Kto się czubi ten się lubi 24

Hej.
Wydaje się że w naszej znajomości będzie dobrze, wręcz bardzo dobrze, rzeczywistość była jednak inna . Po ostatnim wydarzeniu 5 kolejnych dni było wspaniałych. Dużo sexu, uczuć, każde rozstanie, już smutek i wszystko do momentu kiedy mieliśmy jechać odebrać kilka rzeczy Kamili, od jej byłego faceta Wojtka. Mieszkał w miejscowości.... nazwijmy ją M. Tak więc pojechaliśmy do M aby zabrać te rzeczy otworzyła nam jego matka i z dość przyjaznym nastawieniem, porozmawiała z nami. Zabraliśmy wszystko i pojechaliśmy, a że byliśmy kilkanaście kilometrów od morza, zaproponowałem spontan... To jedziemy... Gdy już byliśmy prawie na miejscu, w aucie panowała grobowa cisza, która z pewnością coś zwiastowała... Nie myliłem się, chwilę po mojej sentencji, z zamysłu wyrwał mnie głos Kamili
-Tak sobie myślę... Może zrobili byśmy sobie przerwę
-Co masz na myśli?. (spytałem niepewnie)
-No że na jakiś czas zostali byśmy przyjaciółmi...
Wtedy zdałem sobie sprawę że nasze relacje nie będą idealne i coś jest na rzeczy, ale wracając... Dojechaliśmy na miejsce i szliśmy wzdłuż wybrzeża był 19 października, ale turystów przechadzających się tam było sporo. Ale będąc już na plaży jej zachowanie było całkiem inne tzn niby miła, tuliła się itp, ale tak jakby na siłę... Byliśmy już dosyć daleko od parkingu więc po zrobieniu kilku zdjęć zaczęliśmy się kierować w stronę powrotną... Doszliśmy do auta, spojrzałem na nie. Było całe w błocie, stwierdziłem że trzeba będzie jechać na myjnie. Znaleźliśmy, ją na końcu miasta. Umyłem auto i zaczęliśmy wracać do domu, w drodze ustaliliśmy że w następny piątek czyli równo za tydzień pojedziemy na zakupy na wesele Kasi, ona po sukienkę a ja po garnitur. W naszym mieście byliśmy coś koło 17:00 Kamila poprosiła mnie żebym zawiózł ją do domu. Tak też zrobiłem, a sam wróciłem do siebie. Oczywiście miliony pytań gdzie byłem co robiłem. Nie chciałem słuchać tego jazgotu więc poszedłem do siebie, wtedy przypomniałem sobie że w bagażniku zostały rzeczy po które pierwotnie jechaliśmy. Dałem znać o tym Kamili a ona stwierdziła że oddam te rzeczy przy najbliższej okazji... Zmęczony poszedłem spać.
Dodał/a: Maszka w dniu 29-12-2017 - czytano 331 razy.
Słowa kluczowe: Błędy młodości zakochanie Maszka

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Kto się czubi ten się lubi 24"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)