Miłość, szczęście, upadek

Od 2 lat podobał mi się starszy, niewysoki brunet. Jestem na tyle nieśmiała, że bałam się zrobić krok w jego kierunku. Po tych dwóch latach postanowiłam, że odważę się napisać. Tematów było sporo bo chodziliśmy do jednej szkoły i jak się okazało mieliśmy wspólne zainteresowania. Po paru miesiącach rozmów zdecydowaliśmy się spotkać. Do dzisiaj pamiętam moment, w którym po raz pierwszy mogłam go dotknąć. Byliśmy w sobie tak zakochani, że przez całe wakacje nie odstępowaliśmy siebie na krok, jednak później on zmienił szkołę, ja natomiast zaczęłam się zastanawiać nad swoimi uczuciami co do niego. Postanowiłam, że nie chcę oficjalnie być z nim w związku. On przyjął to normalnie do pewnego czasu, doszło między nami do kłótni podczas której totalnie mnie olał, mimo tego, że wina leżała po jego stronie. Oczywiście po tygodniu błagał mnie o 2 szansę. W święta dowiedziałam się, że ma mnie dość i podoba mu się ktoś inny, nie potrafiłam się z tym pogodzić i zaczęłam atakować go różnymi przykrymi rzeczami. Wówczas popadłam w depresje i miałam wiele problemów. Powiedział mi, że woli mieć kolegów bo oni nigdy nie odchodzą, szkoda, że jak miał problem to każdy się odwrócił. Aktualnie jak to piszę jest 10.06.18 nie mamy kontaktu od pół roku, jedyne co mu zostało to kolega i komputer. I tak tęsknię za nim i najchętniej bym do niego napisła, bo jest pierwszym chłopakiem, o którym nie potrafię myśleć...

W kolejnej częście opiszę miłość ze szkoły, kolege z klasy a za równo samobójce...
Dodał/a: Natalia w dniu 10-06-2018 - czytano 396 razy.
Słowa kluczowe: Były chłopak tęsknota smutek brak kontaktu

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Miłość, szczęście, upadek"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)