Dylemat

Wszystko zaczęło się w gimnazjum. Byliśmy w osobnych klasach, ale pojechaliśmy na zieloną szkołę razem. Kilka dni przed wyjazdem umówiłam się z przyjaciółką z tej klasy co Przemek(chłopak w którym byłam/ jestem (?) zakochana), że ja zajmę się Przemkiem a ona Norbertem(chłopak który podobał się Marysi- wtedy mojej przyjaciółce). Marysia opowiadała mi że w klasie jest lubiana i że ma świetny kontakt z nimi. Zgodziłam się. W końcu mogłam zdobyć Przemka- chłopaka marzeń...
Siadamy w autokarze. Klasa A z lewej, klasa B z prawej. Ja byłam w klasie B, siadam z Alą moją przyjaciółką z którą byłam w pokoju, za nami Łucja i Natalia z którymi byłyśmy w pokoju.A obok Norbert i Przemek, dwaj najlepsi przyjaciele, najbardziej pożądani chłopcy w klasie A. Przede mną siedział Kuba- zakochany wew mnie, ale traktowałam go jak kolegę i Maciek. Ogólnie zdziwiło mnie że Marysia usiadła na drugim końcu autokaru, inaczej się umawiałyśmy...
Jak to w autokarze rozmowa się potoczyła, zeszło na temat Marysi. Opowiadali o niej jak o najgorszym wrogu, nienawidzili jej. Zdziwiłam się, bo te wszystkie historie które mi opowiadała świadczyły o tym że jest lubiana, że chłopacy na nią lecą. Dojechaliśmy na miejsce. Ładny ośrodek, duży. Dostałyśmy pokój pod Przemkiem i Norbertem, ja, Łucja, Ala i Natalia, nie mogłyśmy mieszać klas, dlatego bez Marysi. Wszystkie opowieści o tym że jest lubiana i że wszyscy na nią lecą to były kłamstwa... Przyszła do mnie wieczorem i awanturowała się że to moja wina że Norbert na nią nie zwrócił uwagi i że ona go nie chce, że chce Przemka. Było to dość dziwne. Nasza przyjaźń się skończyła. A Zielona szkoła trwała dalej. W nocy chłopcy z A i dziewczęta z B grały w butelkę w pokoju Przemka i Norberta, ja z Łucją też tam byłyśmy. Okazało się że Łucja coś czuje do Norberta, lecz Norbert do niej nie... Norbert coś czuł do mnie. I nie czułam się z tym dobrze. Przemek też coś czuł do mnie, a ja do Przemka, robiłam co mogłam żeby Norbert coś poczuł do Łucji, w końcu go namówiłam żeby dał jej szansę. Cały czas na zielonce spędzaliśmy razem, każda wycieczka w góry, każde muzeum, każde ognisko, każda dyskoteka, a w nocy butelka. Tylko gdy wracałam z Łucją do pokoju, to rozmawiałyśmy o spędzonym dniu, o następnym dniu i o tym że już za nimi tęsknimy. To było piękne, lecz zbliżał się koniec zielonej szkoły...Przyjechaliśmy do domu, a oni o nas zapomnieli. Nie odzywali się. W szkole traktowali nas jak powietrze...
Minął rok. Kolejna Zielona Szkoła. Umysłowo nastawiałyśmy się z Łucją że oni o nas nie pamiętają, że mają dziewczyny ze swojej klasy... ale nie. Usiadłyśmy razem w autobusie, a oni się przysiedli. Norbert zaczął rozmowę. Zawsze był rozmowny. Okazało się, że po przyjeździe nie rozmawiali z nami, ponieważ Maryśka nagadała wychowawczyni, że Przemek i Norbert ją zranili, że ona sobie z tym nie radzi. Musieli odczekać trochę, bo pani stwierdziła, że to my ich zmieniłyśmy. Tym razem dostaliśmy pokoje obok siebie, balkon w balkon, ściana w ścianę... Byłyśmy szczęśliwe jak rok temu! Tym razem byliśmy nad morzem, wszystko się układało, było tak jak dawniej, znów szlam z Przemkiem za rękę, szeptał mi do ucha, tańczył ze mną na dyskotece, rozmawiał w nocy na balkonie. Nawet Norbert zamienił się ze mną miejscem w autokarze, żeby być bliżej Łucji, a ja Przemka. Wszyscy mówili że z nas ładna para, ciągle powtarzali "Przemek- Marina", życzyli szczęścia. Wszystko było takie piękne... Codziennie wieczorem całymi klasami chodziliśmy na plażę, oglądać zachód słońca, codziennie słyszałam przy zachodzie "Kocham Cię"... Nie myślałam o nikim innym tylko o Przemku. Tyle o nim wiedziałam, tak dobrze go znałam. Tak go kocham. Zielona szkoła skończyła się. Znowu to samo, w szkole jakbyśmy się nie znali... Bardzo mnie to dobijało. Nie rozumiałam tego, Nie chciałam tego, chciałam tej plaży i tego zachodu! Następny rok, następna zielona szkoła, lecz nie taka sama. Inna, zupełnie inna. Norbert i Przemek pokłócili się, my z Łucją nie miałyśmy zamiaru się kłócić, nigdy się nie kłóciłyśmy "na stałe". Zawsze się godziłyśmy po kilku minutach, mamy tak podobne i zgodne charaktery, że nie mamy jak. Poza tym jesteśmy bardzo ze sobą zżyte. Mieli osobno pokoje. Ani jeden ani drugi nie zwracał na nas uwagi... Nie to nie, trudno. Ta zielona szkoła była smutna, nudna i dłużyła się. Wolałam wracać do szkoły, tam przynajmniej Kuba na mnie zwracał uwagę, z resztą na tej Zielonej szkole zakumplowałam się z nim i z chłopakami z naszej klasy. Ale to było co innego, traktowali mnie jak równego sobie. Tak samo Monikę, razem graliśmy w nogę, w karty. Było fajnie, ale tylko ostatnie 3 dni.
Koniec roku, a konkretnie koniec gimnazjum... Norbert poszedł do innego liceum, Ja, Łucja, Przemek i większość z gimnazjum do jednego liceum. Tydzień przed rozpoczęciem liceum jadę na rowerze sprawdzić z kim jestem w klasie. Patrzę na listę.Teraz jest 5 klas, a nie 3... patrzę na listę po raz drugi, czytam i widzę że jestem w klasie z Łucją, Magdą i ... Przemkiem?! Dlaczego akurat z nim?! udało mi się o nim zapomnieć, a teraz mam być z nim w klasie?! Nie chcę...
Pierwszy dzień w szkole. Przemek jest taki przystojny... taki fajny... Te jego brązowe oczy i blond włosy... ehh. Zakochałam się w nim. Z Norbertem utrzymuję kontakt przez gadu- gadu, czasami jeździmy na rowery, pizzę, łyżwy... nigdy mi nie chciał powiedzieć o co się pokłócili z Przemkiem. Dziewczyny z ich byłej klasy plotkowały że o mnie, bo Norbertowi odwidziała się Łucja, nie chciałam tego słuchać, wierzyć w to. Na lekcjach Przemka nie poznawałam, to nie był on... zmienił się potwornie, nie wiedziałam że to możliwe. Pani mnie usadziła z nim na matmie. Bo on nic nie umiał, a ja wszystko rozumiałam i umiałam wytłumaczyć. Tłumaczę mu to wszystko... ogólnie fajnie jest. Ale ja nie wiem co ja mam dalej zrobić, ja jestem w nim zakochana, ale nie wiem czy on we mnie tak, sytuacja jest skomplikowana...

Dodał/a: Mari-Kori w dniu 16-02-2011 - czytano 1176 razy.
Słowa kluczowe: opowiadania nastolatek smutek miłość przyjaźń szkoła Mari-Kori
Kategoria: Miłosne

Komentarze (7)

Onadnia 2011-02-18 16:09:10.

zapytaj

puladnia 2011-02-18 16:54:01.

Fajne, tylko troche zakonczenie takie niedokonczone :P
Nie wiadomo co dalej ;)

heshrthdnia 2011-02-18 19:48:42.

pogadajcie powaznie, może on czuje to samo co ty, tylko boi się odrzucenia? :)
powodzenia ;*

martynadnia 2011-02-19 20:02:23.

też tak myślę pogadaj z nim może on czuje to samo co ty tylko boi się że ty go odrzucisz ..powodzenia...;***

Smutna romantyczkadnia 2011-03-02 18:07:50.

Hmm... Fajne. Liczę na drugą część

Oladnia 2011-03-03 15:26:17.

Hej!. mi się wydaje , że to Norbert mu powiedział żeby z ciebie zrezygnował lub coś w tym stylu... a ty jeszcze się z nim spotykałaś achhhh...Naprostuj sprawę i już.

anonimowadnia 2011-04-22 21:56:49.

pogadaj z nim nie masz nic do stracenia

Prosimy o nie dodawanie danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Dylemat"

(pole wymagane)