Dziwny sen...
Nawet sobie nie zdajemy sprawy,co się dzieje w naszych głowach gdy śpimy,od czego to zależy?szczerze nie wiem,nie zastanawiałam się nad tym.Od dziecka zawsze dręczył mnie pewien sen,niby był glupi i bez sensu,ale tak się go bałam że coś okropnego.Jak każde dziecko miałam swoje lęki i wcale nie zaprzeczam,ale od kąd pamiętam co najmniej pięc razy w roku śnił mi się jeden sen,dziwny sen którego się bałam.
Więc tak,w tym śnie jestem mała dziewczynką bawię się na łużku,na przeciwko łużka stoi duża szafa,a między tym taki ciasny kąt,wprawdzie nigdy na niego uwagi nie zwracałam bo to mała przestrzeń po między szafą a łużkiem.Moja wybujała fantazja,cos zaczyna się w tej głowie tworzyc gdy śpię,i widzę ponownię bawię się na łużku,i widzę ta przestrzeń ale jest Ona dziwna,to jest taka czarna odchłań nie wiem co to jest,w pewnym momęcie sie potykam i wpadam do niej,i lece do środka,w dół nie wiem gdzie i zawszę moja podświadomość mówi "Obudz się" i budzę sie wystraszona,zdyszana.Wkoncu małe dziecko,miałam prawo się bać tego snu?Zapomniałam.Ale od piątego roku życia sen śnił mi się tysiac razy i nigdy go nie doczekałam do konca,leciałam poprostu gdzieś.Sen snił mi się monotonnie,nawet gdy skonczyłam 17 lat,tak samo się go bałam a On nadal mi się śnił,dręczył mnie okropnie!Ponownie mi się śni scena z dziecinstwa,ponownie spadam,ale nie budzę się nie pozwalam na to,lecę lecę...wreśćie upadam,wstaję i stoje jako mała dziewczynka pomiędzy szafą i lużkiem.Sen się skonczył i od tamtej pory już mi się nie przyśnił,teraz wiem ze poprostu musiałam spaść i wyjść by więcej juz tam nie spadać.
Więc tak,w tym śnie jestem mała dziewczynką bawię się na łużku,na przeciwko łużka stoi duża szafa,a między tym taki ciasny kąt,wprawdzie nigdy na niego uwagi nie zwracałam bo to mała przestrzeń po między szafą a łużkiem.Moja wybujała fantazja,cos zaczyna się w tej głowie tworzyc gdy śpię,i widzę ponownię bawię się na łużku,i widzę ta przestrzeń ale jest Ona dziwna,to jest taka czarna odchłań nie wiem co to jest,w pewnym momęcie sie potykam i wpadam do niej,i lece do środka,w dół nie wiem gdzie i zawszę moja podświadomość mówi "Obudz się" i budzę sie wystraszona,zdyszana.Wkoncu małe dziecko,miałam prawo się bać tego snu?Zapomniałam.Ale od piątego roku życia sen śnił mi się tysiac razy i nigdy go nie doczekałam do konca,leciałam poprostu gdzieś.Sen snił mi się monotonnie,nawet gdy skonczyłam 17 lat,tak samo się go bałam a On nadal mi się śnił,dręczył mnie okropnie!Ponownie mi się śni scena z dziecinstwa,ponownie spadam,ale nie budzę się nie pozwalam na to,lecę lecę...wreśćie upadam,wstaję i stoje jako mała dziewczynka pomiędzy szafą i lużkiem.Sen się skonczył i od tamtej pory już mi się nie przyśnił,teraz wiem ze poprostu musiałam spaść i wyjść by więcej juz tam nie spadać.
Dodał/a: Windy w dniu 31-03-2011 - czytano 289 razy.
Słowa kluczowe: krótkie opowiadania Windy
Kategoria: Sny - opowiadania senne
Słowa kluczowe: krótkie opowiadania Windy
Kategoria: Sny - opowiadania senne
