Historia Gabrielle... cz.9 - Zdrada

Wyszłam z domu i wolnym krokiem ruszyłam w stronę agencji. Od jakiegoś czasu przestałam się spieszyć... Może dlatego, że przy Harrym czułam się bezpiecznie i nie musiałam przed niczym uciekać? Albo dlatego, że moje życie ustabilizowało się i nie musiałam gonić za ty, czego potrzebowałam... Miłość, troskę, bezpieczeństwo... Miałam to wszystko na wyciągnięcie ręki. Doszłam w końcu do agencji. Od razu zostałam zaciągnięta siłą na fotel i rozpoczęto prace nad moim makijażem. Trwało to dość długo, ale w końcu byłam gotowa. Wręczono mi strój i poszłam do garderoby. Dostałam wiadomość od Harrego.
- "O której dziś wracasz?"
- "Mam spotkanie z producentem znanej marki odnoście reklamy, wię pewnie nie prędko."
- "Czyli nici z romantycznego wieczoru?"
- "Niestety na to wygląda... Ale bez obaw. Jutro zostaję w domu cały dzień."
- "No ja mam nadzieję. Kocham cię." - uśmiechnęłam się do telefonu i już miałam odpisać, kiedy Brian wyciągnął mnie siłą z garderoby.
- Gabrielle! Wszyscy czekają tylko na ciebie, a ty siedzisz sobie w garderobie i wysyłasz głupie SMS?! - wyrwał mi telefon i zaczął czytać. - "Nici z romantycznego wieczoru"?! "Kocham cię"?! Masz kogoś? - kiwnęłam głową twierdząco - Harry?! - otwarł usta ze zdziwienia.
- Tak, Harry... Mogę odzyskać swój telefon?!
Brian bez słowa oddał mi moją własność.
- Pogadamy o tym później. Teraz jazda na wybieg.
Nie wiedziałam o czym on chce ze mną rozmawiać... To chyba moja sprawa z kim się spotykam? Niczego już nie byłam pewna... W tej pracy czułam się jak niewolnik. Pokaz rozpoczął się z 10-minutowym opóźnieniem. Bez żadnych uczuć kilka razy przeszłam po wybiegu i na tym się skończyło. Wszyscy byli pod wrażeniem zarówno strojów w jakich się pokazywałam jak i mojego wdzięku... Stała śpiewka. Poszłam z powrotem do garderoby i przebrałam się we własne ubrania. Nadszedł czas na spotkanie z producentem. Chciał mnie zobaczyć w jednej ze swoich reklam. Zdjęcia miały odbyć się za tydzień. Nie było to dla mnie nic nowego. Przez lata uczestniczyłam w wielu ważnych projektach, przedsięwzięciach. Ku mojemu zdziwieniu spotkanie skończyło się bardzo wcześnie. Byłam wolna już o 17:00. Już chciałam wychodzić z agencji, gdy zatrzymał mnie Brian.
- Co znowu?
- Mieliśmy porozmawiać...
- Na jaki temat?
- Na temat twoich pikantnych SMS.
Westchnęłam i poszłam za moim menadżerem do jego gabinetu.
- Myślałem, że nie przepadacie za sobą.
- Jak widać myślenie to nie twoja mocna strona...
- Gabby! Dobrze wiesz, że chcę dla ciebie jak najlepiej! Miałaś spotykać się ze Stylesem, żeby zwiększyć swoją popularność, a nie po to, żeby się zakochiwać.
- Ale Brian... Ja nie mam na to wpływu. Kocham go... I będę z nim nie zależnie od twojej woli.
- Proszę cię. Zastanów się. Chciałem obsadzić cię w roli obrotnej kobiety, która podbiła serce Harrego Stylesa, a teraz szuka następnej ofiary. Ludzie lecą na takie bajery... Mogłabyś wiele zyskać.
- To znaczy, że nie mogę być szczęśliwa, zakochana, bo ludzie wolą zimne suki?
- Gabby... Przemyśl to na spokojnie.
Wyszłam z agencji i poddenerwowana ruszyłam w stronę domu. Dostałam kolejnego SMS od Harrego.
- "I jak tam spotkanie? Nie dasz rady przyjść szybciej?"
Postanowiłam zrobić mu niespodziankę...
- "Ciągnie się w nieskończoność. Prawdopodobnie wrócę dopiero w nocy."
- "Będę czekał
Dodał/a: Roxi w dniu 3-09-2016 - czytano 842 razy.
Słowa kluczowe: Moja miłość

Komentarze (2)

pola136dnia 2016-09-15 19:11:07.

Bardzo fajnie napisane :) super :) ciekawi mnie co będzie dalej :) czekam na następny :) !!!

justyna2208dnia 2016-09-28 23:58:43.

Kiedy będzie NEXT?

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Historia Gabrielle... cz.9 - Zdrada"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)