Miłość nigdy się nie kończy. (Rozdział 1)
(główna bohaterka)
-15lat
-Miła,skromna,zabawna , zmysłowa uczciwa
-Śpiew , taniec
-Wysoka , szczupła,brunetka,brązowe oczy
Eliza
(przyjaciółka Julii)
-15
-Miła , skromna , uczciwa, uprzejma, wrażliwa
-Śpiew
-Niska szczupła blondynka niebieskie oczy
Karolina
(przyjaciółka Julii)
-16
-Zabawna imprezowiczka złośliwa lekkomyślna
-Zakupy
-Wysoka szczupła blondynka zielone oczy
Mama
(mama Julii)
-39
-Uczciwa, sprawiedliwa , dobra , skromna
-Podróżowanie
-Niska otyła brunetka piwne oczy
Tata
(tata Julii)
-40
-Sprawiedliwy cierpliwy pracoholik odpowiedzialny
-Praca
-Wysoki otyły blondyn brązowe oczy
Filip
(brat Julii , chłopak Elizy )
-20
-Odpowiedzialny zabawny imprezowicz dobry
-Nocne balangi
-Wysoki szczupły blondyn niebieskie oczy
Patryk
(chłopak Julii)
-18
-Zabawny dobry odpowiedzialny imprezowicz
-Taniec , Nocne balangi
-Wysoki szczupły blondyn zielone oczy
Kamil
(kumpel Filipa)
-
-Imprezowicz złośliwy zabawny lekkomyślny
-Gry komputerowe
-Wysoki szczupły brunet piwne oczy
Rozdział 1
Obudziłam się rano około ósmej . Zeszłam na dół i zrobiłam sobie kanapki a następnie napisałam smsa do Patryka „Hej Kochanie ;* o której się widzimy ?;*” zawsze lubił kiedy robiłam mu poranną pobudkę . Po kilku minutach odpisał „ Hej Słoneczko ;* będę czekał na Ciebie w parku o 11 ;* ” byłam uradowana tym że dziś będziemy się widzieli . Zostało mi kilka godzin do naszego spotkania więc poszłam wziąć chłodny prysznic , wiadomo że w lato orzeźwia . Po zimnym prysznicu ubrałam się w moją białą do kolan sukienkę i do tego sandałki a potem włączyłam laptopa i przyszła wiadomość na GG od Kamila :
Kamil : Hej ;* jak leci ?
Julia : Hej ;* a dobrze a u Ciebie ?
Kamil : Też dobrze ale musimy poważnie porozmawiać . I to nie jest rozmowa na GG
Julia: Aha , może jutro się spotkamy to pogadamy ? W parku o 12 ?
Kamil :Ok będę na pewno ;* Teraz lecę pa ;*
Julia : Pa ;*
Gdy spojrzałam na zegarek i zobaczyłam która godzina szybko wyłączyłam laptopa i wyszłam z domu . Do parku było zaledwie kilka minut , gdy dotarłam na miejsce czekał na mnie Patryk .Przywitał się ze mną przytulając się i całując .
Patryk : Hej Kotku , idziemy do kina dziś na film ?
Julia : Hej Wariacie , na jaki ?
Patryk: może być film „Wciąż ją kocham”?
Julia: może . To o której do kina ?
Patryk : o 20 , a później spacerkiem sobie wrócimy . Zapytaj się może dziewczyn czy chcą iść .
Julia : To ja Ci już nie wystarczam ? Tylko musisz mieć naszą całą trójkę ?
Patryk : Oczywiście że wystarczasz . Tak się pytam .
Nagle zadzwonił telefon to była mama :
Mama : Gdzie jesteś Julka ?
Julia: W parku z Patrykiem , a coś się stało ?
Mama : Przychodź do domu natychmiast , jak chce to Patryk też może przyjść .
Julia : ok to zaraz będę .
Patryk : coś się stało ?
Julia : nie nic ale muszę wracać do domu , mama coś chce , powiedziała że jeśli chcesz możesz przyjść .
Patryk : Odprowadzę Cię ale nie będę wchodził i przeszkadzał , później się spotkamy , przyjdę po Ciebie i pójdziemy do kina może być ?
Julia : Tak
Gdy dotarliśmy do domu ja weszłam a on poszedł do siebie .
Mama : Julia ?
Julia: tak
Julia usiadła w salonie na kanapie a mama przyszła do niej .
Mama : a gdzie Patryk ?
Julia : poszedł do domu , później przyjdzie po mnie .
Mama: no nie wiem czy przyjdzie , powinnaś się pakować .
Julia : słucham ?
Mama: lecisz z bratem i Elizą do Paryża na dwa tygodnie .
Julia : co ? A co z Patrykiem ? Też może ?
Mama: Jeśli jego rodzice się zgodzą to może .
Julia : serio ?
Mama : tak !
Byłam bardzo szczęśliwa że lecę do Paryża ale nie byłam pewna czy rodzice Patryka się zgodzą na jego wyjazd .Szkoda że Karolina nie leciała z nami , z nią zawsze są jakieś różne przygody .
Poszłam na obiad a po obiedzie poszłam do swojego pokoju zdrzemnąć się , po krótkiej drzemce poszłam się przebrać i ubrać w coś odpowiedniego do kina , nie mogłam się doczekać kiedy się znowu z nim zobaczę przytulę i porozmawiam na temat Paryża. Wiedział jak bardzo kocham to miasto . Zwiedzanie tego miasta to było moje największe marzenie . Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi zbiegłam szybko z góry i otworzyłam drzwi był to mój ukochany z różą w ręku . Dał mi ją a następnie pocałował mnie . Poszliśmy do mnie do pokoju i tam rozmawialiśmy i się szykowaliśmy do wyjścia . Nagle zadzwonił telefon była to Karolina.
Julia: tak ?
Karolina: Siema , co dziś robisz ?
Julia: Idę z Patrykiem do kina .
Karolina: Mogę iść z wami ?
Julia : ta możesz .
Karolina : Ok to zaraz jestem .
Odłożyłam telefon i powiedziałam Patrykowi że idzie z nami Karolina niezbyt był zadowolony z tego powodu .
Kiedy przyszła Karolina wyszliśmy do kina .Seans trwał półtorej godziny . Po seansie odprowadziliśmy Karolinę a później rozmawialiśmy .
Julia : Patryk ? Muszę Ci coś powiedzieć
Patryk : a co chcesz mi powiedzieć ?
Julia : Po jutrze wylatuję do Paryża
Patryk : co ? Chcesz mnie tu zostawić ?
Julia : i dlatego chcę żebyś leciał ze mną . Przekonaj rodziców , mogą być bardzo fajne wakacje .
Patryk: Naprawdę chcesz ?
Julia: tak
Patryk: też bym chciał lecieć ale nie wiem czy rodzice się zgodzą , planują jakieś wczasy .
Julia : przekonasz ich na pewno .
Patryk : spróbuję.
Julia: to ja idę . Jutro na GG o 10 .
Pożegnaliśmy się jak zawsze . Na koniec dnia marzyłam o gorącej kąpieli i spaniu . Gdy się już wykąpałam poszłam spać . Byłam tak zmęczona że zapomniałam zadzwonić do Elizy .
Rano następnego dnia gdy tylko się obudziłam zadzwoniłam do Elizy .
Eliza : Hej , słyszałam że Karolina wczoraj z wami była w kinie .
Julia: Hej , ale miłe powitanie .
Eliza : No co ? Jestem ciekawa co ona tam robiła !
Julia: Film oglądała tak jak my
Eliza :Julka ! Dlaczego ją wzięliście ? Przecież jak by ona nie poszła byście mieli udaną randkę !
Julia : Raz się tak zdarzyło , a poza tym to nie to jest ważne tylko jutrzejszy wyjazd !
Eliza : no , już nie mogę się doczekać ! Kurcze będę w Paryżu w mieście miłości z moim chłopakiem czy to nie jest romantyczne ?
Julia : wiem jest to romantyczne też bym tak chciała , ale nie wiem czy Patryk będzie leciał .
Eliza : To jeszcze Ci nie dał odpowiedzi ? Wczoraj na GG rozmawialiśmy ale Ciebie nie było .
Julia : Zna już odpowiedz ? Ty też ?
Eliza : tak znam , nie leci z nami .
Julia: co ? Może jednak da się ich przekonać
Eliza :Powiedział że się pokłócił o to z ojcem i raczej nie da rady .
Julia : Aha , dobra ja kończę idę coś zjeść
Eliza : Ok ,ale jak coś to ty nic nie wiesz o tym ok ?
Julia : ok , pa
Eliza : pa
Kiedy odłożyłam telefon i po chwili przyszedł sms od Patryka „hej Skarbie ;* wstałaś już ? Możemy się spotkać ? Najlepiej od razu .;*” natomiast ja odpisałam „Hej Misiu ;* tak wstałam , możemy , za 30 minut tam gdzie zawsze ?” telefon milczał przez 5 minut i przyszedł sms „tak” . Więc szybko wstałam ubrałam się w niebieską tunikę i założyłam czarne długie legginsy . Szybko zeszłam do kuchni i zjadłam jedną kanapkę . I wybiegłam z domu , poszłam do parku ale jego jeszcze nie było . Czekałam na niego około piętnastu minut . I przyszedł .
Patryk : Hej – i dał mi buziaka
Julia : hej – i też dałam mu buziaka
Patryk : Przepraszam Cię ale nie lecę do Paryża , bardzo bym chciała ale nie mogę . Nie w tym roku . Moi rodzice wyjeżdżają i ja muszę zostać tutaj i pilnować interesu .
Julia : Nie masz za co przepraszać . Zdarza się , kiedy indziej tam polecimy .
Patryk: mam coś dla Ciebie , odwróć się tyłem do mnie i zamknij oczy .
Poczułam coś zimnego na szyi był to naszyjnik z literą „P” błyszczał się .
Julia : śliczne , dziękuję
Patryk: ten naszyjnik jest po to żebyś pamiętała o mnie w Paryżu .
Julia : zawsze o tobie pamiętam
I tak rozmawialiśmy a czas uciekał , straciłam poczucie czasu , ale musiałam iść , pożegnałam się z nim i poszłam do domu pakować się .
Gdy wróciłam szybko wbiegłam po schodach i poszłam do siebie do pokoju i zostałam tam Kamila .
Kamil : Hej , zapomniałaś o mnie dziś
Julia : O hej , przepraszam Cię ale miała urwanie głowy , o czym chciałeś porozmawiać ?
Kamil : O nas , a konkretnie co do Ciebie czuję.
Julia : Słucham ?
Kamil : Usiądź lepiej ,
i uklęknął naprzeciwko mnie
Kamil: bo widzisz od dawna chciałem Ci to powiedzieć ale ….
I w tym momencie przeszkodziła nam Karolina .
Karolina : Siema , a co tutaj się dzieje ? Oświadczasz się jej czy co ?
Julia : hej , a Ty co Ty tutaj robisz ?
Karolina : Ale fajne powitanie naprawdę .
Kamil : Wyjdź stąd !
Karolina : Nie wrzeszcz na mnie , już idę
I wyszła Karolina , i zostawiła nas samych .
Julia : To co chciałeś mi powiedzieć?
Kamil : nie ważne , ja już idę .
Julia : nie no czekaj , co chciałeś mi powiedzieć ?
Wyszedł nic nie mówiąc . Poszłam do mamy po walizkę i poszłam pakować rzeczy
nie mogłam zapomnieć laptopa aby rozmawiać z moim Skarbem podczas wyjazdu . Nie wiedziałam jak będę sobie radziła z tęsknotą za nim , pierwszy raz się z nim na tak długo rozstawałam . W ostatniej chwili chciałam zrezygnować z wyjazdu . Nagle przyszedł sms „ O której jutro wylatujesz ? ;* chcę Cię odwieść na lotnisko ;*” a ja mu odpisałam „wylatuję o 13 ;*”.
Pół nocy nie mogłam spać nie wiem o której mi się porządnie przysnęło . Nie wiadomo kiedy zleciała noc ale z wielkim trudem . Obudził mnie telefon . Dzwoniła Eliza .
Julia: heej.
Eliza: Hej , wstałaś ?
Julia: Leżę jeszcze .
Eliza : Leżysz ? Wiesz że za godzinę musimy być na lotnisku ?
Julia : co ? Dobra ja kończę pa
Eliza : no pa
Szybciutko wstałam , poszłam wziąć prysznic , zniosłam walizkę , i pobiegłam zjeść śniadanie . Mama była w pracy tata też a Filip poszedł odebrać bilety . Gdy wszedł do kuchni :
Filip : Mam dla Ciebie niespodziankę .
Julia: Jaką?
Filip: Idź do salonu
Wstałam i poszłam do salonu i był tam Patryk , podeszłam do niego i mocno go przytuliłam i niestety popłakałam się , jak pomyślałam że dwa tygodnie bez niego muszę przeżyć i że nie będę go mogła przytulić to same łzy mi płynęły .
Patryk: Nie płacz , na koniec świata nie lecisz .
Julia : Wiem , ale łzy same mi lecą
I jeszcze raz mnie przytulił .
Filip : Musimy już iść
Patryk: Ok , to biorę Twoją walizkę i jedziemy
Julia: ja ją wezmę .
Patryk : w Paryżu będziesz ją dźwigała .
Nic się nie odzywałam . Zrobiłam mu zdjęcie telefonem i ustawiłam na tapetę . Zanim dojechaliśmy na lotnisko trochę czasu minęło . A później musieliśmy czekać na samolot , przez ten czas żegnałam się z rodzicami ( dojechali na lotnisko w ostatniej chwili) i z Patrykiem to były ostatnie nasze chwile . Po chwili prosili nas do samolotu . Zajęliśmy miejsca i samolot wystartował .
Eliza : Nie płacz , dwa tygodnie szybko zlecą ,
Julia: Nie będę się z nim widziała całe dwa tygodnie , rozumiesz ?
Eliza: Wiem , ale nie płacz. Filip a Ty czemu płaczesz ?
Filip : co ? Ja nie płaczę , coś mi do oka wpadło .
Eliza: aha
Julia : Wariat !
Eliza : Lepiej Ci ?
Julia : trochę .
Pisać dalej ? :)
Proszę o szczere komentarze :)
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość smutek rozstanie sandrusia214
Kategoria: Miłosne
