liczy się tylko on cz7

Na drugi dzień obudzialam sie na kanapie a obok mnie na podłodze spał Patryk .
- O już się obudzilas ? Tak słodko spalas - powiedział
- czemu nie Spisz w sypialni ?
- bo nie chciałem cie tutaj samej zostawić - powiedział
Chciałam mu odpowiedziec ale nie zdążyłam bo złapał mnie za rękę i pociągnął na siebie .
- Młoda jesteś taka słodka ze nie umiem się powstrzymać żeby ciebie nie pocałować - powiedzial ze smiechem
Ledwo co nie dokończył zaczął mnie całować oczywiście odwzajemnilam pocałunek.
- Kotek która godzina ?- zapytalam
- 10.40
- Co tak szybko ?
Odrazu wstalam poszlam do łazienki ubralam leginsy czarne i bluzkę mietowa , umylam żeby wyorostowalam włosy i poszlam do kuchni .Zobaczylam jak mój cudowny chłopak stoi i robi kanapki z serem ,ogorkiem i pomidorem .
- idź kochanie usiadz ja zaraz przyjdę - pocałował mnie po czym wygonil mnie z kuchni . Weszlam do pokoju zauwazylam ze wszystko złożył i nawet przyniósł juz na stół herbatę .Zobaczylam na telefon po czym zobaczylam wiadomość od mamy " przyjedz natychmiast Do domu to ważne !" wystraszymal siebjak to przeczytałam .
- Patryk ja jade do domu to ważne przepraszam ! - krzyknelam i wybieglam z domu . Wsiadlam na motor zajęło mi 5 minut i juz byłam w domu. Zobaczylam na podwórku dużo samochodow nie wiedział o co chodzi .
- Mamo jestem ! Co się stało ? - zapytalam z progu
- Chodź tutaj - uslyszalam glos wujka
- tak ? - zapytalam wchodząc do pokoju zobaczylam jak mama siedzi i płacze babcia od strony taty stoi przy oknie wogole nie kontaktuje , odrazy usiadlam kolo mamy
- Mamo co się stało ? - zapytalam juz ze łzami w oczach
- twój tata umarł dziś w szpitalu dostał zawału serca ..- odpowiedziala babcia za moja mamę
- Jak to ? Co ? Nie wierze ..- łzy zaczęły lecieć mi po twarzy nie mogłam w to uwierzyć wybieglam w domu wsiadlam na motor i odjechalam z piaskiem opon nie wiedzialam dokąd pojechac. Jechalam 220 km/h wkoncu zatrzymalam się na jakiejś polanie. Łzy mi leciały po twarzy z całych sił walilam pięścią w ścianę
- Bella uspokuj się zobacz na swoje ręce to nic nie pomoże naprawdę kochanie przestać proszę - uslyszalam glos Patryka odwrocilam się do niego i go przytulilam .
- Patryk nie wierze w to jak to Koj ojciec nie żyje dlaczego ? .... - mowilam ze łzami w oczach
- kochanie pogadamy jak bedziesz w stanie o tym rozmawiac teraz zabiore cie do domu .
- Nie ja tam nie wrócę nie chce naprawdę pojedzmy do ciebie - powiedzialam po czym odsunelam się od Patryka zobaczylam ze ma cala koszule we krwi pozniej spojrzalam na swoje ręce które były poobdzierane i krew z nich leciała
Przepraszam za koszule powiedzialam po czym wskazalam palcem na plamy krwi na jego koszuli .
- wiedzialem ze będę cały brudny ale ty jesteś najważniejszą nie jakąś koszula ja można wyprac wyrzucić a o ciebie trzeba dbać trzeba cie kochać nie można zranić - powiedział i pocałował mnie
Dodał/a: adzia1 w dniu 1-02-2015 - czytano 3672 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek miłość miłość nastolatków rozpacz śmierć adzia1

Komentarze (7)

Edytadnia 2015-02-01 23:22:29.

Super opowiadanie, czekam na dalsza czesc :)

devdnia 2015-05-06 10:13:17.

Czekam na czesc dalsza ^^

majadnia 2015-06-18 19:36:09.

wiekszej głupoty nie czytalam bylam na polanie i waliłam pięścią w ściane hehehe

emi1920dnia 2015-06-26 08:06:03.

kiedy dalsza część ? fajne opowiadania :D

zuzadnia 2016-02-22 22:03:02.

Kiedy nastepna cz

jadnia 2016-06-03 01:45:30.

wtf to jest pojebana zadna z cześci sie nie zgadza z dokładoścą faktó jest to jakieś science fiction tu idze do nicha tu nagle juz wraca motorem XD pozdro fla tej osoby co to pisał

domadnia 2016-09-06 17:45:52.

Za krótkie a ortografia mnie przeraża

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "liczy się tylko on cz7"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)