Król lew - nowy początek 9 - pożegnanie?
Szybko każdy zaczął pomagać przy pracy nad noszami, żeby szybko powędrować do domku nad rzeką gdzie mieszkał siwy starszy pan. Lada moment wszystko było gotowe, na wyprawę wybrali się: Brat ślepotka-prowadził go niezwykły małpiszon i delegacja w postaci dwóch innych lwów którzy nieśli chorego. Wyczerpani dotarli na miejsce i zauważyli że pogryzione lwiatko nie oddycha, położyli więc go pod drzwiami chatki i zapukali. Człowiek wyszedł, spojrzał na prawie martwe zwierze- szybko zabrał ciało i zamknął drzwi. W domku było słychać stukanie, buczenie i stękanie. Modlitwy zwierząt nie miały końca.
Mijały godziny, a w chatce było słychać coraz głośniejsze hałasy. Ślepotka zaczęła wspominać czasy kiedy jeszcze widział na oczy: (Kilka minut po urodzeniu zaatakowało ich zwierze które nikt nigdy nie widział na oczy, w głębokiej dziurze dzięki sprytowi jednego z lwiątek- człowiek zauważył zmęczone maleństwa. Płacz i łzy to dzięki temu wtedy przeżyły i nie tylko. Przypominało mu się jeszcze jak bardzo lubił bawić się z bratem, jak bardzo on chciał być królem, kochał świat i kochał wolnośc.)
Nagle chatka zaczęła się palić, gorący żar pochłaniał coraz więcej i więcej... z domku dobiegały krzyki człowieka lecz drzwi zablokowały się i nie szło ich otworzyć... Po chwili z okna wyleciało zwęglone ciało...+Napiszcie co dalej i czy kontynuować+
Mijały godziny, a w chatce było słychać coraz głośniejsze hałasy. Ślepotka zaczęła wspominać czasy kiedy jeszcze widział na oczy: (Kilka minut po urodzeniu zaatakowało ich zwierze które nikt nigdy nie widział na oczy, w głębokiej dziurze dzięki sprytowi jednego z lwiątek- człowiek zauważył zmęczone maleństwa. Płacz i łzy to dzięki temu wtedy przeżyły i nie tylko. Przypominało mu się jeszcze jak bardzo lubił bawić się z bratem, jak bardzo on chciał być królem, kochał świat i kochał wolnośc.)
Nagle chatka zaczęła się palić, gorący żar pochłaniał coraz więcej i więcej... z domku dobiegały krzyki człowieka lecz drzwi zablokowały się i nie szło ich otworzyć... Po chwili z okna wyleciało zwęglone ciało...+Napiszcie co dalej i czy kontynuować+
