Król lew -nowy początek 7, druga przygoda

Lwiątka były jeszcze zbyt małe by się same bronić. Hieny zaczęły znowu knuć podły plan, uśmiercenia ślepotki. Kolejnego dnia 2 lwiątka poszły na mały spacerek. 1 Z lwiatek które widziało i było zdrowe, zobaczyło istotę piękną. Była to mała hiena, która też dostrzegła w nim coś nadzwyczajnego. W tak młodym wieku można zauroczyć się drugą osobą. Niestety te rody były już pokłucone z sobą od lat. Ta więż była silniejsza od nich, lwiątko szybko chwyciło małą hienkę i powiedziało: Chodz z nami.
Wtedy całe zajście zauważyła jej mama i była bardzo wściekła, zaczęła hihotać:
-Widzę że wręcz przepadasz, za nią? Czy troszkę nie za wcześnie na miłość?
...Jak śmiesz w ogóle gapić się na nią, to moja córka nigdy ale to nigdy jej więcej nie dotykaj, a co dopiero rozmawiaj...
-Ja... ja chyba się zakochałem...
-Ty smarku nie wiesz co to miłość...-krzyczała hiena
Biedne lwiątko myślało wciąż o niej i szykowało plan jak się dostać do swojej wybranki...
Zerwał więc parę jagód i pobiegł do niej. Po chwili u jej łapek położył owoce i powiedział:Proszę
Mała hienka polizała lwiątko po twarzy i zaczerwieniła się:Musisz uciekać.
Maleństwo nie zdawało sobie sprawy z niebezpieczeństwa ,położył się koło niej i poprzytulał się, wtedy wściekła hiena-mama ugryzła lwiątko do krwi:-Ostrzegałam !!!!!!!!!!!!!!!
Dodał/a: pitersik12 w dniu 1-02-2012 - czytano 63 razy.
Słowa kluczowe: pitersik12
Kategoria: Inne

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Król lew -nowy początek 7, druga przygoda"

(pole wymagane)