Lepsza zła historia cz.1

Olivia
Czy popełnienie morderstwa jest oznaką utraty człowieczeństwa? A może tracimy je w momencie, kiedy choćby zapragniemy czyjejś krzywdy...
Ostatnio bardzo dużo o tym myślę. Przywykłam nawet do tego, że chęć popełnienia samobójstwa stała się moim priorytetem życiowym, nie wspominając już o zemście na ludziach, którzy pozbawili mnie jakichkolwiek złudzeń, że w przyszłości mogę być szczęśliwa.
Straciłam osobę, która przez całe moję życie była mi bliższa niż własna matka, straciłam ją, bo mój ojciec nie potrafi oddzielić domu od pracy... O ile pracą można nazwać prowadzenie burdeli i handlowanie wszystkim, od narkotyków po ludzi, którzy notabene znaczą dla niego tyle co komar zabity na ramieniu, szykujący się do ugryzienia.
Leżę teraz na łóżku w moim pokoju, obok mnie śpi mój chłopak Carlo, na jego twarzy maluje się tak niebiański spokój, jakby właśnie śnił o swoich najskrytszych marzeniach. Lubie takie momenty... A właściwie to lubiłam, bo teraz w obliczu tego co się wydarzyło, nie potrafię tak po prostu zasnąć na dłużej niż godzinę. Nie potrafię przespać spokojnie choćby jednej nocy, bo kiedy tylko zmróżę oczy, mam koszmary z tamtej nocy. Ten huk nieporównywalny do niczego co kiedykolwiek wcześniej słyszałam, moja panika, w której jedyne co odważyłam się zrobić to delikatnie uchylić drzwi i dokładnie w tamtym momencie zobaczyć jak jeden z zamaskowanych mężczyzn z bronią celuje prosto w serce Julii, naszej gosposi, choć nigdy nikt tak jej nie nazywał, dla nas to zawsze była poprostu Julia.
Nie zapomnę tego, nie potrafię zapomniec albo może nie chce tego zrobić.
Zostawiłam ją tam samą, martwą w kałuży krwi, tak mi podpowiadała intuicja...żeby uciekać.
Nie jestem mściwą osobą, potrafię wybaczać ale wszystko ma swoje granice. Wiem, że ten napad to porachunki mojego ojca, który pewnie zdenerwował czymś ludzi, których nie powiniem denerwować. Tłumaczę sobię, że nie mam na to wpływu ale wiem, że to nieprawda. Ja również jestem odpowiedzialna za śmierć Julii. Sama zadecydowałam o tym jak będzie wyglądać moje życie, powinnam już dawno wyprowadzić się od rdziców i pieprzyć cały ten gangsterski świat, a co ja robię? Nadal tkwię w miejscu, w dodatku spotykam się z człowiekiem, który kiedyś będzie kopią mojego ojca. Carlo jest dobrym człowiekiem, dba o mnie. Od czasu tego całego pieprzonego napadu i śmierci Julii jest przy mnie cały czas. Zna mnie bardzo dobrze albo może nawet za dobrze, wie od jakich myśli nie mogę się uwolnić i dlatego nie odstępuje mnie na krok nawet w łazience podczas kąpieli.
Tylko co z tego? Nie jest byle kim, jest synem Fabia Morettiego, bosa włoskiej mafii, którą kiedyś przejmie po ojcu właśnie mój Carlo.
Do pokoju przez uchyloną zasłonę wpadają pierwsze promienie czerwcowego słońca, patrzę w sufit, kiedy z myśli wyrywa mnie głos Carlo.
- Naprawade nie wiem jak mogę Ci jeszcze pomóc– spoglądam na jego zaspaną twarz, jest uroczy. Jego czarne włosy opadają mu właśnie delikatnie na czoło a ja widząc to uświadomiłam sobie, że on nigdy tak nie wyglądał. Jego włosy zawsze były idealnie ostrzyżone a dłuższy zarost nigdy nie wchodził w grę. Teraz jest całkiem innym człowiekiem, oczywiście z wyglądu. Czyżby przestał o siebię dbać? A może ta cała sytuacja dla niego też jest bardzo ciężka, może cierpi tak samo jak ja ale nie chce tego okazywać?
– Sądzisz, że potrzebuje pomocy?- odpowiadam ale wiem, że on doskonale potrafi czytać mi w myślach i przewidział już wcześniej moją odpowiedż.
– Do momentu, w którym nie przestaniesz krzyczeć w trakcie snu, nie przestane tak uważać.
–Krzyczałam?- staram się udawać zdziwienie ale nie mam sił by go okłamywać.
–Jak cholera... i ciągle powtarzałaś jej imię- dodaje po chwili bardzo niepewnie jakby się bał, że wybuchnę płaczem na samo głośno wypowiedziane imię ,,Julia".-Olivia, skarbie popatrz na mnie-dodaje głosem łagodnym ale już bardziej stanowczym aby zwrócic moją uwagę, która znów powędrowała w stronę sufitu.
–Nie potrafię myśleć o niczym innym, wiesz o tym dobrze, sam kiedyś przez to przechodziłeś, pamiętasz? Przez śmierć swojej matki prawie sam zginąłeś, już o tym zapomniałeś?
–Nie chcę tego pamiętać.
–I to właśnie nas różni Carlo,
–Za jakiś czas sama zapragniesz o tym zapomnieć, bo uświadomisz sobie, że inaczej nigdy nie ruszysz do przodu- odpowiada po czym przekręca się na drugi bok i wstaje z łóżka, jednak ja odruchowo chwytam go za rękę i próbuje przyciągnąć do siebie.–Carlo strasznie cie przeprzaszam.
–To mnie nawet nie zabolalo, uodporniłem się na takie emocje już dawno. Tobie też kiedyś się to uda, musisz tylko być cierpliwa.
–Nie chce być odporna na emocje, przecież to równoznaczne z utratą życia-staram się wywołać w jego oczach jakąś reakcję, jednak nic w nich nie dostrzegam-to nie prawda, że uodporniłeś się na emocje, przecież mnie kochasz, to też jest jakaś emocja, mylę się?
–Olivio nie mówię o wszystkich emocjach, mówię o tych złych, które nie są mi do niczego potrzebne. To, że wyrzekłem się bólu nie oznacza, że stałem się kamieniem. Dzięki temu wszystkie dobre uczucia stały się mocniejsze i intensywniejsze. To dzięki temu jestem tutaj a nie w żadnym innym miejscu i wiesz co? Właśnie takie życie mi odpowiada- Carlo zbliża się do mnie, ujmuje moją twarz w dłonie i całuje najczulej jak tylko potrafi-kocham cie...-szepcze prosto w moje usta po czym szybko wstaje z łóżka i idzie w kierunku mojej prywatnej łazienki, staje w drzwiach, puszcza mi oczko i zamyka za sobą drzwi.

----
Jak wam się podoba? Licze na wasze komentarze i również konstruktywną krytykę 🙂 To moje pierwsze opowiadanie i wiem, że nie wszystko jest idealne ale wszystko przede mną. Życzę wam miłego dnia i do zobaczenia niebawem!
Zapraszam na mojego bloga, gdzie niebawem pojawi się kontynuacja historii Olivii🙃❤
https://lepszazladecyzja.blogspot.com/?m=1
Dodał/a: Sana Dudley w dniu 3-06-2018 - czytano 149 razy.
Słowa kluczowe: Mafia miłość tajemnjca Olivia Carlo Sana Dudley

Komentarze (1)

MajaMajadnia 2018-06-06 19:30:24.

Mało interesujące

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Lepsza zła historia cz.1"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)