List 2 - Bezgraniczna miłość... Kolejne łzy

Postanowiłam nie pisać daty, podpisu itp. bo przecież nigdy tego nie zobaczysz.. Bo nie zobaczysz? Ale jeżeli tak to co z tego? Chciałabym Ci tylko powiedzieć, że nie musiałeś.. Nie musiałeś kolejny raz dawać nadzieję.. Czy nie dość już przez Ciebie wycierpiałam? Czy nie uważasz, że wystarczająco często płakałam i mam tego dość? Nie, Ty musiałeś znowu wszystko zniszczyć. Pół roku bez Ciebie.. Pół roku łez i udawania przed wszystkimi, że jest dobrze. Nikt nie widział tego, że moje "szczęście" było sztucznym uśmiechem na twarzy. Maską za którą kryłam się przed światem. A wszystko przez Ciebie! To przez Ciebie, bo to ty zapewniałeś, że mnie Kochasz!! To ty mówiłeś- "Zawsze razem! Kocham Cię!". Ty to mówiłeś, a ja wierzyłam! Wiem,wiem byłam głupia. Nie widziałam prawdy, ale tak to jest gdy ktoś kocha tak mocno jak ja.. Choć wątpię, żeby ktoś kochać tak jak ja. Nawet nie wiesz jak bardzo miałam ochotę zniknąć z tego świata. Odejść i nie wracać, bo i tak nie miałabym do kogo. Płakałam i nie sądziłam, że w końcu przestanę. I wiesz co? Przestałam. Nie przestałam kochać, ale przynajmniej przestałam płakać. Już nie zwijałam się z bólu na łóżku dławiąc się łzami. Mijając cię na korytarzu nie miałam ochoty już podbiec przede wszystkim dlatego, że zrozumiałam iż nic nas nie łączy. To wcale nie oznaczało, że przestałam kochać.. Było raczej dowodem, że choć częściowo się uodporniłam. Już nie fantazjowałam o tym co by było gdyby.. Zrozumiałam, że nic nie będzie, nic by nie było. Ale nadal kochałam i pewnie to mnie zgubiło. Bo wiedziałam, że wrócisz i wróciłeś. Gdy już wszystko zaczynało się stabilizować Ty przyszedłeś i powiedziałeś coś czego nie chciałam nigdy więcej słuchać, a równocześnie pragnęłam tego najmocniej na świecie. Powiedziałeś to: " Kocham Cię". Znowu. Na początku bawiłeś się mną, traktując jak szmatę, ale gdy zrozumiałeś, że jesteś sam wróciłeś do mnie. Tyle, że we mnie znowu zaczął tlić się niezdrowy promyk nadziei. Bo cały czas kocham.... Więc wytłumacz mi w co ja mam wierzyć!! Znowu kłamiesz?! Wytłumacz czemu odszedłeś skoro "cały czas kochałeś" ?!! Wytłumacz, bo znowu się gubię... I możesz być pewien, że choć bardzo się starałam to znowu płaczę.
Dodał/a: Rina123 w dniu 21-03-2013 - czytano 2288 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek list miłość smutek nadzieja Rina123

Komentarze (2)

Agnieszkadnia 2013-04-01 18:53:17.

Nie wracaj. Zostawił Cię, Ty musiałaś poradzić sobie sama, kiedy on się świetnie bawił. Kiedy Ty potrafiłaś się podnieść, on się wyszalał i przyszedł. Nie wracaj. Honor, siła i szacunek do siebie.

Rina123dnia 2013-04-03 19:35:09.

Masz rację. ; ) Tylko, że czasami tak ciężko wiedząc, że może się z nim być, a równocześnie zdając sobie sprawę z tego, że on nie jest tego wart... ;c Eh.. ta miłość... ;/

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "List 2 - Bezgraniczna miłość... Kolejne łzy"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)