Little Game ll

Patrzyły tak na mnie, ale Ana nagle zmieniła minę i patrzyła z politowaniem. Już miała mi zapewne wszystko wyjaśnić gdy usłyszałyśmy chrząknięcie... Stanęłyśmy jak wryte.
-Mogę?
Y- Oh... Hey Justin!-nerwowo się przywitała.
J- Nie przeszkadzajcie sobie, zeszyt chciałem wziąć.
Podniósł zeszyt z parapetu.
J-Narazie dziewczyny.
-Hej...- lekko zażenowana Ana
-Cześć Justin!- jak zawsze Yui cała w skowronkach.
J-Cześć... Nowa...
Nowa??
Serio? No chyba powinien wiedzieć jak mam na imię bo sprawdzał pan obecność na matmie!
-Zastanawiam się ile usłyszał.- Ana wyrwała mnie z zamyślenia.
-To ci tłumaczę- Yui mówiła jakby nam nie przerwał- To NAJGORĘTSZY chłopak w szkole! Wszystkie dziewczyny na niego lecą!... Nawet Ana!
- przyznaję się bez bicia.
-Hmm... Dziwne. Zazwyczaj jak chłopak ma emo włosy to jest niszczony i wyzywany od tnących sie itp.
-Ale nie on! On nie był taki zawsze. Zmienił fryzurę bo myślał że laski mu odpuszczą właśnie przez to powszechne twierdzenia ale to tylko sprawiło że jest KAWAII HOT!
Yui mówiła jak opętana. Dobrze że Ana ją zatrzymała bo sama pewnie nigdy by do tego nie doszła.
Dzwonek.
-oho lekcja wychowawcza. Będzie ciekawie.
Siedziałyśmy we 3 przy jednym stoliku. Z resztą nie tylko my. Wszyscy połączeni w grupki. Ale nigdzie nie ma...Justina tak? Tak. Nie ma go.
Nauczyciel już wszedł. Mam dla was ciekawą propozycję w związku z nowym projektem.
(Ekstra jak zawsze nigdy nie wiem o co chodzi.)
Przygotujecie w 2 osobowych grupach...
Drzwi się otworzyły... Zgadnijcie kto wszedł...ŚWIĘTY MIKOŁAJ!
Pff proste że Justin. Podszedł do ławki gdzie siedziało 3 chłopaków i zbił z nimi piątkę.
-ehh wracając... Bla bla bla.
-Eh? Tylko dwuosobowe?-Yui ma głos niczym wyjęty z anime.-A co z jedną z nas?
-Ponadto to my... Dobierzemy was w pary.
-Co?!-Yui wypiszczała.
-Aby nawiązać dobre kontakty w grupie połączymy was tak abyscie nie byli w swoich grupach.
Zaczęli rozdzielać. Yui dalej przeżywała że nie dość ze 2 osobowe grupy to jesze nie tak jak by chciała.
-Yui będzie z... Davidem.
-No może nie będzie tak źle- w sekundę przybrała marzycielską minę.
-A pan spóźnialski...z Lisą.
Chwila ciszy. Spojrzałam w jego stronę, on też na mnie spojrzał. Miałam minę mówiącą trochę złośliwe "ups". Wtedy odwrócił wzrok.
-Widzimy się jutro i rozdzielimy wam tematy.
Wychodząc z klasy słyszałam podniecony głos Yui i narzekania Any na najwiękrzego matoła z którym ma robić projekt. Ja bylam cicho.
-Ej!... Ej... Ale ktoś tu ma chyba farcika!
Popatrzyła na mnie z dzikim wzrokiem.
W końcu wyszliśmy ze szkoły. Yui nie dawała mi spokoju. Aż nadszedł czas rozłąki.
-My mieszkamy niedaleko.- wskazała kciukiem kierunek przeciwny do mojego.
-ok to narazie!
No i oczywiście nie mogłam miec spokoju do końca bo na przystanku siedział nie kto inny jak... Mama!

Ok żartuję xD.
Justin. Siedział wygodnie na ławeczce i trzymał wykałaczkę w zębach. Postanowiłam coś powiedziec, w końcu musimy sie dogadywać przy projekcje.
-Rzucasz?-Brawo kretynko! Nie mogłaś się przywitać ani nic tylko taki tekst wypalić!
Spojrzał ukratkiem na mnie.
-Nie palę jeżeli o tym mówisz. To POZERSKIE palić w tym wieku.
Auć i ten nacisk na POZERSKIE. Ewidentne wszystko słyszał... Ale wstyd.
-A ty co?
-N-Nic po prostu chciałam zagadnąć skoro mamy robić projekt razem.- to "razem" zabrzmiało dziwnie... Jakby z nienawiścią... Dość przesadną.
Patrzył tylko i po chwili oparł się wygodnie lekko podśmiewając się.
-Co cię tak bawi?
-Zwykle jak dziewczyna była ze mną w parze na projekt to nie mogła się wysłowić albo próbowała podrywać... U ciebie słyszę nutkę nienawiści.
Ay... Wyłapał to. A chciałam się dogadać.
Podjechał autobus.
-Miła odmiana.-Wstał- Mam nadzieję że współpraca z tobą nie będzie taka irytująca.
Aautobus zatrzymał się drzwiami idealnie przed nim tak jakby zależało mu na tym żeby nie przemęczał się podchodzeniem do drzwi. Gdy drzwi się otworzyły spojrzał na mnie ze złośliwym uśmiechem;
-Narazie...NOWA.
I wszedł.
Ana nawet nie wiedziała jak bardzo BĘDZIE CIEKAWIE.
Dodał/a: Little One w dniu 18-10-2018 - czytano 109 razy.
Słowa kluczowe: Jeszcze nuda projekt Little One

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Little Game ll"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)