kim on dla mnie jest? ROZDZIAŁ V

Nadeszła sobota. Dziś Klaudia miała wyjść z Adrianem, jego kuzynem i Moniką na imprezę. Nie wiedziała co ma ubrać. Stała już ponad 30 minut. A powodem tej kompletnej bezradności, było to, że Klaudia nigdy nie chodziła na imprezy, nie miała z kim na nie chodzić. Adrian niejednokrotnie starał się ją wyciągnąć, ale ona odmawiała. Wiedziała, że on tańczyłby z Monika, zostawiając ją tym samym na pastwę losu. Tym razem postanowiła zaryzykować, tym bardziej, że do towarzystwa miała Tomka, tak właśnie miał na imię kuzyn Adriana.
Niemal godzinny dylemat co do stroju w końcu się skończył, wybrała szorty, baletki i zwiewną bluzkę. Zrobiła makijaż, loki, związała włosy w kolorze ciemnego blondu w kucyk i udała się do domu Adriana. Była tam o 18, mieli jeszcze 30 min. Zadzwoniła, drzwi otworzył dość niski, sympatyczny blondyn. Gdy Klaudia go zobaczyła, wydał jej się znajomy… jeszcze wtedy nie wiedziała dlaczego.
-Hej, ty pewnie jesteś Klaudia. Miło mi, Tomek.
Podał jej rękę a w odpowiedzi otrzymał uścisk dłoni oraz niepewny uśmiech.
-Skąd ja go kojarzę? No skąd?- zadręczała się w myślach.
-Hej Klaudiaaaa- wydarł się Adrian najprawdopodobniej z łazienki.
-Siemanko Adi. - usłyszała głośny śmiech, niemalże taki jak u hieny
- O co ci chodzi?
-No bo nikt nie mówi do mnie Adi.- wydukał z trudem przez śmiech, doprowadzając Klaudie i Tomka do łez.
Teraz cała trójka śmiała się niemiłosiernie. Nie słyszeli nawet, że Monika dobijała się do drzwi. W końcu usłyszeli jak się drze pod drzwiami:
-Adrian otworzysz wreszcie czy mam sobie iść?
Jako, że Adrian się kapał, a tomek poszedł się przebrać, drzwi otworzyła jej Klaudia.
-Klaudia??? - oczy Moniki swą wielkością przerosły piec złotych. Najwidoczniej nie wiedział, że Klaudia idzie z nimi.
-No raczej. Wchodzisz czy nie?
Nie otrzymała odpowiedzi. Monika weszła, wręcz wtargnęła do mieszkania. Usiadła na krześle i czekała na Adriana. Gdy Klaudia chciała przejść, dziewczyna jej przyjaciela podłożyła jej nogę. Upadłaby na ostry róg stołu gdyby nie Adrian, który wychodził z łazienki. Wpadła w jego ramiona. Oczywiście ku niezadowoleniu Moniki.
-Nic ci nie jest?- spytał z troska w głosie
-Wszystko w porządku- uśmiechnęła się.
W tym momencie wszedł Tomek. Wyraz twarzy Moniki, gdy go zobaczyła zaciekawił Klaudię.
-O co jej chodzi?- zastanawiała się w myślach.
Po piętnastu minutach wyszli z domu, a pół godziny później byli na miejscu. Doszli nieco zmarznięci, gdyż było chłodno. Od razu po wejściu Monika i Adrian poszli na parkiet. Klaudia została z Tomkiem. Rozmawiali. Ale nie mieli wspólnych tematów. Można to stwierdzić po tym, gdyż rozmawiali o szkole, a zatruwanie sobie tym tematem weekendu to zwykle ostateczność. Rozmowa nie trwała długo, gdyż jakaś dziewczyna ‘porwała’ go na parkiet.
Klaudia stała pod ścianą, czego od początku się obawiała. W końcu podszedł do niej jakiś chłopak. Miał na imię Patryk, albo Piotrek. Nie była pewna. I tak nie zamierzała pogłębiać znajomości. Potem tańczyła jeszcze z kilkoma chłopakami. Podobało jej się. Gdy już się zmęczyła, postanowiła, że odpocznie. Gdy podeszła do miejsca, gdzie stała wcześniej z Tomkiem zobaczyła jak rozmawia z Moniką. Mieli grobowe miny. Klaudia podeszła bliżej czego żałowała już sekundę później. Jak zwykle dowiedziała się czegoś, o czym wolałaby jak najszybciej zapomnieć, a najlepiej nigdy o tym nie usłyszeć…


no i kolejne opowiadanko... :D do you like it? :)
Dodał/a: lady eM w dniu 24-08-2013 - czytano 968 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek szczęśliwa miłość miłość nastolatkowie dylemat rodzące się uczucie lady eM
Kategoria: Miłość szczęśliwa
Zobacz inne



Komentarze (2)

pingwinekxdxddnia 2013-08-25 14:54:58.

i znowu nie moge sie oderwac od twojego opowiadania :P jakis czar na nie rzuciłas czy co? xD jak zawsze boski rozdzial, ale to juz pewnie wiesz :P

lady eMdnia 2013-08-26 13:02:28.

pingwinku z lekka przesadzasz jak zawsze -_-

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "kim on dla mnie jest? ROZDZIAŁ V"

(pole wymagane)