Emma Evans II

Gdy weszła do domu wszystko belo urządzone na bogato. Było pięknie, ale najberdziej podobał jej się jej pokój. Byl wiekszy od jej starego mieszkania. Od razu wzięła prysznic a ze było późno położyła sie spać. Jutro miała iść do nowej szkoły, więc chciała się wyspać. Gdy wstała rano wszystko było jal z bajki. Ubrala się w nowe markowe ciuchy, uczesała się, umyła u zeszła ba dół na śniadanie. Zhadła szybko jajecznicę i poszła do szkoły. Nie szla długo, bo ledwie 5 minut. Jej nowa szkoła była wielka, w porównabiu jej starej. Kontynuowała studia psychologiczne. Byla w II klasie. W szkole był gwar. Szła przed siebie szukahąc szafki z napisem 12. To miała byc jej szafka. Nagle ktoś ja pchnął i poleciała do tyłu... Wpadła na jakiegoś chłopaka, który ją złapał i przyglądał jej się serdecznie.
- w...wybacz... - wydukała onieśmielona dziewczyna.
- spoko, przecież nic się nie stało. Jestem Alex. Hej, ty jesteś chyba nowa chcesz, to cię oprowadzę.
- Dzieki... Jestem Emma. Miło mi Cię poznać.
- do której chodzisz klasy?
- nooo... Jestem na drugim roku.
- super, bo ja też. Pomogę ci znaleźć szafkę jaki masz numer?
- 12
- ohoho... To na końcu korytarza. Chodź, zaprowadze Cię.- Emma wachała się przez chwilę ale ten jego uśmiech... Rozbrajający... W końcu poszła za nim.
- to ta. Nie ma za co. Włóż tu książki i zeszyty i chodź na lekcje... Pierwsze mamy praktyki.
Po szkole poszła do szatni. Dzisiaj caly dzień spędziła z nim. Caly czas o nim myśli. Matko, jakie on ma gęste brąz włosy. W jego brązowych oczach mogłaby utonąć. Był świetnie zbudowany. Z rozmyślań wyrwal ją nikt inny jak Alex.
- daleko mieszkasz?
- nie, dość blisko.
- A widziałaś te willę przecznice stąd? Ci to musza być bogaci.
- i są bogaci, bo to mój dom.
- co ?! Mieszkam obok! Jak moglem nie zauwazyc takiej ładnej dziewczyny w sąsiedztwie?! - na te słowa Emma poczuła ze pieką ją policzki.
- no.. B...bo wprowadziliśmy sie dopiero wczoraj wieczorem... Mozesz przyjść i odrobimy razem lekcje oraz sie połączymy...
- z chęcią... Idziemy?
- jasne. - i tak wyszli ze szkoły gdy byli u niej w domu przedstawiła go rodzicom i poszli się uczyć. Cieszyla się, ze jest obok. Gdy skończyli pożegnała go i doprowadziła do drzwi.
**
Alex nie wieżył że jest u niej w domu. Ledwo co ją poznał a już ją kochał. Była piękna i mądra. Gdy się uczyli tak naprawdę myślał tylko o jej pieknych oczach. Gdy na koniec doprowadziła go na dół, żałował ze nie moze zostać dłużej. Jak tylko wrócił do domu uslyszal jak ktos ksząta się po kuchni.
- hej mamo!
- hej synuś. Jak było na studiach?
- spoko. Hej tato.- do pomieszczenia wszedł mężczyzna w średnim wieku.
- hej Alex. Jak tam ?
- dobrze. Jest Jack?
- tak u siebie w pokoju.- gdy chłopak poszedł na górę usłyszał głośną muzykę. Jego starszy brat zajmuje sie D- j ką.
- siema Jack.
- siema Alex.
- biezły rytm. Chociaż, ja bym zrobił to szybciej.
- wezme to pod uwagę...- Alex usiadl na łóżko brata zamyślony.
- coś się stało?
- nic.
- przecież widzę że coś jest na żeczy. Gada co się stało.
- Emma sie stała...
- aaa... Dziewczyna... I wszyskp jasne. Ale o co chodzi konkretnie?
- jest wspaniała. Jeat nowa i chodzi do mojej klasy. Bylem dzisiaj u noej i się uczyliśmy.
- serio? A gdzie mieszka?
- w willi obok.
- a, to ta slicznotka. Faktycznie ladna dziewczyna.
- co ty bie powiesz... Spadam, mówiłem sie z kumplami do knajpy.
-ok cześć .
- Pa- Alex wyszedł a Jack dalej robił swoje.

❤CDN❤
Dodał/a: juliett_159.12 w dniu 6-02-2018 - czytano 652 razy.
Słowa kluczowe: krótkie opowiadanie miłość rodzina pieniądze nauka

Komentarze (1)

smutne dnia 2018-04-04 15:45:27.

Strasznie dużo literówek i błędów ortograficznych. To bardzo razi i przez to nie da się czytać.

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Emma Evans II"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)