Maciek i Kasia cz.15
-Proszę usiąść -powiedziałem wskazując stołki oraz łóżko. Usiadła na krześle obok Kasi.
-Więc jak masz na imię?
-Maciek
-A to już wiem, dlaczego Kasia zaczęła uważać, że Maciek to najładniejsze imię-powiedziała a ja uniosłem brwi ze zdziwienia.
-A gdzie się poznaliście? -Zapytała po chwili milczenia
-Na kolonii-odezwała się Kasia z wahaniem
-mm tak dawno? I jesteście razem od kolonii?
-no tak-potwierdziłem
-Kasiu, a dlaczego Ty mi nic nie powiedziałaś? -Spytała patrząc na nią
-Tak jakoś wyszło....Nie było okazji... -Zaczęła się jąkać Kasia. Nagle drzwi się otworzyły i weszła moja mama. Wszystkie oczy zwróciły się na nią.
-Dzień Dobry-mama Kasi wstała i podała rękę mojej mamie
-Dzień Dobry. A pani to zapewne mama Maćka..
-Tak a pani Kasi-kobieta potaknęła głową
-Lena-powiedziała moja mama
-Agata-zapadła krępująca cisza
-A tak właściwie, co Ci się stało? -Pani Agata zwróciła się do mnie.
-Miałem wypadek...
-Mamo, on uratował mi życie-przerwała mi Kasia
-Słucham? -Zapytała zaskoczona
-Tak mamo to ja powinnam znaleźć się pod kołami tego samochodu. Biegłam nie rozejrzałam się i wbiegłam pod koła samochodu, ale Maciek mnie odepchnął. Niestety sam nie zdążył uciec... -Powiedziała i się rozpłakała. Zapominając o obecności naszych mam przytuliłem ją czule.
-Nie do końca tak było, ale teraz chcę uratować życie Kasi. -Powiedziałem patrząc na oszołomioną kobietę.
-Dziecko, ale co Ty możesz zrobić? Nam potrzebny jest dawca... A nikt z naszej rodziny nie ma takiej samej grupy krwi jak ona są 0Rh-, 0R... -Nie zważając na kulturę przerwałem jej.
-Do cholery! A co mnie obchodzi, jakie grupy krwi są w pani rodzinie?! Ja mam A Rh+ tak jak Kasia a to wystarczy... -Powiedziałem a dziewczyną w mych ramionach wstrząsnął kolejny szloch.
-Ale... Ale... -Nagle rodzicielka mojej dziewczyny nie mogła się wysłowić. Stała oszołomiona tak jak moja mama. Wiedziałem, czym jest szokowana. Nigdy nie byłem wobec nikogo tak agresywny. Do i tak dość pełnej sali wszedł lekarz.
-Przepraszam, co do za krzyki?- Zapytał wzburzony.
-Rodzinne sprawy-odpowiedziałem nie zaszczycając go nawet jednym spojrzeniem.
-Rozumiem tylko proszę załatwiać je trochę ciszej-powiedział i wyszedł. Kasia powoli uspokajała się w moich ramionach.
~~~~~~~~~~~~około godzinę później~~~~~~~~~~~~
Kasia siedziała na moim łóżku a ja obejmowałem ją ramieniem.
-Wszystko ustalone a ja już muszę się zbierać do pracy-powiedziała mama Kasi.
-Tak tylko jeszcze uzgodnimy wszystko z lekarzami i będzie OK-odpowiedziała moja mama.
-Dobra to my już idziemy.-Skierowały się w stronę drzwi.
-Mamo... -Odezwała się Kasia
-Tak córeczko?
-Mam prośbę... Czy nie mogłabyś spytać lekarza czy nie da się żebym była na sali z Maćkiem?
-Dobrze zapytam-powiedziała i wyszły. Gdy drzwi się zamknęły Kasia wtuliła się we mnie i westchnęła głęboko.
-Zaczyna mnie to przerastać... -Powiedziała. Nic nie mówiąc pocałowałem ją w czubek głowy.
-Maciek, ale przecież my się kiedyś rozstaniemy... Wątpię by nasza miłość przetrwała taką próbę czasu. A co jeśli kiedyś będziesz żałował, że oddałeś mi tą nerkę?
-Kasiu, myślę, że nasz związek przetrwa. Przeżyliśmy już tyle prób, że czas nie ma dla Nas znaczenia. Ale jeśli nie... I tak nigdy nie będę żałował, że uratowałem życie tak wspaniałej dziewczynie jak Ty... -Powiedziałem i pocałowałem ją czule. Siedzieliśmy w siebie wtuleni jakiś czas, gdy drzwi sali zaskrzypiały. Do sali weszła jakaś pielęgniarka.
-Czy Ty nazywasz się Katarzyna Sekowska? -Zwróciła się do Kasi
-Tak to ja a czy coś się stało? -Zapytała zaskoczona
-Nie po prostu przenosimy Cię do tej sali, więc idź i przenieś swoje rzeczy-powiedziała i wyszła
-Pójść z Tobą? -Zapytałem
-Jeśli chcesz...
~~~~~~~około 20~~`~~~~~~
Siedzieliśmy i rozmawialiśmy do sali wszedł jakiś nowy lekarz.
-Dzień dobry-powiedział
-Dzień Dobry -odpowiedzieliśmy chórem. Usiadł na jednym ze stołków i powiedział:
-Od dziś jestem Waszym lekarzem prowadzącym. Będę zarówno przy Waszych operacjach jak i badaniach. Jutro zrobimy wszystkie konieczne badania. Więc dziś postarajcie się wypocząć. Ja teraz idę do innych pacjentów a Was zapraszam do łazienek i spać, bo jutro czeka Nas wszystkich ciężki dzień. Dobranoc-powiedział i wyszedł. Kasia wzięła swoją torbę i poszła do łazienki. Ja też poszedłem. Umyłem się i przebrałem. Gdy przyszedłem do sali Kasia leżała już w łóżku. Zanim się położyłem zgasiłem światło. Położyłem się na łóżku i zasnąłem.
~~~~~~~~~~~~~~~Dzień operacji~~~~~~~~~~~~~~
-Maciek w każdej chwili możesz się rozmyślić-powiedziała Kasia ze łzami w oczach. Pokręciłem tylko głową nie mogłem wydusić z siebie słowa, bo cholernie się bałem. Nie, nie o siebie. Bałem się o tę dziewczynę, która leżała na łóżku obok mnie zaraz mieli Nas wieźć na dwie osobne sale operacyjne. Poczułem jak moje łóżko rusza i puściłem rękę mojej ukochanej. Zawieźli mnie na salę. Wstrzyknęli coś i pogrążyłem się w zbawczej nieświadomości.
~~~~~~~~~Jakiś czas później~~~~~~~~~~~~
Budziłem się powoli. Co ja tu robię? Co się stało? Zadawałem sobie te pytanie przez chwilę. Bo zaraz zaczęły wracać wspomnienia. Pamiętałem jak przez mgłę, że leżę tu, ponieważ miałem oddać nerkę Kasi. Uświadamiając to sobie poderwałem się szybko spojrzałem w lewo tam gdzie powinna leżeć teraz. Ale łóżko było puste. Nikt w nim nie leżał. Gdzie ona jest? Czyżby już się obudziła. A może... Nie, nie mogłem dopuścić do siebie tej myśli. Musiało się udać!........
__________________________________________________________________
Przepraszam, że tak długo nie pisałam. Dużo spraw mi się uzbierało i nie miałam czasy oraz weny (zima nie sprzyja mojemu pisaniu, bo brakuje mi słoneczka: D). Sama niedawno przeżyłam krótki, lecz bardzo fajny związek. Niestety się zakończył...:( Ale nie chcę się na ten temat rozpisywać.: P Liczę na Wasze komentarze, bo sprawiają mi wielką przyjemność: D. Teraz postaram się nadrobić trochę zaległości w pisaniu. Jak myślicie, co się wydarzy? Liczę na wasze komentarze. 16 Część już niedługo. Chętnych zapraszam do pisania na moje gg: Pozdrowienia:*
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania miłość Tynka/Martyna
Kategoria: Miłosne
- Dawna znajomość
- Najpiękniejsza i zarazem najgorsza
- ***IMMORTALIS*** 17
- Pierwsza miłość? cz.4
- Inna cz.6
- Inna cz.5
- WB cz.6
- WB cz.5
- Tajemnice cz.11
- Czy to ten? cz.3
- Skrywane uczucia cz. 2
- Niemożliwe staje się możliwe cz 6
- ***IMMORTALIS*** 16
- Czy warto jej zaufać ? cz.2
- ***IMMORTALIS*** 15
- Inna cz.4
- Pamiętnik i róża cz.1
- ***IMMORTALIS*** 14
- Pierwsza miłość ? cz.3
- Internetowa znajomość cz. 1
- Inna cz.3 (komentator)
- Szkolnie. Rozdział 1
- ***IMMORTALIS*** 13
- Skrywane uczucia cz.1
- Zwierzenia M ( cz. 2 )
- WB cz.4
- ***IMMORTALIS*** 12
- ***IMMORTALIS*** 11
