Dziwna sytuacja - proszę, pomóżcie mi to zrozumieć

Cześć. Sytuacja, w której jakiś czas temu się znalazłam jest (przynajmniej moim zdaniem) dziwna i niecodzienna. Zanim Wam ją przedstawię, muszę zrobić krótki wstęp. Zatem: w tej historii są dwie osoby. Pierwszą jestem ja, a drugą chłopak, którego kojarzę z zeszłego roku (chodziłam z nim na jeden dodatkowy przedmiot). Nigdy nie rozmawialiśmy, nie witaliśmy się na korytarzu. Jest ode mnie o rok starszy. I we wrześniu do mnie podszedł. Rozmowa była krótka, dziwna i niezręczna. Dodatkowo mówił tak cicho, że prawie w ogóle go nie słyszałam i w zasadzie bardziej się domyślałam, co mówił niż faktycznie rozumiałam. Potem znowu nic. Cisza. Raz uśmiechnęłam się do niego, ale tylko się na mnie spojrzał. Tydzień albo dwa później, jak wracałam do domu, zapytał się mnie, która jest godzina. Zaczęliśmy rozmawiać, było miło, przyjemnie. Stwierdziłam, że nie jest aż takim gburem, na jakiego wygląda. W szkole znowu - nic. Rozmawiamy prawie codziennie, przeważnie mamy tyle sano godzin. Jest naprawdę sympatyczny, prawie zawsze się z czegoś śmiejemy. Tyle, że w szkole nadal nic. Mija mnie, udaje że mnie nie zna. A i jeszcze jedno: jednego dnia jest naprawdę miły, czasami nawet powie mi jakiś komplement, a drugiego staje się opryskliwy i nieprzyjemny. Czy to jest normalne, że człowiek najpierw przez rok udaje, że mnie nie zna, a potem zaczyna ze mną normalnie rozmawiać? Czy to jest normalne zachowanie? Czy ja coś sobie wymyślam? Rozdwojenia jaźni można dostać. Jeśli wpadniecie na jakiś powód, dlaczego on tak robi, to (bardzo proszę) piszcie!
Pozdrawiam serdecznie!!!
Dodał/a: siedmiostrunna w dniu 16-11-2019 - czytano 201 razy.
Słowa kluczowe: dziwne coś siedmiostrunna

Komentarze (0)

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Dziwna sytuacja - proszę, pomóżcie mi to zrozumieć"

(pole wymagane)

(pole wymagane)

(pole wymagane)