Zrobiłeś to. Sprawiłeś, że pierwszy raz w życiu kogoś pokochałam. Tak mocno pokochałam. Wierzyłam Ci, wierzyłam w każde Twoje słowo, i do dziś jestem pewna, że nie kłamałeś. Dla Ciebie zrobiłabym wszystko- rzuciłabym się w ogień, skoczyła z mostu, poćwiartowała się. Chociaż nie... Nie zrobiłabym tego, bo wiem, że tego byś nie oczekiwał, a także ja nie jestem na tyle głupia by dla chłopaka niszczyć swoje zdrowie fizyczne i psychiczne. Lecz kochałam Cię – kochałam ponad wszystko. Wiem, nie byliśmy razem, i na dodatek z mojej winy, lecz zawsze Cię kochałam – powinieneś o tym wiedzieć. Czekaj, z mojej winy ?ja chciałam tylko się przekonać do swoich uczuć, to była dla mnie nowość, nie byłam przekonana do .. nie miałam zaufania do siebie ( a może do Ciebie?). Może to był błąd, lecz już za późno, nie zmienimy tego. Chciałam o Tobie zapomnieć, starałam się jak tylko mogłam. O dziwo- nie potrafię. Mimo tego, iż nie rozmawiamy od bardzo dawna, mimo, że zrobiłeś mi totalne świństwo, mimo, że z całych sił próbowałam Cię nienawidzić- nie dałam rady. Nie miałam do Ciebie żalu- co ja mówię: nadal nie mam. Najgorsze co przeżywałam, to to, że odwróciłeś się, zostawiłeś mnie zmarnowaną, zakrwawioną z bandą tych wariatek, które mnie biły ile sił. Ba, to były Twoje koleżanki. Często sobie wmawiałam (a raczej starałam się), że jesteś równie popierdolony co one. Nie dało rady. Od tego czasu minął już rok, a my nadal nie zamieniliśmy żadnego słowa. Widząc się na ulicy odwracaliśmy się i przechodziliśmy obojętnie, nie zaszczycając się nawet przelotnym spojrzeniem. W pewnym momencie myślałam, że mi przeszło, że już nie cierpię. Myliłam się. Nadal cierpiałam, a nawet śmiem twierdzić, że coraz częściej o Tobie myślałam. Przepraszam, myślę. Wciąż przypominam sobie detale twojej twarzy: pieprzyk na karku, ledwo widoczne dołeczki w policzkach, oczy.. Oczy, które tak kochałam, oczy o odcieniu mlecznej czekolady. Miałeś zimne ręce- zawsze korzystałam z okazji by Cię złapać za rękę.
Pamiętam.
…choć chcę zapomnieć.
Byłam głupia. Nie raz, i nie dwa mówiłeś mi, że mnie kochasz.
Nauczyłeś mnie jednego. Dziś jestem bezlitosna dla płci przeciwnej. Ludzie mówią „wredna i arogancka”. Nauczyłeś mnie, że na ludzi trzeba uważać: muszę się do nich przekonać, i bardzo dobrze. Mam charakter, temperament.. jestem uważna, wredna, podejrzliwa.. Zmieniłam się. Zmieniłeś mnie. O dziwo, nadal łapię się na tym, że zwykłe, głupie „cześć” sprawiłoby, że wróciłaby mi dawna radość życia.. że wróciłaby tamta „JA”.
Teraz wszystko się zmieniło, łącznie ze mną.
Wróć, proszę..
Powiedz „hej, co u Ciebie. Dawno się nie widzieliśmy, prawda?”
Roześmiej się.
Pozwól złapać się za rękę.
Przecież nie chcę dużo.
Daj mi uśmiech, dawną radość.
Daj mi życie.
Pozwól mi odrodzić się na nowo.
eh , przykra historia .
Podobało mi się.. Ciekawa jestem tylko czy to się zdarzyło naprawdę ?
Pozdrawiam. ;)
nie_ogarniesz_mnie dnia 2011-07-08 21:38:24.
kiedys potakałam chłopaka z mojej miejscowości , zaczoł mi sie podobac
zawsze raz sie świetnie dogadywalismy
on był zabawny
a ja z chęcia s łuchałam jego głupot
pewnego dnia od zaczoł misłdozić przy kolegach , całować i to bez żadej przyczyny i przytulac , nie wiedzialam co mam o tym sadzic
powiedzial do swojego kumpla (tu było moje imię) podnieca mnie chodziło o mnie byłam w szoku
dalam sb zn nim spokuj ale kiedy ktos zle o nim pow . mialam ochote temu komus oczy powyrywać !!
albo jesli sie dowiedziałam że to tylko byla zabawa mialam zalamke
ale nie potrafie o nim zapomniec ; ((
czesto sie widujemy na boisku czy u moich kupmli naszych w spolnych ;'<
kiedy np . sie go ktos pytal chodzisz z niom a on pewnie
to mi motyle w brzuchu latały
nasz pierwszy "pocałunek" był cuuudowny
nie zapone go w życiu !
mojej naj chłopak zrobił anm wtedy focie i wrzucil an facebooka mialam ubaw ale do czasu kiedy sie chlopak w kturym bujam teraz (obecnie) nie dowiedzial co robilam w trakcie wakacji
w sumie to chyba byla wakacyjna ale prawdziwa milosc !
kocham cie G....
Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.