Londyn

Hej ;) Chciałabym Wam opowiedzieć bardzo ciekawą historię . Mam na imię Żaneta i mam 18 lat .
Rok temu siedząc sobie w domu, postanowiłam usiąść sobie na internet. Przeglądając sobie wiadomości nagle dostałam
wiadomośc na gg. numer użytkownika był nieznany.
Bardzo mnie zaciekawiło kto do mnie o dośc późnej porze napisał. Zaczeliśmy rozmowę.
Okazało Się że to kolega mojego kolegi.
Nie znaliśmy się wcześniej więc jak to na gg rozmowa toczyło się w celu zapoznania. Nie wiedziałam po co to wszystko .
Nie lubie za bardzo poznawać nowych ludzi.;/
No ale wydawał sie bardzo miły. Miał na imie Łukasz. ( zawsze podobało mi sie to imię ).
Okazało się, że kolega o imieniu Łukasz nie chciał ze mna pozostać w kontaktach wirtualnych i jak najszybciej chciał sie ze mna umówić.
Nie ukrywając, dużo chłopaków ze mną chciało się spotykać , dlatego też olałam Go. Tego samego wieczoru po którkiej ale
wyczerpującej rozmowię położyłąm sie spać z myślą, że olewając Go tak samo jak i innych piszących do mnie chłopaków więcej juz sie nie odezwię.
Rano wstając zapomniałam o całym wydarzeniu. oglądając film z rodzinką dostałam sms-a . Okazałam się, że Łukasz do mnie napisał.
Zdziwiłam sie, że ma mój numer, ale łatwo sie można domyślić że ma go On od naszego wspólnego kolegi.
Bardzo nalegał na spotkanie, ale ja sie bałam spotkania, gdyz byłam tuż po rostaniu z Byłym chłopakiem. Minął tydzień nieustanych próśb o spotkanie od Łukasza.
W końcu zgodziłam się spotkać z Nim tylko dlatego, żeby po spotkaniu dał mi spokój, bo chcę przyznać że było to dość dokuczliwe.
Była Sbota 31.03.2010 mniej więcej o godzinie 21:30 mieliśmy sie spotkać . Tak więc było . Umówilismy sie koło mojego Domu.
Gdy schodząc ze schodów do Niego bardzo byłam wystraszona, gdyż nie wiedziałam czego mam sie spodziewać. ;/
Nagle go ujrzałam szedł w Moją stronę. Szczerze mówiąc chciałam uciekać, ale podszedł do mnie przywitał i sie przedstawił.
Co do jego wyglądu wydawał mi się być jakimś koszmarem. Poszliśmy na spacer za bardzo nie wiedzieliśmy co mamy robic.
Chodziliśmy w około naszego miasta. Wydawał się być bardzo zainteresowany moją osobą, ale to nie działało w oby dwie strony. ;/
Zrobiło sie późno więc odprowadził mnie do domu . Ku mojemu zdziwieniu poprosił o kolejne spotkanie, myślałam że da mi juz spokój.;/
Zgodziłam się ;/
Nie mogłam zasnąć. Miałam w głowie różne myśli np. po co to kolejne spotkanie. Obudziwszy sie następnego dnia ubrałam się( byla sobota) zjadłam sniadanie i dostałam esemesa.
Napisał o której po mnie przyjdzie. Nie wiem czemu ale ucieszyłam się że go znów zobaczę. Chociaż jeszcze wczoraj się go bałam i wydawał mi się taki wstrętny ;/
Gdy sie juz spotkaliśmy poszlismy do niego do domu. Oglądalimsy film. Poznałam kjego brata był mz naszym wspólnym kolegą.
Dzień z nim był bardzo miły. Zmieniłam co do niego zdanie. Nawet jego wygląd mi się spodobał. Wydawał się taki wyjątkowy.
nie chciałam sie z nim rostawać. nagle niespodziewanie spytał sie mnie czy nie chciałabym z nim chodzić.
nie wiedziałam co mam powiedzieć . Kurde No ;/ po chwili padło tylko słowo Tak. Zaczeliśmy się całować. A zapomniałam, powiedzieć,
że mój ukochany za trzy dni wyjeżdzał do Londynu. Chce powiedzieć, że on tam mieszka od lat na stałe. ;/
Ja w Polsce on W Angli nie wierzyłam, że nasza miłośc przetwa. Obiecał przylatywać co miesiąć. za Trzy miesiące miałam zakończenie roku szxkolnego. Byłam w klasie technikalnej . Zostały mi jeszcze dwa lata nauki.
Łukasz Przyleciał do Polski pod Koniec maja. Niespodziewanie zapytał się mnie czy nie chciałabym Przyleciec do Niego do Londynu na wakacje.
Kur*** i co ja miałam mu powiedzieć. Z jednej strony chciałam z drugiej nie . Zamieszkać z Chłopakiem przez dwa miesiące ? znając go zaledwie trzy ?
nie do pomyślenia. Moje Kochanie namawiało mnie caly czas. nie wiedziałam co mam zrobić . Nagle odpowiedziałam, znów Tak.
Ale był jeden problem co ja powiem rodzicą jestem nie pełnoletnia nie puszczą mnie. Najpierw zaczełąm prosić mamę. Mama powiedziała że nie i że mam sie zapytać taty.
więc tak zrobiłam . Każdy sie więc domyśli jaka była odpowiedz. NIE ! Poprosiła Łukasze o to żeby to on z nimi porozmawiał .
Ja juz nie miałam sił. Rodzice i tak nadal byli na nie. minął tydzień namiawiając ich dalej po pewnej chwili zgodzili sie na miesiać czasu. Byłam haapy. ;))))
Powiedziałam o tym Łukaszowi byliśmy szcześcliwie. z dnia na dzień mijały dni i mój czas do odlotu byłam bardzo podekscytowana a zarazem nie pewna. Nie wiedziałam co mnie tak czeka.
był 26 czerwa dzien po zakonczeniu roku szkolnego. iDzien mojego odlotu. Rodzice zawieżli mnie na lotnisko bardzo się bałam . Pożegnałąm się znimi. Płakali ;((
Po 2 godzinach lotu wylądowałam na London stansed w Londynie. Ujżałąm go biegł do mnie ahhhh serduSZKO mi biło ;)) ;***
zadzwoniłąm do mamy że jestem cała i zdrowa z nim . i tak przez miesiac czasu mialam spedzic wakaccje z moim ukochanym w centrum Londynu.
Łukasz zacząl ze mna rozmawiac czy nie chciałabym zostać z nim tu w Londynie na stałe kurde ku mojemu zdziwieniu powiedziałam, TAK ;*
Był problem moi rodzice nie chcieli o tym slyszec, ale nie wiem jak zrobiła, ale powiedzieli Tak ;)
Moje życie zaczynało się zmieniać rzuciłąm szkołę zmarnowałąm dwa lata nauki, rodzina daleko odemnie a ja z Łuakszem w Londynie . No nic . ;)
Wszyscy mi sie dziwli jak ja tak moglam zrbić. Ale ja wiedziałam że to jest ten jedyny Kocham go mocno on mnie też ??????

Dziś mieszkam z moim Łukaszem dalej w Londynie juz rok czasu. I oby jak najdłużej ;))))

( Opowiadanie z życia wzięte )
Dodał/a: skarbuniek8 w dniu 27-01-2011 - czytano 4129 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek zakochać się szczęśliwa miłość krótkie opowiadania skarbuniek8

Komentarze (6)

jaaa xdnia 2011-01-28 17:32:08.

oby tak dalej :)

halinadnia 2011-01-28 19:55:09.

jakie to piękne i zycze szczęscia wam

asiadnia 2011-01-29 17:53:54.

szczęścia życze

Daria.:)dnia 2011-02-02 11:52:30.

szczęścia.;);* opowiadanie super.;D

amydnia 2013-09-24 17:13:14.

Supcio!

dupsikdnia 2014-04-13 16:49:48.

Na początku mówisz mam,1...8 lat , a późjiej niej estem pełno letnia

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Londyn"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)