FAŁSZYWY PRZYJACIEL

Cześć! Chciałam podzielić się z Wami moją historią z (czyt.dawnym) przyjacielem. Mam 14 lat i dotąd miałam wokół siebie pełno przyjaciół. Jeden z nich, Kuba, bardzo utkwił w mojej pamięci, poprzez nieprzyjemne zachowanie wobec mnie. Nasza znajomość zaczęła się w 6 klasie, w wakacje, kiedy zaczęliśmy spędzać ze sobą dużo czasu. Wszystko między nami było w jak najlepszym porządku, wspaniale się dogadywaliśmy i zawsze mogliśmy na siebie liczyć. Nasze więzi stawały się coraz to mocniejsze. Zdawałoby się, że ta przyjaźń będzie mocna i długa, lecz z czasem zaczęło coś między nami się psuć. Nie dogadywaliśmy się już tak, jak wcześniej i prawie w ogóle się nie spotykaliśmy. O pisaniu to już nie wspomnę. Kontakt po prostu zanikł. Przyszła 7 klasa, a wraz z nią mnóstwo problemów. Odkąd pamiętam, Jakub był zawsze cichym i spokojnym chłopcem. Nie miał problemów z nauką i dość dobrze układało mu się z równieśnikami. Pewnego razu, gdy wszystko się unormowało, nabraliśmy do siebie pełnego zaufania. Rozmawialiśmy o wszystkim, nie mieliśmy przed sobą żadnych tajemnic. Kuba bardzo nie lubił pewnej dziewczyny z naszej klasy, więc za każdym razem gdy o niej wspomniano, bardzo się złościł. Można powiedzieć, że żyli ze sobą jak pies z kotem.
Pewnego razu, gdy tak ze sobą pisaliśmy, Jakub zaproponował „zabawę”, która miała na celu poprawienie humorów i odprężenie. Polegała na tym, że braliśmy przypadkowe zdjęcie osoby, kopiowaliśmy jej twarz, po czym doklejaliśmy do ciała całkiem innego człowieka. Po 5-ciu minutowym graniu, wysłałam mu zdjęcie naszej koleżanki, z którą Kuba się nie lubił. Po jakimś czasie, otrzymałam to zdjęcie przyklejone do prawie gołego ciała jakiejś kobiety. Mieliśmy z tego niezły ubaw, a gra toczyła się dalej. Pare dni, a może tygodni później, gdy razem z koleżanką robiłyśmy nocowanie, Oliwia (bo tak miała na imię), otrzymała wiadomość od innej osoby z naszej klasy. Napisała, że Jakub pokazał jej to zdjęcie i powiedział, iż ja je przerobiłam. O mało co nie pokłóciłam się o to z Oliwką. Zaczęłam pisać do Kuby, w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Ten się wyparł, po czym próbował wmówić, że ja to zdjęcie przerobiłam i że to ja kłamię. Tak, w mgnieniu oka, nasza przyjaźń się rozpadła, ponieważ potrzebowałam czasu, by sobie to wszystko ułożyć. Czułam do niego taką nienawiść, zażenowanie. Jak mógł coś takiego zrobić? Po paru dniach napisałam do niego, bo myślałam, że to przemyślał i będzie gotów się przyznać. Po raz kolejny się zawiodłam, bo ten cały czas twierdził, że nic nie zrobił. Niestety, nie miałam na niego dowodów, ponieważ na bieżąco usuwałam nasze rozmowy, a zdjęcie nie zapisało mi się samo. W ten sposób nie utrzymujemy kontaktu, choć wiele razy miałam ochotę zacząć od nowa. Co o tym myślicie? Czuję, że on też nie miał by nic temu przeciwko. Powinnam go jakoś o to zapytać, a może wziąć wszystko na siebie, by między nami było dobrze? Proszę Was o rady. Pozdrawiam!
Dodał/a: ta_nieznajoma w dniu 11-05-2019 - czytano 253 razy.
Słowa kluczowe: kłótnia z przyjacielem fałszywa przyjaźń smutek ta_nieznajoma

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "FAŁSZYWY PRZYJACIEL"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)