Ja i on on i ja
Pan z muzykii wstawił mi do dziennika 4. Z plastykii miałam 18 szóstek ani jednej piątki... Nowy chłopak mrugnął do mnie.
- Czwóreczka?
- Może.
- Ja nic nie zrobiłem maleńka. Takie życie. Raz na wozie w nawozie.
Jego kumple ryknęli śmiechem. Siadłam w ławce. Nauczyciel rzekł:
jutro konkurs muzyczny. Ten kto nie wystartuje ma być o 10 na apelu. Dobrze?
Pokiwalliśmy głowami.
Następnego dnia przyszłam na apel.
- Ja wygrałam 6 konkursów plastycznych. Mam 6 z plastykii... - pochwaliłam się uczestnikom.
- Cool. - nowy uśmiechnął się i zaczął wkładać skarpetki z nutami.
Najpierw kilka dziewczyn. Jedna grała na pianinie piosnkę koników polnych inna ,,idzie kuba do jakuba jakub do michała" a inna śpiewała ,,love story jak dziś" a inna ,the movie" a potem nowy... Spiewał i grał na fortepianie. Grał cuuuudownie. A co do śpiewu...
- Tylko cieeeeeee kocham. A kaaaaaaażadaaaaaaaaa innaaaaaaaaa możeeeeeeeeeeeeeeeeee się schooooooooooowaaaaaaaaaaać.- Darł się przeraźliwie. Szkołą ryczała ze śmiechu.
Wbiegłam na scenę i zaczęłam śpiewać. Znałam ten kawałek. Uczniowie zaczęli rytmicznie klaskać a nowy grał na fortepianie coraz lepiej. POtem złapał mnie za rękę. Podszedł do publiczności.
- Wiem że dobrze gram i źle spiewam. Ale moja koleżanka Jowitka świetnie śpiewa i jest genialną malarką. Słyszałem że umie grać na pianinie i gitarze. Umie od roku. Kiedyś jej dokuczałem ale z tym koniec.
Nie mówię tak dlatego że jestem nie męski albo coś, albo żeby się podlizać wychowawczyni. Mówię to bo to słowa prosto z serca, bo to prawda. Uwierzycie mi? Wam może kiedyś też dokuczałem. NIe wiem. Jak tak to Sorry. Wielkie przeprosiny się wam należą. A zwłaszca tobie Jowito. Jowita, wybaczysz mi?
Uśmiechnęłam się. ,,Tak" odparłam i pocałowaliśmy się w usta. ,,Tak, na zawsze ci wybaczam" a on odpoweidział ,,kocham cię"
proszę o komentarz
- Czwóreczka?
- Może.
- Ja nic nie zrobiłem maleńka. Takie życie. Raz na wozie w nawozie.
Jego kumple ryknęli śmiechem. Siadłam w ławce. Nauczyciel rzekł:
jutro konkurs muzyczny. Ten kto nie wystartuje ma być o 10 na apelu. Dobrze?
Pokiwalliśmy głowami.
Następnego dnia przyszłam na apel.
- Ja wygrałam 6 konkursów plastycznych. Mam 6 z plastykii... - pochwaliłam się uczestnikom.
- Cool. - nowy uśmiechnął się i zaczął wkładać skarpetki z nutami.
Najpierw kilka dziewczyn. Jedna grała na pianinie piosnkę koników polnych inna ,,idzie kuba do jakuba jakub do michała" a inna śpiewała ,,love story jak dziś" a inna ,the movie" a potem nowy... Spiewał i grał na fortepianie. Grał cuuuudownie. A co do śpiewu...
- Tylko cieeeeeee kocham. A kaaaaaaażadaaaaaaaaa innaaaaaaaaa możeeeeeeeeeeeeeeeeee się schooooooooooowaaaaaaaaaaać.- Darł się przeraźliwie. Szkołą ryczała ze śmiechu.
Wbiegłam na scenę i zaczęłam śpiewać. Znałam ten kawałek. Uczniowie zaczęli rytmicznie klaskać a nowy grał na fortepianie coraz lepiej. POtem złapał mnie za rękę. Podszedł do publiczności.
- Wiem że dobrze gram i źle spiewam. Ale moja koleżanka Jowitka świetnie śpiewa i jest genialną malarką. Słyszałem że umie grać na pianinie i gitarze. Umie od roku. Kiedyś jej dokuczałem ale z tym koniec.
Nie mówię tak dlatego że jestem nie męski albo coś, albo żeby się podlizać wychowawczyni. Mówię to bo to słowa prosto z serca, bo to prawda. Uwierzycie mi? Wam może kiedyś też dokuczałem. NIe wiem. Jak tak to Sorry. Wielkie przeprosiny się wam należą. A zwłaszca tobie Jowito. Jowita, wybaczysz mi?
Uśmiechnęłam się. ,,Tak" odparłam i pocałowaliśmy się w usta. ,,Tak, na zawsze ci wybaczam" a on odpoweidział ,,kocham cię"
proszę o komentarz
Dodał/a: Lalunia w dniu 21-09-2011 - czytano 417 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania Lalunia
Kategoria: Opowiadania obyczajowe
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania Lalunia
Kategoria: Opowiadania obyczajowe
