam serce zaczęło mi bić mocniej. Poczułam że jednak znaczy coś w moim życiu, że nie jest obojętny.
Potem pisaliśmy o tym co lubimy, a czego nie. Wszystko co pisałam było szczere myślałam też że i on jest szczery... Ale czy dobrze myślałam nie jestem \ tego pewna do tej pory.Kilka dni później gdy z nim pisałam zaproponował że przyjedzie do mnie. Zgodziłam się, choć nie wiedziałam czy to dobry pomysł.. W końcu przyjechał.. Zapytał się czy może mi coś powiedzieć.. Dla żartów na początku powiedziałam że nie wiem i że pomyśle.. Doszliśmy do przystanku. Byli z nami też koledzy Bartek i Przemek. Nie mogłam z siebie wydusić żadnego słowa. W końcu zrezygnowaliśmy oboje i pojechał. Poszłam do domu i żałowałam wszystkiego . Ale zdałam sobie sprawę jak bardzo go kocham. Następnego dnia przeprosiła go za to że nic nie odpowiedziała.. Wtedy on pisał że może ja go nie kocham tylko udaje i że go nie chcę. W szkole zauważyłam że zrobił się jakiś dziwny. Nie wiedziałam dlaczego. Przemek zadawał pytania typu: Dlaczego jeśli się kochacie to nie jesteście razem.? Nie wiedziała co odpowiadać. Kiedyś Przemek przekazał że znudziłam się Mateuszowi.Ze teraz woli niejaką Żanetę. Nadeszła wycieczka szkolna. W autobusie usiadłam na końcu autobusu. On też. W końcu doszło do tego że pomiędzy chłopakami usiadła Żaneta. Byłam strasznie zazdrosna ale powstrzymywała mnie Kaśka, koleżanka z którą siedziałam. Mówiła żebym dała sobie spokój, ale ja nie chciałam.Gdy dojechaliśmy i czekaliśmy na wejście do jakiegoś obiektu. Podszedł do mnie Przemek i powiedział mu że Mateusz chodzi z Żanetą. Gdy to usłyszałam ostro się wkurzyłam, ale udawałam twardą i że mnie to nie obchodzi. Następnego dnia po wycieczce Mateusz zerwał z Żanetą. Kolegowałam się z nią więc podeszła i powiedziała jak to było. Powiedziała że zerwał z nią bo kocha mnie. Byłam szczęśliwa.. Powiedziałam sobie że zrobie wszystko dla niego i że żadna inna z nim nie będzie.Wiązałam z nim dużo planów ale nie wiedziała czy się uda. Potem nadszedł czerwiec i koniec roku. Przemek zrobił się dla mnie jakis miły ale go lekceważyła. Wolałam Mateusz. Przemek mówił mi nawet że mnie kocha ale ja to lekceważyłam. Nadeszła wyczekiwana dyskoteka na zakończenie roku. Często wychodziłam na dwór z Kaśką na ławki. Gadaliśmy.Ale co kawałek przychodzili Mateusz z Przemkiem. Zaczęli koło mnie siadac i w ogóle. Doszło do tego ze zaczęli się do mnie przytulać. Ze strony Przemka odrzucałam to ale z Mateuszem była inna sprawa.. Nie wkurzało mnie to bardzo bo go kochałam. Byłam smutna że opuszczam starą szkołe no i i przez wakację nie będę widzieć znajomych a zwłaszcza Mateusza. Przez wakację bardzo za nim tęskniłam.Cały czas był w moich myślach. Nadszedł początek roku. Nowa szkoła. Okazało się że niby Mateusz mnie nie kocha. Była wobec niego obojętna. Nawet nie mówił mi cześć. Słowa które sprawiało że czułam się szczęśliwa. Trafiłam na fajna klasę. Ale niestety nie byłam w klasie z Mateuszem. Było parę chłopaków którzy mi się podobali ale cały czas pamiętałam o Mateuszu. W grudniu napisałam do niego wiadomość że kocham go nadal i że nie dam mu spokoju.Zlekceważył moją wiadomość.
Była pierwsza dyskoteka. Choinka. Wygłupiałam się z dziewczynami i tańczyłam jak to na dyskotece. Cały czas gadałam do Kaśki czy Mateusz ze mną zatańczy. W końcu zdenerwowała się i podeszła do niego żeby ze mną zatańczył. Kaśka powiedziała mi że nie. Potem poszedł do niego Przemek powiedziała że Mateusz ma mnie w dupie. Gdybym nie miała tańczyć z Przemkiem wyszłabym z sali. I nie wiem co byłoby dalej. Potem nawet nie chciałam z nim przebywać w jednym pomieszczeniu. Ale przeszło mi gdy wygłupialiśmy się z Kaśką. Cały czas go obserwowałam czy patrzy się na mnie ale później już mnie to nie obchodziło. Powiedziałam wszystkim że pożałuje tego co powiedziała i poszłam do szatni usiadłam na ławce i załamałam się. Dziewczyny pocieszały mnie że nie jest tego wart ale ja miałam inne zdanie. Nawet po tym wszystkim co zrobił kochałam go. Potem już nie działo się nic ciekawego. Lekceważył mnie. A ja czułam się skrzywdzona ale on o tym nie wiedział. Do tej pory go kocham ale i jednocześnie nienawidzę za to co zrobił. Szukam innych "obiektów" westchnień ale nie udaje mi się. Ciągle staram się sprawić aby wrócił ale czy wróci nie wiem. Teraz nawet już tracę nadzieje na wszystko.
Co będzie dalej nie wiem.

Pozdrawiam Ola.!
Dodał/a: harnasiowaxD w dniu 5-02-2011 - czytano 1171 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek nieodwzajemniona miłość zraniona miłość miłość zakochać się smutek szkoła harnasiowaxD
Kategoria: Smutne historie

Komentarze (4)

..........dnia 2011-02-07 17:45:12.

Moim zdaniem, nie powinnaś się zawracać głowy Mateuszem. Nie jest Ciebie wart. Nawet jeśli go kochasz , powinnaś dać sobie z nim spokój.
Taka jest moja opinia, a co zrobisz to twoja sprawa.
Pozdrawiam. xD.

Onaaaaaaadnia 2011-02-07 20:02:58.

nie martw się on na prawde nie jest tego wart. Zobaczysz kiedyś to on bd nieszczęśliwy i zobaczy jak to jest. A ty bd szczęśliwa z innym. Pozdro:* Mam nadzieje że sie ułoży :)

Oladnia 2011-02-24 12:11:28.

wiesz... można sobie gadać 'zapomnij' itd ale nikt nie pomyślał że to jest cholernie trudne... a więc zacznij robić tak by chłopak zauważył co stracił...skupiaj się nie tylko na Mateuszu ale też na sobie. bo musisz odbudować swoje zranione uczucia. pozdrawiam Ola;)

Matradnia 2011-02-26 10:09:24.

Rozumiem cię
Przesyłam pozdrowienia;*

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Miłość, zauroczeni, przywiązanie czy sentyment.?"

(pole wymagane)