Historia Gabrielle... cz.8 - Nie jesteś niczyja

Jeszcze tego samego dnia wieczorem Harry wniósł mnie po schodach do mojej sypialni, ułożył na miękkiej pościeli, po czym sam wskoczył pod kołdrę i mocno mnie przytulił. Leżeliśmy tak kilka minut i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Potem jego uwagę przykuła pewna kartka, a właściwie jej strzępek w złotej ramce. Wstał i ściągnął ją ze ściany.
- Co ty robisz?
- Gabrielle... Ty nie jesteś niczyja. Jesteś moja... - Powiedział chowając ramkę do szuflady.
I tak właśnie zaczął się nowy okres mojego życia

-----

- Gabby... - zaczął Harry, po czym zawahał się. - Mogę tak do ciebie mówić?
- Jasne, dlaczego nie?
- Mówiłaś, że tego zdrobnienia używają tylko osoby ci bliskie...
- No... Przecież jesteś mi bliski... - Harry podszedł do mnie, chwycił w talii i uniósł do góry.
- Jak bardzo?
- Bardzo, bardzo.
- Zostańmy dzisiaj w łóżku...
- Nie ma mowy... Ty idziesz z chłopakami do studia, a ja... No cóż... Do pracy.
- Wiem, że tego nie lubisz.
- To nie ma znaczenia. Muszę iść. Dzisiaj mam ważny pokaz.
- Jutro zostajesz ze mną... Słyszałaś?
- Dobrze tato...
W tym momencie zadzwonił telefon Harrego. Wziął go ze stołu i zamiast odebrać wyszedł z nim na zewnątrz. Byliśmy ze sobą już od dwóch miesięcy. John dał sobie spokój ze mną po paru dniach. Nie życzę takiego chłopaka nawet najgorszemu wrogowi... Kiedy wyszłam owego pamiętnego dnia z jego mieszkania najwidoczniej myślał, że sama przyjdę błagać go o spotkanie, ale mylił się... Do niczego nie jest mi teraz potrzebny. Harry mnie kocha... Jestem tego pewna. Denerwuje mnie u niego tylko jedna rzecz. Ciągle gada o tym samy. Prawdopodobnie większość z was domyśla się o czym... Namawiał mnie do tego niejednokrotnie, ale ja nie jestem jeszcze gotowa. Nie chodzi tu o zaufanie, bo Harremu ufam bezgranicznie. Chodzi o to, że nie przyzwyczaiłam się jeszcze do nowej sytuacji... Potrzebuję czasu.
- No... Ta ja lecę. Kocham cię, pamiętaj
- To do zobaczenia wieczorem. - Harry wydał mi się jakiś dziwny, zresztą nie ważne...
Była godzina 7:00. Ja też musiałam się już zbierać.

-----

Uwaga, Uwaga...
W przyszłym tygodniu wyjeżdżam na wakacje i wracam prawdopodobnie dopiero na początku sierpnia. Jeżeli do tego czasu będą chociaż 3 komentarze napiszę kolejną część. W komentarzach możecie podsunąć mi własny pomysł na dalszy ciąg opowiadania, zadawać pytania (na które z chęcią odpowiem) i ogólnie pisać co jest ok, a co jeszcze zmienić. Jeżeli wam się podoba możecie podzielić się opowiadaniem z innymi.
Do zobaczenia :)
Dodał/a: Roxi w dniu 9-07-2016 - czytano 713 razy.
Słowa kluczowe: Moja miłość Roxi

Komentarze (5)

Miętowydnia 2016-07-10 21:11:23.

Opowiadanie jeśli chodzi o treść jest super, ale jak to piszesz jest trochę gorzej z tym. Moim zdaniem trochę za krótkie.
I♥1D&U

mikeydnia 2016-08-04 13:02:09.

Dokończ opowiadania jest dobre :)

Roxidnia 2016-08-08 14:16:25.

Sprawdzam komentarze regularnie i przyznam,że troszkę się na was zawiodłam... ale ze względu na te dwie osoby (Miętowy i mikey) postanowiłam dokończyć opowiadanie. Będzie to jeszcze jedna część, dłuższa niż poprzednie. Proszę was o jeden, ostatni komentarz pod tą częścią, która pojawi się do końca wakacji. Nie muszą to być same pochwały. Miło by było gdym dostała od was także jakieś rady...
POZDRAWIAM, Roksana :)

Basdnia 2016-08-17 18:04:29.

Chciałaś komentarz to proszę :p

pola136dnia 2016-08-19 19:10:57.

Roxi Twoje opowiadania są ciekawe z rozdziału na rozdział :) Czekam na następny :)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Historia Gabrielle... cz.8 - Nie jesteś niczyja"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)