Jesteśmy tylko przyjaciółmi rozdział 1

No to więc... Jestem Julia. Mam 18 lat. Jestem w liceum. Rudowłosa, niska, szczupła i niebieskooka ze mnie dziewczyna. Jestem raczej miłą osobą, ale to zależy dla kogo... Uwielbiam tańczyć i po ukończeniu liceum mam zamiar kształcić się w tym kierunku. Nie wiem co z tego wyniknie. Tańczę w zespole. Nie chcę się chwalić, ale jestem jedną z najlepszych tancerek. W szkole jakoś sobie radzę. Mam dużo znajomych i oczywiście chłopaka - Michała, który jest w moim wieku. Michał jest wysoki, ma blond włosy i brązowe oczy. Jesteśmy razem od 7 miesięcy. Jak na razie jest nam dobrze ze sobą i każdy mówi nam, że pasujemy do siebie i życzy nam, żebyśmy byli jak najdłużej razem. Jedyną, jak na razie, wadą u mojego chłopaka jest zazdrość. Dlatego mało rozmawiam z moimi kolegami, ponieważ nie chcę go wkurzyć.
Od pewnego czasu Michał stał się dla mnie surowy. Mniej się do mnie odzywa i rzadko przytula i całuje. Zrobił się z niego taki przymuł. Przez pewien czas myślałam, że to przeze mnie, że coś zrobiłam źle. Gdy go o to pytam zaczyna na mnie krzyczeć. Oczywiście potem mnie przeprasza, ale ja nadal nie wiem co się dzieje. Zależy mi na nim i nie chce, żeby miał przede mną jakieś tajemnice.
Jest piątek. Kończy się 5 lekcja. Ostatnie minuty siedzenia na fizyce i słuchania o energii jądrowej. Ziewam i co chwilę spoglądam na zegarek, który wisi nad tablicą i spóźnia się o 4 minuty. Na szczęście jeszcze tylko 2 lekcje i do domu. Wreszcie zadzwonił dzwonek. Jestem dyżurną w tym tygodniu, więc tak szybko nie opuściłam sali. Starłam tablicę i rozmawiałam jeszcze z nauczycielką o przełożeniu sprawdzianu. Jestem w tym dobra, dlatego nauczycielka z fizyki zgodziła się przełożyć sprawdzian na następny tydzień. Szybko wyszłam z sali, aby przekazać reszcie klasy informację o nowym terminie sprawdzianu. Na schodach, jak zawsze na przerwie, każdy idzie w swoją stronę, co sprawia, że są korki i przejść w spokoju się nie da. A to, że ja lubię się pchać to bez problemu przedarłam się przez tłum uczniów. Niestety, na ostatnim schodku zderzyłam się z pewnym chłopakiem, potknęłam się i upadłam na podłogę. "Popularne" dziewczyny oczywiście nie mogły powstrzymać śmiechu. Ale wybaczam im to, ponieważ sama się śmieje z ich 5 ton pudru na twarzy i jaskrawych, wyjechanych poza usta szminek. Chłopak, który przez przypadek mnie potrącił, wrócił się i pomógł mi wstać.

- Hej, sorry, że cię popchnąłem, ale są takie tłumy, że nie wiem gdzie idę i poprostu cię nie zauważyłem. W porządku?

- Tak, wszystko ok. Dzięki.

Spojrzeliśmy na siebie i wymieniliśmy się uśmiechami.

- Tak w ogóle to Kuba jestem. - Wyciągnął do mnie dłoń. Znam go z widzenia. Jest wysokim brunetem o pięknych błękitnych oczach i nigdy nie ogarniętych włosach.

- Julia. - Podałam mu swoją dłoń i uśmiechnęłam się jeszcze szerzej. Nie wiem dlaczego, ale nie mogłam oderwać wzroku od jego oczu.- Wybacz, ale muszę lecieć, mam wf.

Z trudem przecisnęłam się przez kolejne tłumy. Zbiegłam do szatni i wyciągłam strój na wf ze swojej szafki. Nagle poczułam jak ktoś obejmuje mnie w tali. Michał.

- Cześć moja mała. - Mówiąc to lekko pocałował mnie w usta. Odwzajemniłam pocałunek i uśmiechnęłam się. - Kochanie, jutro sobota.

- Wiem, masz jakieś plany? - Odwracam się i obejmuje jego szyje.

- Zabieram cię jutro do klubu, załatwiłem już nam dojazd i powrót, więc spokojnie możemy się napić czegoś dobrego. - Mówiąc to puszcza mi oczko. Już wiem, że chodzi o wódkę.

- Ok, to o której mam być gotowa?

- Impreza zaczyna się o 21, więc przyjedziemy po ciebie o 20:30.

- Kto jedzie z nami?

- Mój kumpel Dawid i jeśli chcesz to zabierz tą swoją kumpele.

- Dobrze skarbie. Jesteśmy umówieni. Muszę lecieć papa. - Mówiąc to całuję go i biegnę szybko przebrać się na wf. Jest już po dzwonku, znów się spóźnię.
Wbiegłam na salę. Zaczęła się rozgrzewka. Złapałam Olkę, moją najlepszą kumpele.
Olka to wysoka dziewczyna, jest wyższa od niektórych chłopaków, dlatego ma problem ze znalezieniem chłopaka dostosowanego do jej wzrostu. Ma czarne włosy i ma świetną figurę. Idealnie nadaje się na modelkę.

- Jest sprawa. Jadę jutro do klubu z Michałem i Dawidem. Jedziesz ze mną czy tego chcesz czy nie.

- Dziewczyno, z tobą wszędzie.

Zaczęłyśmy się głośno śmiać, aż za karę musiałyśmy zrobić 50 pompek.
Dodał/a: fixi73 w dniu 11-03-2016 - czytano 597 razy.
Słowa kluczowe: przyjaźń miłość początek serii fixi73

Komentarze (1)

Agadnia 2016-03-12 15:49:56.

Czekam na część 2 :)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Jesteśmy tylko przyjaciółmi rozdział 1"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)