Mamooo ...!

Cześć jestem Zuzia ..!
Wszystko zaczęło się 14.06.2008r. Miałam wtedy 16 lat . Ja , moja mama i moja siostra przeprowadziliśmy się do Warszawy . Mieszkaliśmy w Krakowie razem z tatą ale tata zginął i nie chcieliśmy tam już dalej mieszkać . To znaczy mama nie chciała . Ja i Ola (moja sis) zostawiliśmy wszystko : przyjaciół,szkołę,chłopaków... Ale kochamy mamę więc zrobiliśmy tak jak chciała . Ola miała już 18 lat i mogła iść na studia ale zrezygnowała aby się nami zaopiekować ;D .. Ale przejdźmy do rzeczy .....

Kiedy już zapoznałam się z nową szkołą i poznałam innych znajomych zaczęło mi się podobać w Warszawie . Poznałam teraz obecną mi przyjaciółkę Julkę i chłopaka (Romka) z którym się ożeniłam .

Któregoś pięknego dnia Ja , Romek , Julka i Paweł (chłopak Julki) poszliśmy na spacer . Przechodziliśmy koło klubu nazwy nie pamiętam .Zobaczyliśmy że dziś o 20:30 ma być dyskoteka i karaoke . Umówiliśmy się na tą godzinę . Przyszłam do domu i opowiedziałam mamie o całym tym wydarzeniu . Mama zabroniła mi gdziekolwiek wychodzić . Byłam wściekła . Pokuciłam się z mamą u już jej nigdy nie przeproszę . Mama mi zabroniła wyjść ale ja i tak wyszłam bez jej zgody . Po prostu trzasnęłam drzwiami i to wszystko .

Pod domem już stał Romek na motorze . Podeszłam on dał mi buziaka . Zapytał się jeszcze dlaczego taka zła jestem . Oczywiście opowiedziałam mu całą tą historie z mamą . On mnie tylko przytulił i powiedział że jak wrócę to na pewno wszystko będzie dobrze . On był zawsze taki troskliwy .

Impreza trwała do 02:00 . Gdy nadeszła godzina pójścia do domu wszyscy się rozeszli ale Romek mnie odwiózł . Podjechałam pod dom i nie mogłam uwierzyć własnym oczom . Dom stał w płomieniach . Naokoło było pełno straży , pogotowia i policji . Zerkam na telefon i zobaczyłam 35 nie odebranych połączeń od jakiegoś numeru . Od policjanta dowiedziałam się że ktoś podpalił dom . Siostra i mama trafiły do szpitala . Nie mogłam w to uwierzyć . Płakałam dniami i nocami . Przesiadywałam w szpitalu . Były to wakacje więc do szkoły nie chodziłam .

Później dowiedziałam się że siostra będzie baz lewej ręki , a mama . :(

Mama zmarła .... Nie wybaczyłam sobie tego że poszłam na tę imprezę .

Teraz już wiem że mama porostu przeczuwała to .

HISTORIA NA FAKTACH ... NIESTETY ;(
Dodał/a: Zuziaa w dniu 26-06-2011 - czytano 1249 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania śmierć mamy Zuziaa
Kategoria: O śmierci

Komentarze (6)

Agaadnia 2011-06-29 19:24:15.

Cześć Zuzia ..!

To ja Aga ... Ta z 5D ..! Pamietasz ..?

Wiem pamiętam pżeżywałaś te chwilee .. =(

Przykro mi że sie tak sało ..!

Lidiaaaa:*dnia 2011-06-29 20:24:49.

Szkoda że akurat tak się to skończyło ale wiem co czujesz bo na podobnych faktach zginął mój tata tylko ja byłam wtedy młodsza miałam 14 lat obecnie mam 16....
Współczuję pani a historia jest bardzo wzruszająca.

Tuśkadnia 2011-06-30 19:34:31.

Ooo ... Wspułczujee .. =(

Bardzo trudno w życiu bez matki .. =(

monika3010dnia 2011-07-10 17:59:58.

wiem co czujesz gdy niemasz rodzicow moi sie rozwiedli gdy mialam 7 lat teraz mam 10

ADAdnia 2011-07-21 18:32:51.

Piękna historia
Bardzo wzruszająca, naprawdę współczuję ci.

anciadnia 2011-09-18 22:30:39.

a moja mama prawdopodobnie jest chora na raka co gorsze!...nie jestem przy niej bo mieszkam poza granica mam 15 lat;(

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Mamooo ...!"

(pole wymagane)