Ja i moje byłe czyli ja w karinie z horroru
Nie chciałem nigdy jej poznać. Nie chciałem z nią chodzić, zrywać. Nigdy nie ożenię sie - myślałem wychodząc od niej z domu. - Nigdy.
Ona - samotniczka, niezbyt popularna. Artystka.
ja- Fotograf. Nigdy nie miałem dziewczyny. Lat 14.
Patrzyłem na nią. Czułem że za chwilę zwymiotuję. Miałem dosć tych jej ,,kochanie, a gdzie slub" miała 13 lat... Była dziecinna. ,,O nie, o nie, to pewnie jakaś choroba. " i udawała znawcę od wszystkiego nie dość że uważała sie za mistrza pielęgnisrtwa i malarstwa i archeologii to miała zgryz któergo nawet koń nie mógłby zazdroscić... Aparat ortodontyczny - i owszem, ale niewiele to dało... A włosy? Ile ona nakładała na nie żelu - o matko... chyba tonę... I już je farbowała. I ciągle na mnie narzekała że jestem za wysoki i nie ma mnie jak całować. Kiedy z nią zerwałem groziła mi policją. Kazała przepraszac na kolanach i pocałować w policzek. Pokręciłem tylkjo głową. Znalazłem inną dziewczynę o iminiu Bożena. Miała piękny uśmiech. I włosy..... Opowiadała mi o tym jak to z poprzednimi chłopakami całowała się i gadała. Wkurzało mnie to. Zerwałem z nią po tygodniu. Nawet nie żałowała., Inna o imieniu Rebeka pocałowała mnie pod szkołą. Nasz związek przetrwał trzy dni. Jak więc widzicie - niezbyt dobrze mi szło... - i nagle jedna o imieniu Raily tak mi sie spodobała że nie wiem. Całowalismy się , gadaliśmy, bawiliśmy się. Czułem się taki szczęśliwy... Oświadczyłem sie. Ona powiedziałą ,,nie" kilka lat później odnowiłem kontakty z moimi byłymi. Bożena jako jedyna była mężatką. Za to jakiejś tam Kince podobno złamałem serce. A Rebeka i jej siostra już były po rozwodzie. Zrobiło mi się ich żal. Te błache powody przez które z nimi zrywałem były... śmieszne... Co prawda potem miałem żonę Sarę, ale nigdy nie myślałem że zranie człowikea tak jak zraniłem je...
Ona - samotniczka, niezbyt popularna. Artystka.
ja- Fotograf. Nigdy nie miałem dziewczyny. Lat 14.
Patrzyłem na nią. Czułem że za chwilę zwymiotuję. Miałem dosć tych jej ,,kochanie, a gdzie slub" miała 13 lat... Była dziecinna. ,,O nie, o nie, to pewnie jakaś choroba. " i udawała znawcę od wszystkiego nie dość że uważała sie za mistrza pielęgnisrtwa i malarstwa i archeologii to miała zgryz któergo nawet koń nie mógłby zazdroscić... Aparat ortodontyczny - i owszem, ale niewiele to dało... A włosy? Ile ona nakładała na nie żelu - o matko... chyba tonę... I już je farbowała. I ciągle na mnie narzekała że jestem za wysoki i nie ma mnie jak całować. Kiedy z nią zerwałem groziła mi policją. Kazała przepraszac na kolanach i pocałować w policzek. Pokręciłem tylkjo głową. Znalazłem inną dziewczynę o iminiu Bożena. Miała piękny uśmiech. I włosy..... Opowiadała mi o tym jak to z poprzednimi chłopakami całowała się i gadała. Wkurzało mnie to. Zerwałem z nią po tygodniu. Nawet nie żałowała., Inna o imieniu Rebeka pocałowała mnie pod szkołą. Nasz związek przetrwał trzy dni. Jak więc widzicie - niezbyt dobrze mi szło... - i nagle jedna o imieniu Raily tak mi sie spodobała że nie wiem. Całowalismy się , gadaliśmy, bawiliśmy się. Czułem się taki szczęśliwy... Oświadczyłem sie. Ona powiedziałą ,,nie" kilka lat później odnowiłem kontakty z moimi byłymi. Bożena jako jedyna była mężatką. Za to jakiejś tam Kince podobno złamałem serce. A Rebeka i jej siostra już były po rozwodzie. Zrobiło mi się ich żal. Te błache powody przez które z nimi zrywałem były... śmieszne... Co prawda potem miałem żonę Sarę, ale nigdy nie myślałem że zranie człowikea tak jak zraniłem je...
Dodał/a: kicia mała w dniu 3-09-2011 - czytano 299 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania
Kategoria: Krótkie historyjki
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania
Kategoria: Krótkie historyjki
