Fałszywa przyjaciółka

Rok temu poznałam Michasię, chodziłyśmy do tej samej klasy i szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Poznałam ją z ludźmi z mojej miejscowości, pokazałam jej najlepszych chłopaków itp. Wszystko było jak najbardziej ok! Po jakimś czasie ok.4/5 mies. Była nasza pierwsza kłótnia, ale na 2 dzień było już wszystko w porządku. potem było jeszcze kilka małych nic nie znaczących sprzeczek.. Ale po każdej z nich byłyśmy jeszcze bardziej ze sobą zżyte. Jej mama nic nie miała do naszej przyjaźni, ale zaczęła mieć do mnie pretensje o jakieś rzeczy typu : Michasia się przez Cb nie uczy! W Olsztynie miała lepsze stopnie!. ITP. Potem sprawa się uspokoiła i można by pomyśleć, że nasza przyjaźń była wspaniała itp. Pod koniec roku pisałyśmy karteczkę na j.angielskim. Wyzywałyśmy 2 znienawidzone przez nas dziewczyny (2 panny M.) Karteczka wpadła w niepowołane ręce do Pana.D który, oczywiście dał dziewczynom kartkę. W tedy zaczęło się piekło.. Wyzwiska, Przezwiska i wszystko inne. W tym czasie miałyśmy jeszcze jednego wroga Martynę. Wyzywała nas i obgadywała na wszystkie strony. Ale jakoś dobrnęłyśmy do zakończenia roku. Wtedy nie wiedziałam jeszcze jaki charakterek ma Michasia... W czasie wakacji nie miałam kontaktów z Miśką, było mi trochę przykro z tego powodu, ale miałam inne zmartwienia. Wyjechałam na 3 tyg. na wakacje do USA. W tym czasie również nie było żadnego znaku życia od Michasi, już wtedy przeczuwałam, że to koniec. Gdy wróciłam do domu weszłam na kompa (dokładnie na naszą-klasę) i zobaczyłam tam tę wiadomość : ,, ostatnio wiele myślałam na temat naszej przyjaźni i myślę nie ma sensu . ostatnio się zmieniłam i ty też . nie chce żebyśmy się kłóciły bo to do niczego nie prowadzi ale proszę zostańmy NA RAZIE koleżankami i nic więcej . przepraszam że się nie odzywałam ale bałam się powiedzieć . " . Tak zakończyła się nasza przyjaźń... Minął już miesiąc albo nawet półtora od tamtej wiadomości. Moje życie wyszło na prostą, od tamtego czasu mam lepsze kontakty z rodzicami, innymi koleżankami i wszystko jest lepsze. Michalina ma nową przyjaciółkę, Martynę. Obie są siebie warte. Ja wiem, że prawdziwa przyjaźń wciąż na mnie czeka!

PS: To opowiadanie jest na FAKTACH. To przytrafiło się mi... :-)
PS2: na tej stronce mam także opowiadanie w 2 cz. pt. ,,Zapomniany"
Dodał/a: Klaudia w dniu 12-08-2011 - czytano 393 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek krótkie opowiadania kłamstwa Klaudia
Kategoria: O przyjaźni

Komentarze (2)

Anetadnia 2011-12-07 18:11:23.

Cześć. Bardzo mi się podoba twoje opowiadanie. Byłam w tej samej sytuacji, wiem co przeżyłaś. Powiedziałaś: "Ja wiem, że prawdziwa przyjaźń wciąż na mnie czeka!" więc wierzysz w prawdziwą przyjaźń?

Klaudiadnia 2012-03-17 22:29:10.

Tak, wierzę:)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Fałszywa przyjaciółka"

(pole wymagane)